Dziękuję rzecznikowi TVP za błyskawiczną reakcję na mój wpis - w imieniu własnym i Czytelników. Dowiedzieliśmy się bowiem z samego źródła, że transmisje olimpiady i piłkarskich mistrzostw Europy były ciężkim obowiązkiem na którym z założenia się traci. Potwierdza to jednak tylko tezę, że nie ma lepszej gwarancji dobrego wyniku finansowego spółki niż ograniczenie tego i innych przykrych obowiązków programowych. Zdumiony jestem także, że błędnie została odczytana przez rzecznika entuzjastyczna – wobec władz TVP - wymowa mojego tekstu, jeśli chodzi o prowadzenie biznesu. W żadnym miejscu nie wspominałem o „skandalicznej nieudolności”, przeciwnie, domagałem się nagród i uznania za pilnowanie państwowej kasy.

Zaspokoję także ciekawość Jacka Rakowieckiego co do tego jak przyjąłbym wynik ujemny TVP SA. Już zupełnie serio (bo dotąd polemizowaliśmy chyba w całkowicie odmiennych konwencjach literackich) po raz kolejny powtórzyłbym postulat zmiany formuły prawnej mediów publicznych. Nie podzielam dogmatu, że TVP musi być spółką prawa handlowego, bo logika jej prowadzenia pozostaje w konflikcie z misją. Co w swoim tekście pokazałem rzecz sprowadzając ad absurdum.

Piotr Legutko

Udostępnij
Tagi:
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl