To dopiero była impreza: seniorzy - dziennikarze 7 lutego br. zawładnęli całym warszawskim SDP. Jak co roku przybyli tłumnie na noworoczne, uroczyste spotkanie.
Najpierw słuchali przeciekawego wykładu o radiestezji Stefana Siudalskiego, który dawnej był wykładowcą na uczelni –elektronikiem. I nie dowierzał - jak to naukowiec – by osiągnięcia radiestetów były prawdziwe. Potem stopniowo przekonał się o efektywności tej metody, np. sam wykrył ponad 3 tysiące miejsc, w których wykopano studnie. I to nawet w miejscach, uznawanych powszechnie za bezwodne. Opowiadał też o innych poszukiwaniach niewidocznych dla oka miejsc, np. o zlokalizowaniu przez siebie tuneli metra, wykopanych za czasów Bieruta, a starannie ukrytych. Rozmowa przeciągnęła się do prawie 2 godzin, takie wzbudziła emocje i zainteresowanie dziennikarskich wyjadaczy, którzy mogliby bez końca wypytywać pana Siudalskiego i jego kolegę.
Czas jednak naglił, bo w głównej sali czekały już nakryte pięknie stoły i prezes SDP Krzysztof Skowroński, który powitał serdecznie starszych kolegów, złożył im miłe życzenie i zachęcał do pisania wspomnień do książki , która ma się ukazać staraniem Fundacji „Solidarności Dziennikarskiej”. Kolegów powitała także szefowa Klubu Dyskusyjnego „Akapit” red. Hanna Malinowska –Wegner i sekretarz generalny SDP red. Stefan Truszczyński.
Dziennikarze zasiedli do stołów, jedząc smakowite dania przyrządzone przez restaurację „Villa Foksal”, a ufundowane przez Zarząd Główny SDP, rozmawiając, żartując, wspominając stare dzieje i zażarcie dyskutując o radiestezji.
Jak co roku zostali także obdarzeni książkami, które hojnie przysłały m.in. dwa renomowane, znakomite wydawnictwa: Znak i GW Foksal – WAB. Uradowani dziennikarze jeden przez drugiego wybierali świetne książki: historyczne i obyczajowe.
Miłą niespodziankę sprawiły także małe prezenciki – starannie zapakowane korale. Wywołały one uśmiechy na twarzach zwłaszcza koleżanek – dziennikarek. Niektóre z nich od razu założyły je na szyję. Rozmowy trwały długo i wszyscy cieszyli się na następne spotkanie.

Książkowe podarunki
Dwa znakomite wydawnictwa: krakowski Znak i warszawska Grupa Wydawnicza Foksal –W.A.B. sprawiły miłą niespodziankę seniorom -dziennikarzom. Przysłały po kilkanaście wydawanych przez siebie tytułów, z których prezentujemy osiem.
1.Zryw wolności
Muszę przyznać, że do książek o Powstaniu Warszawskim podchodzę jak pies do jeża – z duża ostrożnością. Zbyt wiele z nich jest niesprawiedliwych, jednostronnych, prezentujących z góry upatrzoną tezę, wręcz fałszujących historię. Na szczęście książka urodzonej w Kanadzie autorki jest chyba najbardziej obiektywną relacją, jaką przeczytałam. Bezstronną, sięgającą do wielu źródeł, archiwów, wspomnień. Dość wspomnieć, że bibliografia liczy ponad 400 książek, nie mówiąc już o broszurach, artykułach z prasy polskiej (blisko 40)i zagranicznej (17). Pisarka zapoznała się także z polską prasą z lat okupacji i dotarła do archiwów w wielu krajach świata oraz do relacji świadków i uczestników walk. Alexandra Richie imponuje nie tylko erudycją i obiektywizmem w przedstawianiu wydarzeń, ale również świetnym piórem. Od lektury nie można się oderwać. Wybitna książka.
Alexandra Richie, Warszawa 1944. Tragiczne Powstanie. Grupa Wydawnicza Foksal. Wydawnictwo W.A.B.
2.Zapominane ludobójstwo
Książkę czyta się ze ściśniętym sercem. A lekturę trzeba co i rusz przerywać, by otrząsnąć się z makabrycznych relacji. Nie sposób zrozumieć, jak Ukraińcy na Wołyniu mogli zabijać swoich sąsiadów, tylko za to, że byli Polakami. I to tak w okrutny sposób. Rozrąbywano dzieci, mężczyzn i kobiety siekierami, wydłubywano im oczy, rozcinano brzuchy i palono żywcem. A parlamentariusza , por. Rummla, który z białą flagą poszedł na rozmowy ze sztabem UPA, rozerwano końmi… Tylko 11-12 lipca 1943 napadnięto na 149 polskich wsi i tylko w tym miesiącu zabito ok. 10 tys. Polaków.
Autorka stara się zrozumieć przyczyny tragedii, dopuszcza do głosu historyków ukraińskich, odwołuje się do opinii psychologa, mówi o wpływach Niemców i Sowietów na dramatyczne wydarzenia. Cytuje wspomnienia ludzi, którzy cudem uniknęli zagłady, ale zabito ich rodziny. Sporo już spisano wspomnień Wołyniaków i mieszkańców innych rejonów Galicji , którzy żyli tam w latach 1943-44. Szkoda, że nie ma spisanych opowieści morderców z UPA. Są tylko nieliczne źródła w archiwach NKWD. Tylko 10 proc. Ukraińców – zdaniem prof. Ołeksandra Zinczenko – ma wiedzę o tragedii wołyńskiej. Nie ma o niej ani słowa w podręcznikach. Ponad 70 lat po tych wydarzeniach demoluje się cmentarze ofiar, te nieliczne, które są , bo ponad 90 proc. ich nie ma. Czy w tych warunkach możliwe jest prawdziwe pojednanie?
Maria Fredro-Boniecka, Wołyń. Siła traumy. Wspomnienia i pamięć. Grupa Wydawnicza Foksal. Wydawnictwo W.A.B.

- Korzenie nazizmu
Czy jako powód narodzin nazizmu można wyliczyć tylko rasizm, charyzmę Hitlera i niezadowolenia Niemców z postanowień Traktatu Wersalskiego? Tak z reguły się dzieje, gdy ktoś próbuje opisać początki hitleryzmu. Autor wybitnego eseju historycznego sięga głębiej, opisuje aż 19 elementów składowych tego zbrodniczego systemu, prowadzących wprost do korzeni cywilizacji zachodu. Stara się udowodnić, że prawie wszystkie te czynniki istniały zawsze w kręgu cywilizacji zachodniej, jak chociażby kolonializm, który pozwala silnym krajom przejąć kontrolę nad słabszymi, rasizm - uważający jedną z ras za wyższą , dążącą do podporządkowania ras niższych, autorytaryzm, militaryzm… Wybitna, momentami kontrowersyjna praca, ale chciałabym, aby ktoś napisał równie wnikliwą książkę o komunizmie, jego genezie i wpływie nie tylko na Europę. Warto też byłoby, aby sięgnęli po nią ci, którzy nie rozróżniają nazizmu i nacjonalizmy od patriotyzmu.
Jean-Louis Vullierme, Lustro Zachodu. Nazizm i cywilizacja zachodnia. Grupa Wydawnicza Foksal. Wydawnictwo W.A.B

4.Dzień ostatni, dni następne
To doprawdy jest niezwykła książka. Opisuje praktycznie tylko jeden dzień i jego reperkusje na całym świecie: 30 kwietnia 1945 roku. Wówczas Adolf Hitler popełnił samobójstwo. Jednak jego zgon jest tylko pretekstem do opowieści, co wtedy działo się w Niemczech i na całym świecie. Śledzimy działania frontowe, ciężkie walki, kapitulowanie oddziałów i dezercje, paniczną ucieczkę cywilów przed nadciągającymi Sowietami, ale także narodziny ONZ i próbę puczu w Argentynie. Wycinki z gazet przeplatają się z fragmentami pamiętników, wspomnieniami i meldunkami. Czy wszystkie opowieści ludzi są autentyczne? Nie wiadomo. Nie ma to jednak żadnego znaczenia, gdyż oddają wiernie ducha tamtych czasów, kres pewnej epoki i narodziny nowej. Czyta się to z wielkim zainteresowaniem, ale momentami także ze znużeniem.
Alexander Kluge, 30 kwietnia 1945. Śmierć Hitlera i narodziny innych Niemiec. Grupa Wydawnicza Foksal. Wydawnictwo W.A.B.

5.Tajemnice miasteczka
Kto by pomyślał, że jest to literacki debiut? Początkująca pisarka stworzyła urzekającą historię, która doskonale nadaje się na serial telewizyjny. Bohaterką powieści jest Łucja, która ma dość życia w ciągłym stresie i pośpiechu (skąd my to znamy?), rzuca dobrze prosperujące biuro podróży, niewiernego męża i wielkie, hałaśliwe, zakurzone miasto. Przeprowadza się do zapadłej dziury, gdzie zostaje nauczycielką. Odpoczywa tylko przez chwilę, bo zostaje wciągnięta w wir małomiasteczkowych wydarzeń. Dobrze porozumiewa się z uczniami, ale intryguje ją jedna z dziewczynek, odstająca od otoczenia, często nieobecna w klasie i stale smutna. Łucja węszy kłopoty rodzinne, alkoholizm lub nawet maltretowanie. Rzeczywistość okazuje się diametralnie inna i jeszcze tragiczniejsza niż podejrzewała nauczycielka. Matka małej Ani jest umierająca. Łucja stara się im pomoc i składa zaskakującą dla siebie obietnicę. Odnajdzie ojca dziewczynki, który nawet nie wie o jej istnieniu. Akcja nabiera tempa, pojawiają się zaskakujące postacie, np. genialny muzyk i złowroga Adela, intryga goni intrygę, odsłaniają się tajemnice miasteczka… Czy Łucji uda się dotrzymać przyrzeczenia? Oj, czyta się, czyta.
Dorota Gąsiorowska, Obietnica Łucji, Wyd. Znak. Między słowami.
6.Przegrany los?
Kinga, młoda, bezdomna kobieta postanawia się zabić. Ma dość życia. Ciągłych upokorzeń, biedy, głodu, no i strasznej tajemnicy, którą dźwiga w osamotnieniu. Postanawia popełnić samobójstwo w osiedlowym śmietniku. Od koszmarnej decyzji ratuje ją w ostatniej chwili inna trzydziestolatka, pewna siebie, przebojowa dziennikarka. Postanawia pomóc bezdomnej. Zaprasza ją do siebie na Wigilię, którą spędza z jakiś powodów samotnie. Czy czyni tak z dobroci serca, popychana szlachetnym impulsem? A może raczej węszy historię, którą sprzeda wybranemu tabloidowi za duże pieniądze? Czy Aśka zdoła namówić na zwierzenia bezdomną? Czy wyciągnie z niej sekrety i znów przyciągnie uwagę tłumów? Co zwycięży: zimne wyrachowanie czy altruizm? No, chyba każdy dziennikarz rzuci się na tę powieść, zastanawiając się, czy rzeczywiście my, żurnaliści, potrafimy być tacy bezwzględni?
Katarzyna Michalak, Bezdomna. Znak. Litera nova.
7.Wędrówka ku życiu
Jak sobie poradzić ze straszną, osobistą traumą? Szukać pomocy u psychiatry? Topić smutki w alkoholu? Wypłakiwać się rodzinie i znajomym? Cierpieć w milczeniu? Alan po niespodziewanej śmierci ukochanej, młodej żony decyduje się na coś zupełnie innego: wyrusza na wędrówkę. Z Seattle do Key West na Florydzie, pieszo, przez całe Stany Zjednoczone. W sumie ponad 4800 km. Wędrując wspomina nie tylko ukochaną, ale także utratę domu i pracy – własnej firmy, z które j wyślizgał go nieuczciwy wspólnik.
Moknie w deszczu, ślizga się po śniegu, pokonuje góry i bezdroża ciągnące się po horyzont. Idzie po 35- 45 kilometrów dziennie. Na swej drodze spotyka niezwykłych ludzi, poznaje ich zadziwiające historie, otrzymuje pomoc lub sam jej udziela. Mijają dni i tygodnie… Cel podróży, ten fizyczny, przybliża się powoli, ale czy zasadniczy powód ucieczki od dotychczasowego życia zostanie odnaleziony? Czy jego zbolałe serce znajdzie pociechą, czy Alan odzyska nadzieję? Dla wszystkich, których spotkało nieszczęście, to niosąca pociechę lektura.
Richard Paul Evans, Dotknąć nieba, Znak Litera nova
8.Magia miłości i przyjaźni
Autorka to fenomen. Urodziła 9 dzieci, jej książki przetłumaczono na 43 języki i wydano w 69 krajach. A napisała ich ponad 120! Rozchwytują je czytelniczki wszędzie, bo mówią o tym, co porusza: o poszukiwaniu miłości, zdradach i rozwodach, kłopotach z dziećmi, niezrozumieniu otoczenia, trudnościach w pracy, słowem o zwykłym życiu. Ale jej bohaterowie nie są tuzinkowi , to często ludzie zamożni, ze świecznika, mający własne przedsiębiorstwa, pisarze, malarze, czyli tacy, którzy zwykłym śmiertelnikom dają pewną nadzieję, poczucie, że to nie tylko mnie, urzędniczce w zapomnianym przez Boga i ludzi miasteczku, krawcowej w fabryce lub sprzedawczyni w supermarkecie coś w życiu się nie układa. Tak jak w najnowszej powieści Daniele Steel , gdzie bohaterowie mają rozliczne problemy, np. Benedette - właścicielkę dużego przedsiębiorstwa - notorycznie zdradza mąż, pisarka Chantal jest samotna , a jej dorosłe dzieci mają własne życie i niezbyt się nią przejmują, a nawet udanemu małżeństwu Jeana Philippa i Valerie grozi rozstanie. Zadziała jednak magia Paryża i niezwykłych spotkań z innymi, przypadkowo poznanymi ludźmi, by wszystko się ułożyło. Optymistyczna, lekka lektura.
Daniele Steel Magia, Znak. Litera nova.
