Redaktor naczelny na pierwszej stronie, zgodnie z dawno utrwalonymi zwyczajami, otwiera numer wstępniakiem ujmującym najważniejsze problemy ostatnich dwóch tygodni, albowiem rzecz dotyczy dwutygodnika „Gazeta Obywatelska” (z 4 – 17 kwietnia br.). Tymczasem wewnątrz numeru, na str. 8, jest drukowany sążnisty artykuł, który radykalnie i całościowo: w opiniach ogólnych i szczegółowych, zaprzecza temu, co pisze na pierwszej stronie autor wstępniaka....
Dawniej dziennikarz nie tylko że musiał umieć pisać, wypowiadać się, filmować, ale nade wszystko znajdować tematy, których oczekiwali odbiorcy. A przecież mądry, uczciwy dziennikarz wie, że gdy zajmuje się problemami politycznymi, społecznymi czy gospodarczymi, to czytelnicy, słuchacze lub widzowie nigdy nie oczekują chwalby – zazwyczaj szukają na łamach publicystycznych czy w audycjach krytyki poczynań polityków i władzy, od których zależy tu i teraz ich egzystencja....
W pierwszych latach obecności w życiu publicznym „Gazeta Wyborcza” była warsztatowo wprost wzorcowa. A jednak redaktor naczelny zaczął później schlebiać i oddawać honory swym dawnym prześladowcom....
Poprzednicy prezydenta płk. Putina jeździli co roku na Krym bić czołem do stóp chana tatarskiego i składać mu w hołdzie poddaństwa podarunki....
I znowu się zdenerwowałem na język osób publicznych. Nie dlatego, co od dawna irytuje, że ledwo poznani młodzi ludzie zwracają się do mnie per „panie Jacku”....
P { margin-bottom: 0.21cm; direction: ltr; color: rgb(0, 0, 0); widows: 2; orphans: 2; }P....
Siódme dziesięciolecie minionego wieku. było „wybuchowe”....
Przyznam, że nie bardzo chciałem obejrzeć „Jacka Stronga”. Zrażał mnie do niego reżyser, bałem się i jego kłamstw, i dawnej sympatii do umundurowanych pretorianów Polski ludowej....
Co mają czynić ci nieliczni, którym coraz bardziej nie podobają się „Wiadomości” telewizyjne? Zapaliwszy światła w mieszkaniu i włączywszy telewizor na cały regulator, wyjść demonstracyjnie na ulice i przechadzać się po nich aż do skończenia audycji? No, może wrócić jeszcze przed prognozą pogody, bo te informacje nie są manipulowane. Skąd ten pomysł? Nie pamiętamy? Przecież w PRL tak reagowali mieszkańcy wielu miast, którzy nie mogli znieść „Dziennika&rdqu....
Zacznę nietypowo i nieprofesjonalnie – od zagadki. Zacytuję mianowicie króciutki fragment wypowiedzi „polityka” i zapytam, z jakimi doświadczeniami niedawno minionej historii kojarzy się słownictwo tego tekstu i sposób dyskredytowania przeciwników politycznych (już bez cudzysłowu)? Oto wedle autora jeden z nich „gotów jest zaprzedać się politycznym chuliganom, załganym hipokrytom (…) i zwykłym kłamcom…”....
