„Fakty” w roku 2013 straciły 400 tys. widzów i spadły z drugiej na trzecią pozycję w rankingu telewizyjnych programów informacyjnych. Te 400 tys. to 11 proc. widowni programu w roku 2012 i strata większa niż straty konkurencji. Pozycje lidera oddały „Wiadomości”. Te straciły 200 tys. czyli ponad 5 proc. Gdyby to był wynik rozpychającej się w obu programach infozrywki, można by się z tego nawet ucieszyć. Niestety przyczyny są chyba inne skoro na pozycje lidera wysunął się „Teleexpress”, który przecież był od momentu swego powstania i z założenia prekursorem teleinfozrywki.
Te wątpliwości zdaje się potwierdzać także ranking oglądalności kanałów informacyjnych (informacyjnych przynajmniej z nazwy). TVP Info straciła połowę widowni, chociaż jest tam ciągle jakieś info, natomiast TVN 24 podniósł swoją oglądalność (rok do roku) o ponad 6 proc. chociaż rozrywka już dawno wyprzedziła w tym kanale resztki info. I bądź tu mądry.
Tyle o zbiorowych medialnych bohaterach tygodnia. Bohaterami indywidualnymi zostali Jacek Karnowski i Tomasz Terlikowski. Tego pierwszego wykreował Jan Pospieszalski. Drugi ma lepsze wyczucie mediów i wykreował się sam.
TVP Info nie zgodziła się na emisję czwartkowego programu „Bliżej” Pospieszalskiego, ponieważ jednym z gości miał być właśnie Jacek Karnowski. Sprzeciw TVP był spowodowany publikacją na wSumie.pl i wPolityce.pl nieudokumentowanej informacji o prowadzeniu programu przez Andrzeja Turskiego w stanie nietrzeźwym oraz, delikatnie mówiąc, niechęci do przeproszenia za to. „Bliżej” miało być emitowane dwa dni po pogrzebie Turskiego. Nie dziwi mnie więc decyzja władz TVP. Dziwi mnie raczej, że Karnowski chciał w takich okolicznościach wystąpić, a Pospieszalski trwał w uporze co do składu gości.
Może jednak nie ma się co dziwić skoro producent „Bliżej” wydał oświadczenie, w którym stwierdza, że „zakaz zaproszenia do TVP redaktora Jacka Karnowskiego ma charakter przypominający cenzuralny „zapis na nazwisko” stosowany w PRL-u”, a oświadczenie to zostało opublikowane wPolityce.pl w „Dzienniku Michała Karnowskiego”. Dalej w „Dzienniku” Michał Karnowski zapowiada możliwość złożenia pozwu przeciwko rzecznikowi prasowemu TVP Jackowi Rakowieckiemu, ponieważ ten w swoim oświadczeniu portale wSumie.pl i wPolityce błędnie nazwał wSieci.pl. Na zakończenie warto odnotować, że program miał być poświęcony Lasom Państwowym.
Podczas gdy bracia Karnowscy z uporem domagają się zapraszania ich do mainstreamowej tv, Tomasz Terlikowski przyjął filozofię Jacka Kuronia i wystąpił we własnej. Dokładnie na videoblogu Frondy. Krótki film zawiera instruktaż jak skutecznie, poprzez porąbanie siekierą i spalenie w kominku, „zniszczyć złego ducha”, czyli w tym wypadku karty tarota. Razem z kartami spalona została książka. Chyba z instrukcją układania kart. I tu na koniec mam sugestię. Panie Redaktorze proszę przekazać swoje video dyrekcji Centrum Sztuki Współczesnej. Moim zdaniem powinno być prezentowane obok wiekopomnego dzieła filmowego, na którym nowoczesny artysta wielbi Stwórcę ocierając się nago o ukrzyżowaną postać Chrystusa.
