David Satter, amerykański dziennikarz pracujący w Rosji od 2003 roku, został wydalony przez władze Kremla w związku z pracą nad materiałem dotyczącym protestów na Majdanie
Służby konsularne Rosji w USA, poinformowały Sattera, że jest w Moskwie osobą niepożądaną ze względu na interes państwa. Satter pracuje dla moskiewskiego biura Radia Wolna Europa, a jego problemy zaczęły się w momencie gdy chciał wrócić do Rosji z Ukrainy.
Ambasada USA zareagowała już na decyzję Rosji i wydała notę protestacyjną.
Jest to jeden z pierwszych przypadków, od momentu zakończenia zimnej wojny, wyrzucenia dziennikarza z Rosji. Czy przedstawiciele prezydenta Putina zmienią decyzję ws. dziennikarza?
mu/rp.pl
