Strona 1: Laureaci; Lista konkursowa;
Strona 2: Laur SDP;


LAUR SDP 2006

DLA BOHDANA TOMASZEWSKIEGO


Za niedościgniony wzór dziennikarskiego profesjonalizmu

Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich


BTomaszewski

W kilka dni po wybuchu II Wojny Światowej, pułkownik Umiastowski ogłosił słynny apel (odezwę) do młodzieży płci męskiej, w wieku poborowym, aby udawała się na wschód przed nadciągającymi wojskami niemieckimi. Trzej bracia Tomaszewscy: Janusz, Wiesław i Bohdan zgłosili się do stołecznej cytadeli z zamiarem “wstąpienia w kamasze”.

W kilka miesięcy potem radca Olchowicz, przedwojenny kapitan sportowy Polskiego Związku Tenisowego, ogłosił zaciąg do pierwszej formacji wojskowej pod nazwą Związek Walki Zbrojnej. Potem przekształcił się on w Armię Krajową. Cała trójka braci wraz ze swymi kolegami i przyjaciółmi ze świata tenisa, jak bracia Ksawery i Ignacy Tłoczyńscy, Spychala, Gottshalk, odpowiedziała na wezwanie. Potem przyszło powstanie. I znów wyżej wymieniona trójka stawiła się na swych pozycjach. Bohdan gorące dni narodowej insurekcji spędził w zgrupowaniu “Kuby” na starym mieście. Miał pseudonim “Mały”.

Po wojnie, były mistrz Polski juniorów nie stracił kontaktu z byłymi towarzyszami broni i ze sportem. Pierwsze kroki stawiał na Pomorzu, potem rozpoczął prace komentatora w redakcji sportowej Polskiego Radia a później i Telewizji.

Francuzi mówią c’est le ton que fait la chansone. Można to odnieść do jego pracy komentatora i sprawozdawcy. Stworzył własny styl interpretacji faktów. Kiedy przez kilka lat prowadziłem zajęcia na wydziale dziennikarstwa UW miałem na co dzień kontakt z młodym pokoleniem dziennikarzy, mających aspiracje zaistnienia w tym zawodzie. Wielu z tych młodych adeptów sztuki dziennikarskiej, o Bohdanie Tomaszewskim mówi, że jego przykład zachęcił ich do “bycia kimś” w dziennikarstwie sportowym. Świetny głos, znakomita dykcja czym dysponował Bohdan to nie wszystko, ale bardzo dużo.

Tenis, szermierka, narty, boks i lekka atletyka były terenem na którym czuł się najpewniej. Niezapomniany mu tego do dziś starsze Panie i starsi Panowie, dla których był wzorem reportera – dżentelmena. Zostawił również wyraźny ślad w wyobrażani i imaginacji młodszego pokolenia adeptów i sympatyków sportu. Autor kilku książek, wielu prasowych artykułów, kilku scenariuszy filmowych. W gorących dniach grudnia 1981 myślał że to koniec jego kariery sprawozdawcy. Władza ludowa zabroniła mu przebywania na terenie budynków radiowych.

Tymi którzy sporą cześć swej edukacji w świecie sportu zawdzięczają Bohdanowi są również jego koledzy po fachu. Należę do nich i wiem co mu zawdzięczam. On sam był wielbicielem talentu niezapomnianego Wojciecha Trojanowskiego z Radia Wolna Europa.


Laudacja wygłoszona przez Andrzeja Romana







Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich

Foksal 3/5

00-366 Warszawa

tel. 22 827 87 20