Ks. Marek Gancarczyk, były redaktor naczelny Gościa Niedzielnego otrzymał Laur SDP za 2017 r.

Laur jest wyrazem najwyższego uznania dziennikarzy dla dziennikarzy, uznania dla autorów zawodowych, etycznych, najwyższej klasy profesjonalizmu.

 

Laur SDP dla ks. Marka Gancarczyka

Laudacja Piotra Legutki

 

W tej laudacji padać będzie wielokrotnie tytuł „Gość Niedzielny”, od razu na wstępie chciałbym więc podkreślić iż Laur SDP za rok 2017 przyznaliśmy nie tygodnikowi, który we wrześniu skończy 95 lat, ale ks. Markowi Gancarczykowi, który w styczniu skończył lat 52.

To uściślenie jest zapewne konieczne, bo 22 lata swego życia ks. Marek oddał „Gościowi”, przez 15 lat kierując tym pismem. Zanim został redaktorem naczelnym „dużego”, odniósł spektakularny sukces z „Małym Gościem”, wyprowadzając go na pozycję lidera pism dziecięcych. Podobnie - gdy w styczniu 2018 zakończył swoją misję szefa redakcji, zostawił „Gościa” na pierwszym miejscu rankingu najlepiej sprzedających się tygodników opinii w Polsce.

I właśnie za stworzenie modelu pisma, który Polacy kupują najchętniej przyznajemy ks. Markowi Gancarczykowi nasz laur. Tym bardziej, że jest to model idący pod prąd najgorszym trendom niszczącym dziś rynek prasy. „Gość” udowodnił, że można nie tylko przetrwać z ambitnym tygodnikiem, szanującym w równym stopniu czytelników jak dziennikarzy, ale wysoka  jakość – dosłownie – może się opłacać.

Gość Niedzielny Marka Gancarczyka to produkt all inclusive. To przede wszystkim pismo katolickie, ale także pełnoformatowy tygodnik zawierający w każdym wydaniu: reportaż społeczny, analizy polityczne, obszerny dział zagraniczny, świetnie redagowany dział naukowy, kulturę wysoką i popularną oraz znakomite zdjęcia prasowe.

Co więcej, wszystkie materiały mają charakter źródłowy. Reporterzy „Gościa” są na linii frontu ukraińskiego, na granicy Korei Północnej z Południową, wśród prześladowanych chrześcijan i na podlaskiej wsi. Ks. Marek nie uznawał bowiem informacyjnego recyklingu. Dbał o oryginalny kontent, bo model finansowania „Gościa” był „od zawsze” związany ze sprzedażą tygodnika, a nie – jak w przypadku większości gazet – powierzchni reklamowej.

Dzięki takiej formule, pod skrzydłami ks. Marka Gancarczyka, dziennikarze mogli rozwijać skrzydła, stawiać sobie ambitne cele, spełniać się zawodowo. Przychodziło im to o tyle łatwiej, że „Gość” – znów wbrew ponoć nieuchronnym trendom – stwarzał komfort pracy, preferując zawieranie z dziennikarzami umów o pracę. Zbudował dzięki temu redakcję z prawdziwego zdarzenia, opartą na relacjach międzyludzkich, a nie mailach i sms-ach.

15 lat ks. Marka to także fenomen 19 mutacji „Gościa”, które udało się nie tylko utrzymać, ale i konsekwentnie rozwijać, mimo całej serii perturbacji na rynku. Dzięki temu mamy środowiska dziennikarskie także w mniejszych ośrodkach.

Ten Laur jest potrzebny także dlatego, że ks. Marek, choć osiągnął sukces bezprecedensowy, przez cały czas działał w rzeczywistości orwellowskiej. Mógł cytując mistrza z Czarnolasu mówić „pełno nas, a jakoby nikogo nie było”, bo konkurencja i większość medioznawców – wciąż nie chce zaakceptować faktu, że imponujące wyniki sprzedaży „Gościa” są osiągane w warunkach normalnej rywalizacji rynkowej (choć nie tylko w kioskach) i z uporem prezentują zestawienia podawane przez Związek Kontrolerów i Dystrybutorów Prasy z pominięciem katolickiego tytułu. Pojawia się również uzasadnienie, „bo dystrybuowany w kościołach”, które jest formą słabo skrywanej sugestii, że „Gościa” się tam nie sprzedaje, lecz rozdaje. Tymczasem ZKDP podaje swoje twarde dane w oparciu o faktury, a nie deklaracje wydawców.

 

Ks. Marek Gancarczyk pozostanie w naszym środowisku instytucją, także dlatego że pozostawia po sobie Instytut „Gość Media”. Przez czas jego kadencji tygodnik i miesięcznik wzbogacone zostały bowiem o dwa portale i rozwijają się sieć rozgłośni radiowych. Dzieło, zaiste godne lauru SDP.

 

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl