Bardzo ciekawy jest pomysł z referendami. Putin przebąkuje o konieczności słuchania woli narodu. Ma oczywiście rację. Powinny się odbyć natychmiast referenda w Czeczenii, Inguszetii i wszystkich republikach Północnego Kaukazu, a także w Karelii, na wyspach Kurylskich, Sachalinie oraz kilku innych miejscach Federacji Rosyjskiej. Warto by też spytać mieszkańców tzw. obwodu Kaliningradzkiego czy nie pragną niepodległości i natychmiastowej integracji z UE.
Oczywiście wszystkie głosowania odbyłyby się pod nadzorem międzynarodowych obserwatorów. Do liczenia głosów nie używano by też rosyjskich serwerów.
Trwa międzynarodowa walka ze światowym terroryzmem. Ukraina, jeśli chce zachować podmiotowość, musi natychmiast rozprawić się z terrorystami zajmującymi lokale ukraińskiej administracji lokalnej. Nie może uzbrojona garstka terrorystów paraliżować strachem mieszkańców i wymuszać na nich wspieranie wrogiego państwa. Brak zdecydowania i stanowczości jedynie rozzuchwala bandytów. Tylko świadomość nieuchronnej kary może ich powstrzymać.
Dziwi mnie, że nawet teraz Ukraina nie odrabia 20-kilkuletnich zaległości. Zamiast Krym przyznać Tatarom, czyli przekształcić w Autonomiczną Republikę Tatarską to dalej popełnia tragiczny w skutkach grzech zaniechania. Parlament Ukrainy po raz drugi nie uchwalił ustawy o repatriacji Tatarów wysiedlonych przez Rosję Sowiecką w 1944r. i przywróceniu pełnych praw, czyli między innymi określenia, iż Tatarzy Krymscy są rdzennym narodem Krymu. Rosyjska propaganda przebiła się w światowych środkach masowego przekazu z informacją, że Ukraina otrzymała Krym w prezencie od Chruszczowa w 1954r. Nikt oczywiście nawet nie zająknie się informacją, że państwo tatarskie (Chanat Krymski) istniało kilka wieków na Krymie i swą niepodległość utraciło dopiero w 1783r. na skutek aneksji przez Imperium Rosyjskie. Podobnie było z I Rzeczpospolitą. Krym niepodległość odzyskał na chwilę w latach 1917 – 1918r. Dzisiaj okazuje się, że Półwysep Krymski to rdzenna, odwieczna ziemia rosyjska. Tak Rosja tworzy mity, które powtarzają różni niedouczeni pożyteczni idioci.
Kreml zawsze zapowiadał i nadal to robi, a nawet wciela w czyn, obronę swoich rodaków, a nawet jedynie rosyjsko-języcznych (nie Rosjan) na całym świecie. Rosja twierdzi także, że wszędzie tam, gdzie padła kropla rosyjskiej krwi - to już jest ich „iskonna ruskaja zemla”. Trudno teraz dociec, czy Hitler nauczył się tego od Rosji Sowieckiej, czy Rosja małpuje Führera (Niemcy Sudeccy). Nawet USA i Izrael, gdzie Rosjan jest dużo, nie mogą czuć się bezpiecznie, bo może jakiś Rosjanin poczuje się zagrożony i wezwie na pomoc Putina.
Tak czy inaczej Putina należy brać poważnie. Nawet kiedy lecąc paralotnią, prowadził sznur żurawi albo innego ptactwa. Na swój obraz supermana pracował wytrwale. Są tacy pożyteczni idioci, którzy zawsze będą bić mu brawo. Na refleksję może być za późno.
Wolność nie jest dana raz na zawsze. Musi się o nią mądrze dbać. O wolność trzeba się czasem też bić!
