W zeszłym tygodniu portale wSumie.pl i wPolityce.pl zamieściły informację, że Andrzej Turski prowadząc kilka dni wcześniej „Panoramę” był nietrzeźwy. Wybuchła internetowa awantura, bo jak się szybko okazało niedyspozycja prezentera nie miała z alkoholem nic wspólnego, a on sam w kilka dni po audycji znalazł się w poważnym stanie w szpitalu. TVP zapowiedziała złożenie pozwu, a redakcyjna koleżanka Turskiego Hanna Lis zaapelowała do SDP o przyznanie portalom czy też autorom informacji Hieny Roku.
Czy ta wpadka zasługuje na Hienę? Konkurencja jest poważna, ale na nominacje, czyli rozważenie takiego wyróżnienia niewątpliwie zasługuje. Nie pisze się takich rzeczy jeśli się ich dobrze nie sprawdzi, a w tym przypadku nie sprawdzono. Co gorsze jeśli do wpadki już dojdzie to się po prostu przeprasza, a nie brnie dalej. Brnięciem nazywam oświadczenie Michała Karnowskiego, w którym krytykę nazywa „haniebnym tańcem lewicowych mediów na łóżku chorego człowieka” i „seansem nienawiści” w stosunku do jego redakcji.
Otóż trudno nazwać lewicowym seansem nienawiści krytykę ze strony Kataryny („Przykre, okazuje się, że nawet to słabe sprostowanie we wSumie było wymuszone. Ja tam nie wiem, jakie Turski ma poglądy, ale korona by z głowy nie spadła, gdyby grzecznie przeprosili starszego chorego pana” - Twitter), Wojciecha Wybranowskiego z „Do Rzeczy” („Wystarczyło najpierw sprawdzić, co jest powodem. A nie pisać nie zweryfikowaną bzdurę. Jeśli portal stawia zarzuty, to powinien je najpierw sprawdzić.” - Twitter), Agnieszki Romaszewskiej („Nie podoba mi się ten tekst […] Znam gorsze przestępstwa niż to, więc nie wiem, czy ta publikacja dostanie Hienę. Ale rzeczywiście na nią zasługuje”. – wypowiedź dla naTemat.pl), czy Rafała Ziemkiewicza („Sam się zmagam z cukrzycą więc wiem że nagły skok glikemii daje objawy mogące wyglądać jakby człowiek nadużył alkoholu” – Twitter). Jak się chce mieć opinię cnotliwego, to najlepiej po prostu cnotliwie żyć. Jak się chce być źródłem prawdy w mediach, to najlepiej uprawiać dziennikarstwo rzetelnie.
A teraz druga strona medalu. Idei przyznania Hieny dla wPolityce i wSumie szczególnie dużo miejsca poświęcił naTemat.pl. Oprócz informacji o sprawie oraz apelu Hanny Lis, redakcyjnej koleżanki Turskiego, ale i żony Tomasza Lisa nominowanego w tym roku do Hieny, ukazał się tam też artykuł pt: „Karnowscy za artykuł o Andrzeju Turskim powinni otrzymać Hienę Roku. Tłumaczymy dlaczego jej nie dostaną”.
To, że „jej nie dostaną” dowodzone jest m.in. w oparciu o cytowaną już Agnieszkę Romaszewską i sekretarza oddziału warszawskiego SDP Bartosza Ławskiego, który zapowiada „Monitorujemy to i być może 17 grudnia podejmiemy decyzję, by nominować panów Karnowskich do Hieny Roku”. Pomimo takich wypowiedzi autor kończy tekst stwierdzeniem: „Trudno spodziewać się stanowczej reakcji ze strony SDP. W końcu nie po to prawicowi dziennikarze przejmowali Stowarzyszenie, by nadal wytykać błędy swoich kolegów”. Otóż „prawicowi dziennikarze przejęli Stowarzyszeni” po prostu zapisując się do niego. Każdy dziennikarz, razem ze swoim poglądem na Hienę Roku też tak może zrobić. Wtedy nie tylko będzie mógł krytykować obecny zarząd, ale mieć wpływ na jego decyzję.
SDP to stowarzyszenie otwarte. Zapraszam serdecznie. Ponieważ wymagana jest rekomendacja dwóch członków to w razie potrzeby oferuję jako jedną moją własną.
