Chyba wszyscy znają legendarny żart o Radiu Erewań i o informacji, że w Moskwie rozdają samochody. Po weryfikacji tejże informacji okazywało się, że nie w Moskwie tylko w Leningradzie, nie samochody tylko rowery i nie rozdają tylko kradną. Żart ma długą brodę, ale nie przestaje być aktualny.

W piątek na stronach wyborczej.pl znalazłem omówienie wywiadu udzielonego przez abp Henryka Hosera „Gazecie Polskiej Codziennie”. Tytuł brzmiał: „Abp Hoser: Niewierzący powinni płacić podatek na kościół, bo żyją z jego negacji”. Według gazety w wywiadzie „Abp Hoser dzieli się (…) swoim pomysłem na podatek na Kościół od niewierzących”. Rzecz wydaje się więc podana na poważnie i rzeczywiście może brzmieć wiarygodnie, bo jak wiadomo polskim biskupom przydarzają się różne dziwne „lapsusy”, jednak czy to dobry Bóg, czy dziennikarskie doświadczenie kazało mi sięgnąć do tekstu źródłowego.

W całości cytat brzmi tak (i „Wyborcza” go nawet podaje): „Czasem myślę, że ci wojujący niewierzący powinni płacić podatek na Kościół katolicki, bo oni tak naprawdę żyją nieustanną negacją tego, czym jest Kościół i Pan Bóg”. Niby wszystko się zgadza, tyle, że z lektury całości wywiadu ewidentnie widać, że ta część wypowiedzi arcybiskupa to żart i dotyczy Ruchu Palikota. Nie jestem fanem arcybiskupa, ale na moim zdaniem celny żart należy raczej odpowiedzieć kontrżartem (np., że niektórzy biskupi powinni płacić specjalny podatek na In vitro i edukacje seksualną w szkołach, bo inaczej nie wiedzieliby o czym mówić) niż sugerować, że nielubiany biskup na poważnie rości sobie prawo do ustanawiania nowych podatków dla „bezbożników”.

Żeby była jasność sięgnąłem do przykładu z „Wyborczej” jako do pierwszego lepszego, ale mam i inne też nie najgorsze. Jakiś palant pomalował papieski kamień na krakowskich Błoniach. Portalowi fronda.pl nie wystarczyło samo poinformowanie czytelników o tym akcie wandalizmu. Wprawdzie prokuratura nie wykryła jeszcze sprawców, ale portal przypomniał o wcześniejszym zniszczeniu pobliskich popiersi Inki i płk. Kuklińskiego i nie oparł się pokusie wyjaśnienia motywacji chuliganów. Według redakcji „Wszystkie te akty wandalizmu, antypolskich i antyreligijnych zachowań ma swoje źródło. Jest nim antykatolicka retoryka, którą codziennie podają Polakom na tacy palikociarze, wszelkie środy, gazety wyborcze i inne media, ugrupowania, czy ideolodzy snujący wizją Polski bez Boga” (pisownia jest oryginalna bo jest oryginalna). Co nasuwa redakcji Frondy takie przekonanie? Wymalowana na papieskim kamieniu gwiazda Dawida?

Tygodniki „wSieci” oraz „Do Rzeczy” postanowiły w przedkanonizacyjnym tygodniu zasłynąć swoimi okładkami. „Święty patron wolnych Polaków” donosi na okładce „Do Rzeczy” i opatruje tytuł zdjęciem JP II i klęczącego przed nim Lecha Kaczyńskiego. Można by powiedzieć oto „Święty i (!) patron wolnych Polaków”. Natomiast „wSieci” epatuje zdjęciem zagniewanego Jana Pawła II i tekstem „Papież Polak byłby wściekły na III RP”. Jak się okazało wściekli okazali się… czytelnicy „wSieci” i to wściekli na swój tygodnik. Najtrafniejszy okazał się chyba komentarz na Twitterze: „krótko mówiąc, wyścig o <<mojszość>> Papieża.

Co łączy te trzy przykłady? Niepohamowana potrzeba udowodnienia, że każdy fakt potwierdza „naszą”, a nie „waszą” wizję świata, że „nasza mojszość” jest bardziej uprawniona od „waszej mojszości” itd.

Wirtualnemedia.pl zamieściły sprawozdanie z debaty na temat perspektyw prasy w latach 2014 – 2015. Dyskutanci podobno doszli do wniosku, że prasa nie zniknie, ale się zmieni, a uratuje ją „dziennikarstwo wysokiej jakości”. Oby!

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl