Międzynarodowa Federacja Dziennikarzy z siedzibą w Brukseli, do której należy również SDP ogłosiła niedawno, że tegoroczny zjazd delegatów IFJ zorganizowany zostanie w Moskwie. Jako pierwszy zareagował Niezależny Związek Zawodowy Mediów Ukrainy (NMPU) i zaapelował do IFJ o zmianę tej decyzji. Poniżej całe oświadczenie NMPU w tej sprawie:
Niezależny Związek Zawodowy Mediów Ukrainy (NMPU) wyraża głębokie zaniepokojenie decyzją Międzynarodowej Federacji Dziennikarzy (IFJ) dotyczącą wyboru Moskwy na miejsce najbliższego zjazdu delegatów IFJ.
NMPU przypomina, że Parlament Europejski przyjął 23 listopada 2016 roku rezolucję, w której niektórych dziennikarzy rosyjskich określa się wprost jako "narzędzia wojny hybrydowej" przeciwko Europie i stwierdza, że "rząd rosyjski agresywnie wykorzystuje szereg instrumentów do ataku na wartości demokratyczne, dążąc do podziału Europy i wywołania wrażenia, że pomiędzy krajami Partnerstwa Wschodniego istnieje poważny konflikt interesów”.
Jakiekolwiek wspólne działania na terytorium Rosji są niemożliwe z wielu względów:
Po pierwsze, Ukraina i Rosja są w stanie wojny i konfliktu politycznego. W takich okolicznościach jakiekolwiek uczestnictwo NMPU w spotkaniach na terenie Rosji jest co najmniej niewłaściwe, nawet jeśli dotyczy wyłącznie kwestii zawodowych.
Po drugie, w ostatnich latach funkcjonuje negatywna praktyka prześladowania obywateli ukraińskich, zwłaszcza dziennikarzy, przez rosyjskie służby bezpieczeństwa. Znane są przypadki wytaczania członkom NMPU procesów, które były odwetem FSB za ich aktywność dziennikarską.
Ponadto nasz kolega, dziennikarz Roman Sushchenko jest od wielu miesięcy przetrzymywany w moskiewskim więzieniu, a krymski dziennikarz Mykola Semen w każdej chwili może zostać uwięziony. Niezależny Związek Zawodowy Mediów Ukrainy wielokrotnie wyrażał solidarność z nimi i wzywał do ich natychmiastowego uwolnienia i odstąpienia od dalszego ich ścigania. Znane są również inne przypadki prześladowania dziennikarzy ukraińskich przez rosyjskie służby specjalne. W naszym głębokim przekonaniu, popartym opiniami prawników i obrońców praw człowieka, działania te nie mają nic wspólnego z prawem, są wyłącznie częścią wojny hybrydowej.
To są powody, dla których jakakolwiek podróż do Rosji dla wielu ukraińskich dziennikarzy, w tym przedstawicieli NMPU, jest niemożliwa. W aktualnych warunkach nikt nie może zagwarantować im ochrony przed prowokacją, prześladowaniami czy nawet uwięzieniem.
Przedstawiciele NMPU wielokrotnie wysuwali wszystkie te argumenty podczas międzynarodowych spotkań organizacji dziennikarskich, jednak kierownictwo Związku Dziennikarzy Rosji nie zaprzestaje lobbować w celu organizowania zjazdów organizacji dziennikarskich na terenie Rosji.
Mamy nadzieję, że decyzja Międzynarodowej Federacji Dziennikarzy dotycząca miejsca tegorocznego zjazdu delegatów zaplanowanego w terminie 28 - 30 kwietnia w Moskwie nie jest ostateczna, a lokalizacja może jeszcze zostać zmieniona na neutralną. W przeciwnym wypadku zmuszeni będziemy ogłosić bojkot tego zjazdu. Uważamy, że tak długo jak w Rosji naruszane będą prawa dziennikarzy, tak długo jak nie będzie przestrzegane prawo międzynarodowe i standardy etyczne IFJ, a członkowie Związku Dziennikarzy Rosji uczestniczyć będą w działaniach propagandowych mających na celu uzasadnienie agresji wojskowej i aneksji terytorium niezależnego i suwerennego państwa – Ukrainy, tak długo dziennikarze ukraińscy nie mogą uczestniczyć w jakichkolwiek działaniach międzynarodowych organizowanych na terytorium Rosji. Organizowanie zjazdu Międzynarodowej Federacji Dziennikarzy w Moskwie może przyczynić się do legitymizacji propagandowych działań kierownictwa Związku Dziennikarzy Rosji i stać się niebezpiecznym precedensem dla całej międzynarodowej społeczności dziennikarskiej.
Oczekujemy solidarności i wsparcia od naszych kolegów i partnerów z Międzynarodowej Federacji Dziennikarzy, którzy wielokrotnie wyrażali swoje pryncypialne stanowisko w kwestii standardów etycznych, lojalności wobec zawodu i walki o wolność słowa i niezależność mediów.
