W porządku obrad, zaplanowanego na 31 stycznia posiedzenia Rady Mediów Narodowych, nie znalazł się punkt o odwołaniu zarządu Telewizji Polskiej. Z takim wnioskiem wystąpił Grzegorz Podżorny, członek rady z Kukiz’15.
Fala krytyki na TVP spadła po wyemitowaniu w „Wiadomościach,” zaraz po śmierci prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, materiału, w którym pokazano przykłady mowy nienawiści głównie ze strony polityków opozycji. Grzegorz Podżorny wniosek o odwołanie prezesa TVP Jacka Kurskiego i członka zarzadu Macieja Staneckiego, uzasadnił „narastającą agresją w polskiej debacie publicznej i negatywną rolę telewizji publicznej w tym zakresie”. Chciał, aby rada zajęła się tą sprawą na najbliższym posiedzeniu. Tak się jednak nie stanie. W rozmowie z portalem Wirtualnemedia.pl, przewodniczący RMN Krzysztof Czabański potwierdził, że w porządku obraz najbliższego posiedzenia nie znalazł się punkt dotyczący wniosku o odwołanie zarządu TVP. Grzegorz Podżorny może jeszcze próbować wprowadzić go do harmonogramu obrad w czasie posiedzenia. Musiałby jednak zyskać on akceptację większości członków RMN.
jka, źródło: Wirtualnemedia.pl
