Polski fotoreporter Maciej Suder, porwany w lipcu w Syrii, żyje - taką informację przekazał na antenie radia RMF FM minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski.
- Dla jego dobra nie możemy podawać żadnych innych szczegółowych informacji. Jest to skomplikowany region, z różnymi strefami wpływów, ale te wysiłki mają najwyższy priorytet - powiedział Informacyjnej Agencji Radiowej Michał Safianik z biura rzecznika prasowego MSZ.
Marcin Suder, który wyjechał do Syrii na zlecenie między innymi, polskiej agencji fotograficznej Melon Studio, został porwany 24 lipca. Od tamtej pory polski MSZ nie przekazywał żadnych, szczegółówych informacji na temat porwanego fotoreportera.
26 września pojawił się jednak cień nadziei. Zbigniew Sosnowski, wiceprzewodniczący komisji ds. służb specjalnych stwierdził, że Suder najprawdopodobniej żyje. - Służby posiadają dość dużą wiedzę na temat sytuacji i można powiedzieć, że ten Polak najprawdopodobniej żyje. Jest jakaś szansa na jego uwolnienie, ale droga do tego jest jeszcze dość daleka - oświadczył Zbigniew Sosnowski. - Z dużym prawdopodobieństwem wiemy, kto przetrzymuje Polaka - dodał.
Agencja Reuters podała, że Polaka porwano z opozycyjnego biura prasowego w mieście Sarakib, na północnym zachodzie Syrii. W ubiegłym roku w Syrii zginęło aż 39 dziennikarzy, a 21 zostało uprowadzonych. Większość porwanych uwolniono.
