Z pozoru był to tydzień świętowania odzyskanej niepodległości, ale obserwując reakcje medialne, przypominało to raczej Turniej Niepodległości 2013. Turniej pełen inicjatywy, bo uczestnicy zaproponowali kilka nowych dyscyplin nieistniejących (na razie) na liście tych olimpijskich.

Oczywiście media relacjonowały wszystkie mecze, np. Marsz Prezydencki, czy krakowski śródmiejski Marsz Wolnej Polski, ale wiadomo było, że liczy się tylko finałowy mecz Stowarzyszenie Marsz Niepodległości (popularni „Patrioci”) contra Policjanci (niepopularne „Psy”). W związku z dużym zainteresowaniem Turniejem w latach poprzednich już na długo przed 11 listopada media relacjonowały przygotowania. „Patrioci” przygotowali wunderwaffe w postaci defensywnej formacji „straży obywatelskiej”, a „Psy” wiązały spore nadzieje z nowym trenerem.

Miało więc być nowatorsko, a wyszło jak zwykle. Strażnicy „Patriotów” przegrali starcie z formacją własnego ataku (zwanej „Żyletą”), a „Psy”, jak to słusznie ocenił komentator prof. Jerzy Stępień, były świetnie przygotowane do meczu ale… zeszłorocznego. Mecz zakończył się remisem, co oczywiście nikogo nie zadowoliło. Media sprzyjające „Patriotom” jak zwykle uznały, że klub nie odpowiada za ekscesy „Żylety”, a media sprzyjające „Policjantom” jak zwykle zażądały kolejnej zmiany selekcjonera. Natomiast prawdziwą nowością tegorocznego Turnieju była rosnąca siła dziennikarstwa obywatelskiego. Słynne akcje „squat” i „Rozdroże” najlepiej zostały udokumentowane właśnie przez dziennikarzy obywatelskich. Przy czym zaprezentowali oni różne szkoły dziennikarstwa.

Anonimowy reporter z balkonu na ul. Skorupki przekazał relację z ataku na squat „Przychodnia”. Zero komentarza. Absolutnie zimna, do bólu obiektywna relacja w banalny sposób obalająca teorię, że mieszkańcy squatu „wbiegli podczas meczu na boisko” czyli zaatakowali manifestację. Takiej kluczowej dla sprawy dokumentacji nie miała chyba żadna zawodowa ekipa. Natomiast reporter obywatelskiej TV Republika, relacjonując zajścia na pl. Na Rozdrożu zaprezentował połączenie relacji sportowej z reportażem uczestniczącym, „Tańcem z mikrofonem” oraz show „Tylko szalik”. Niestety kamera stała w miejscu jak przyśrubowana przez co nie mogliśmy skonfrontować słów  reportera z rzeczywistością, co jak na tv było pewną wadą. Relacja uczestnicząca ze zniknięcia człowieka, po którym został tylko szalik była o tyle zaskakująca, że kilka dni wcześniej TV Republika reklamowała się jako stacja dystansująca się od infotainmentu.

Niestety nie wiem, która relacja miała więcej odsłon w Internecie, więc nie wiem czy widzowie opowiedzieli się za zimnym obiektywizmem czy też za emocjonalnym uczestnictwem. Pewne wnioski na ten temat można wysnuć z ostatnich badań na temat oglądalności „Wiadomości”, „Wydarzeń” i „Faktów”. Największe straty poniosły brylujące w infotainmencie „Fakty”. Niestety chyba za wcześnie na wyciąganie zbyt optymistycznych wniosków. Na koniec pozostałe wyniki spotkań ligowych w minionym tygodniu.

Związek zawodowy „Wizja” contra zarząd TVP 1:0. Przetarg na przejęcie pracowników publicznej telewizji nie odbył się na skutek wycofania się jedynej firmy, która wcześniej była tym zainteresowana.

Rywalizacja „Do Rzeczy” i „wSieci” nie została rozstrzygnięta, ale z rywalizacji odpadło „Uważam Rze”, które na skutek braku czytelników i rentowności staje się miesięcznikiem.

Spotkanie białostocka prokuratura contra Endy Gęsina-Torres w sprawie dziennikarskiej prowokacji w ośrodku dla cudzoziemców zostało przerwane i będzie wznowione (ogłoszenie wyroku) 20 listopada.

 

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl