Czy to beatyfikacja, z może kanonizacja? Czy wysadzono Pałac Kultury, a gruzy przysypały H-G-W? A może porzuciliśmy Unię Europejską?

            Nie! To Schetyna przegrał z Protasiewiczem! Oj, co to teraz będzie?

            Telewizja Polska, publiczna za nasze pieniądze,  poświęciła temu wydarzeniu ogromną ilość czasu antenowego. Wrocławskie wybory do lokalnych władz PO – gdyby patrzeć w monitor jak pies w gnat – to było wydarzenie niemal światowe ale tylko dla „dziennikarzy” informacyjnych. Zwariowali, lub ktoś ich zmusił do wyeksponowania tego wydarzenia ponad wszelką miarę i wagę tego "eventu" – jak to teraz niektórzy mówią.

            Patrzyłem, słuchałem i nie mogłem uwierzyć. Jak można tak dalece odstąpić od podstawowych zasad profesjonalizmu? Jak można tak nachalnie próbować ogłupiać społeczeństwo? Jak można tak bez żenady podporządkować się władzy?

            W sobotni wieczór w TVP wylewało się z ekranów w dziennikach PO! To był prawdziwy potop. Nie pamiętam, by w ostatnim okresie, któremukolwiek - przywódcy partii, nawet wysokości i dostojności szczebla centralnego, pozwolono tak bardzo lać wodę, wygłaszać komunikaty i wyświechtane partyjne brednie. Niech sobie wygadują podobne frazesy z  h i p o k r y t y  gębą na swoich zjazdach i konwentach. To nadużycie - pokazywać to wszem i wobec. Nie zdumiałbym się gdyby podobnego nagłośnienia zażądali teraz Piechociński, Miller i Palikot.

            Tusk znowu ma szczęście. Dość przypadkiem i łatwo pozbywa się głównego rywala. To jego tuskowe szczęście. Podobne miała niedawno H-G-W (notabene za wydatnym wkładem chwalipięty Hoffmana i zaskakującej palikotowości Guzioła). Tak to jest: człowiek strzela a diabeł kule nosi. Raz palnie tego, a raz drugiego. Bójcie się wszyscy!

            Chłopaki puszczajcie to sobie na telebimach, fotografujcie się z przodu, z tyłu, z góry i z dołu. Mówcie, bekajcie, a nawet puszczajcie wiatry – bo to ponoć zdrowo. Ale u siebie! Złóżcie się nawet na jeden kanał telewizyjny – takie pro partyjne bono. I tam na okrągło, przez cała dobę niech lecą takie i podobne schetynowo-protasiewiczowe boje. Niech polemizuje Zdrojewski z Dutkiewiczem, ku uciesze Tuska. Ale nie demonstrujcie tak bezczelnie, że media publiczne są całkowicie wasze. A przywiązane tam pieski łańcuchowe szczekają w jednym chórze.

            Panie Braun zwolnij Pan Kraśkę. Panie Dworak wywal Pan Brauna. Panie Prezydencie podziękuj Pan Dworakowi. Oni są już bardzo, bardzo zmęczeni.

            Jesień taka piękna! W krzaki – chłopaki. Przecież wam już się nie chce pracować.

            Rola, zadanie, misja dziennikarstwa to informować, a nie PR-ować politycznie. Sami się skreślacie, wywalajcie się sami z zawodu. Nie potrzeba żadnych sztucznych komisji. Oto przed widzami, którzy na was łożą strzeliliście sobie SAMOBÓJA! Zachód onegdaj nie chciał ginąć za Gdańsk. Wy daliście tyły  za Protasiewicza i Schetynę. To ładne chłopaki, ale chyba nie aż tak!

 

28.10.2013Stefan Truszczyński

 

P.S.

1) W powodzi jednostronnego i nudnego gadulstwa twarz zachował jeden z komentujących. Raciborski mu. Powiedział w telewizji, że to przesadna wrzawa. Słyszeliśmy też zabawne w gruncie rzeczy, ale bardzo gorące deklaracje o nadchodzącym, koniecznym poświęceniu się pracy dla partii i nowego jej przedstawiciela regionalnego. Ale przecież pan Jacek Protasiewicz to UNII EUROPEJSKIEJ winien poświęcać siły i rozum. Tam bierze pieniądze.

2) Gwoli prawdzie: tytuł felietonu wymyśliła moja żona - Ewa.

           

            

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl