Jaka była idea powstania Fundacji Solidarności Dziennikarskiej?
Po pierwsze fundacja powstała dlatego, że zjazd Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich zobowiązał do tego zarząd. Jednak powodem do tego, by powstało takie miejsce, narzędzie gdzie można będzie zbierać pieniądze była idea powstania Domu Seniora dla dziennikarzy – emerytów, która pojawiła się w stowarzyszeniu wiele lat temu. I to jest jedna z nóg fundacji i zarazem przyczyna jej powstania. Ale fundacja ma służyć nie tylko budowie Domu Seniora jednak również pomagać dziennikarzom. Ma sprzyjać temu, by powstawały książki, media, gazety, portale internetowe czy filmy dokumentalne. Ma być organizatorem produkcji, a także współfinansować rozmaite dziennikarskie projekty.
Fundatorem fundacji jest SDP, a kapitał własny wynosi 300 tys. zł. Z tej sumy 150 tys. zł to tzw. kapitał niedotykalny – będący stale na koncie fundacji, a kolejne 150 tys. zł to kapitał przeznaczony na rozpoczęcie działalności oraz pierwsze dziennikarskie projekty. W przyszłości fundacja powinna przede wszystkim przejąć zarządzanie Centrum Prasowym przy ul. Foksal w Warszawie, bo obecnie robi to firma komercyjna i mieć z tego dodatkowe pieniądze na bieżącą działalność. Jednak fundacja ma zajmować się również pozyskiwaniem środków. M.in. od osób, które chcą solidaryzować się z dziennikarzami ale także z funduszy unijnych, szwajcarskich czy norweskich. Następnie cały ten kapitał znajdzie się w rękach tego kto będzie rządził fundacją i będzie to w odpowiedni sposób rozdzielał. Przygotujemy odpowiednie rozwiązania prawne, by powstała część pożyczkowa, gdzie jakiś bank będzie udzielał pożyczek dziennikarzom, a gwarantem tych pożyczek będzie właśnie fundacja. Chodzi o małe pożyczki, gdy np. freelancerzy, dziennikarze przestają zarabiać i nie stać ich na własne utrzymanie. Dla banku fundacja będzie więc źródłem wiarygodności jeśli chodzi o kredyty. Innym przykładem jest dziennikarz, który chce napisać biografię Andrzeja Leppera i jest wydawnictwo, które chce taką książkę wydać. To wydawnictwo nie może dać jednak zaliczki. I wtedy właśnie może powstać trójporozumienie, gdzie fundacja pokrywa część kosztów ale jednocześnie bierze udział w zyskach ze sprzedaży danej publikacji. Jest więc ona czymś bardzo, w obecnych czasach, potrzebnym. .
Czy tylko członkowie SDP będą mogli z takiej pomocy korzystać, czy także dziennikarze niezrzeszeni?
Z tej pomocy będą mogli skorzystać wszyscy dziennikarze, którzy takiej pomocy potrzebują. Jednak gdy ktoś przychodzi do fundacji Solidarności Dziennikarskiej SDP po pożyczkę powinien mieć taki odruch by przystąpić do stowarzyszenia.
Czy do tej pory udało się komuś pomóc, zrealizować jakiś projekt?
Fundacja, to jest decyzja zarządu, jako instytucja dziewicza czeka na rozstrzygnięcie walnego zgromadzenia na temat tego kto ma rządzić w SDP po nowych wyborach. My mamy koncepcję i wyposażamy fundację w 300 tys. zł jednak nie zaczynamy działalności po to by nie rodzić niepotrzebnych emocji.
Jednak, gdy okaże się, że walne zgromadzenie da panu kredyt zaufania na kolejną kadencję to jak będzie wyglądać działalność fundacji?
Prezes SDP nie powinien być jednocześnie prezesem fundacji i nie można jednego z drugim mieszać. Dlatego możliwe są dwie koncepcje. Albo prezes jest znaną osobą i może wykonywać taką pracę nieopłatnie gwarantując fundacji dobre funkcjonowanie. Albo jest prezes, który też jest znanym dziennikarzem jednak bierze dyrektora zarządzającego - managera i fundacja działa na zasadach typowo rynkowych. Obie koncepcje są tak samo dobre jednak wszystko zależy od osób, które będą fundacją kierować.
Czy w Polsce jest dużo przedsięwzięć, które mają problem z realizacją i będą chciały korzystać z pomocy fundacji?
Myślę, że bardzo dużo. Bo najtrudniejsze jest zebranie kapitału początkowego, pierwsze miesiące kiedy projekty starują. Jest więc także ryzyko, które powinno być przez fundację minimalizowane. Oczywiście nie każdy kto się zgłosi będzie dostawał pieniądze. Wiem, że są książki, które nie powstają bo dziennikarz nie może się zaangażować w pisanie ze względu na to, że musi mieć na życie, czyli wykonywać codzienną pracę. To samo tyczy się filmów czy reporterów robiących świetne korespondencję, Jeśli fundacja ruszy z kopyta to będzie bardzo ważną instytucją jeżeli chodzi przyszłość dziennikarza w Polsce.
Co będzie jednak dalej z Domem Seniora, bo rozpoczęcie takiej budowy to miliony złotych, które zapewne ciężko będzie pozyskać?
Budowa Domu Seniora to kilkanaście milionów złotych. Utrzymanie go rownież trzeba przewidzieć. To jest zbudowanie drugiej infrastruktury. Oddzielne konto bankowe, oddzielna osoba, która powie: dobrze będę chciał wybudować ten dom. Jeśli chodzi o kapitał to SDP niedawno kupiło 4 hektary gruntu w Wildze (woj. mazowieckie) i tam oczywiście taki dom może powstać. Jednak tutaj trzeba mieć już biznesową wyobraźnię, ponieważ jest to dzieło, optymistycznie patrząc, na minimum 7 lat. Dlatego też na Dom Seniora i jego działalność powstanie odrębne konto, do którego nie będzie miał kluczy ten kto na bieżąco zarządza fundacją. Właściwie na ten dom można już zacząć zbierać pieniądze. Jeśli są ludzie chętni żeby pomagać to mogą zbierać pieniądze bo do tego nie jest potrzebny ani prezes ani dyrektor zarządzający. Ludzie wpłacaliby więc pieniądze na konto budowy Domu Seniora.
