Przysłowie ludowe mówi, że Cygana powieszono nie za to, że grał w karty i przegrał, tylko za to, że grał rewanż. W takiej właśnie sytuacji jest obecny dziennikarz tygodnika „Newsweek” Cezary Łazarewicz. Wyróżniony przez własne środowisko nominacją do anty-nagrody „Hiena Roku” za tekst o ojcu braci Kaczyńskich.

Był to artykuł pełen insynuacji, oparty głównie na anonimowych źródłach. Autor tekstem tym ilustrował przyjęte z góry założenie polityczne. Jego celem, widocznym jak na dłoni, była próba skompromitowania obecnego lidera PiS Jarosława Kaczyńskiego oraz uderzenie w autorytet nie żyjącego już prezydenta RP śp. Lecha Kaczyńskiego. 

Znam Czarka Łazarewicza od ponad 20 lat. Zapowiadał się jako wyjątkowo zdolny dziennikarz, świetny reportażysta, podejmujący niełatwe tematy, często demaskujące nadużycia władzy. Ostatnie lata jego działalności dziennikarskiej to, jak mawiał właśnie Lech Kaczyński „staczanie się w dół”. Swoisty szczyt tego upadku etosu dziennikarza to był właśnie tekst, który stał się podstawą do mało pochlebnej nagrody.  Napisanie tego paszkwilu na ojca braci Kaczyńskich, było tylko pierwszym krokiem upadku Łazarewicza.  Drugim, jeszcze bardziej kompromitującym, było podanie do sądu Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Organizacji, która go do tej anty-nagrody „Hieny Roku” nominowała. Jego roszczenia to też objaw buty autora wrednego tekstu oraz degeneracji obyczajów, jakie dotykają niekiedy naszą branżę.  

Zamiast siedzieć cicho jak mysz pod miotłą i dokonać wewnętrznego rachunku, który mógłby doprowadzić Łazarewicza do zmycia z siebie brudu, który na nim osiadł, oskarżeniem Stowarzyszenia ściągnął na siebie nowe pokłady nieczystości. To już nie tylko koledzy z branży nadali mu odstręczający stempel, ale sąd, który nie jest uwikłany w żadne wewnętrzne rozgrywki środowiska mediów, co sugerował w swym oskarżeniu Łazarewicz. 
Dobrze byłoby gdyby decyzja Sądu Apelacyjnego, kończąca praktycznie ten spór, była przestrogą dla potencjalnych naśladowców „zaangażowanego dziennikarstwa politycznego”, łamiącego podstawowe reguły naszego zawodu.

 

 

 

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl