Anarchiści wzięli się za Piotra Najsztuba i pomazali farbą szyby jego restauracji. Wcześniej zrobili to z elewacjami banków, butików i galerii nieruchomości. Najsztubowi dostało się za „dwuzdaniowe pierdo-niusy”, a może i za całokształt. Anarchiści w swoim manifeście piszą o newsach, które nie informują, o dziennikarzach, którzy komentują wypowiedzi innych dziennikarzy. Teraz dziennikarze skomentują to, co anarchiści oblali Najsztubowi. Ale czy warto w ogóle komentować ten „pierdo-news”?
Chyba jednak warto, bo zajęli się tym i Krzysztof Kłopotowski http://www.sdp.pl/felietony/8669,anarcho-pierdo-nius-felieton-krzysztofa-klopowskiego-,1381904049, i Jacek Żakowski http://www.press.pl/opinie/pokaz/2250,Cieszy-mnie-protest-przeciwko-niskiej-jakosci-mediow, który cieszy się z akcji anarchistów i pisze: „Można by też zamalować okna mieszkań polskich rodzin, które akceptują poziom polskich mediów”. Proponuję wybić też im szyby, a może od razu zęby i oczy, żeby nie oglądały szmiry!
Nie chcę przez to powiedzieć, że anarchiści w ogóle nie mają racji. Bo że – jak piszą - „wzajemne szczucie podnosi stopę zysku” (vide: wojna okładkowa), że serwisy informacyjne, przestały informować, że „czwarta władza jest podporządkowana wskaźnikom zysku”, a dziennikarze są „tak bardzo niewiarygodni, że nikt nie sprawdza informacji” – TO WSZYSTKO PRAWIE PRAWDA, tylko że ta prawda nie wystarcza, by mieć prawo do aktów wandalizmu i do obrzucania wszystkich dziennikarzy epitetem „tchórzy, uzależnionymi od opinii bogatych”. Odpowiedzialność zbiorowa to wymysł dyktatur, w świecie demokracji istnieje pluralizm wyborów i postaw. Wybierając anarchię, wybraliście chaos i destrukcję. To zawsze prostsze. Polscy kibole gwiżdżą w czasie angielskiego hymnu, który ma chronić Królową, anarchiści w Warszawie atakują niebieską farbą „pierdo-newsy”.
Drodzy anarchiści, zniszczycie kilka kolejnych elewacji, urządzicie sobie niezłą zabawę na koszt bogatszych od was, ale świata mediów w ten sposób nie naprawicie! Bo nie rozumiecie, że „pierdo-newsy” istnieją już ponad 2000 lat; były w rzymskich przekazach pierwszego pisma Acta Diurna z 59 r. p.n.e. , a później w opowieściach nowożytnych Relations, amerykańskich yellow papers, a dziś czytamy o nich w europejskich czy azjatyckich tabloidach. Ani wy, ani Jacek Żakowski nie zawrócicie Wisły kijem, mimo że chcecie – jak luddyści niszczący maszyny wieku pary – zniszczyć pierdo-newsy pierdo-mediów. Co najwyżej wasz ruch okrzykną ruchem niszczycieli elewacji, albo – z wyroków sądu – czyścicieli elewacji, co byłoby złośliwym chichotem anarcho-historii.
Dopóki są tacy, którzy chcą oglądać szmirę i czytać pierdo-newsy, to nie nawracajcie ich rewolucyjnymi metodami! Posłuchajcie Krzysztofa Kłopotowskiego i zajmijcie się pracą organiczną, od podstaw, krok po kroku, od mozolnej, cierpliwej edukacji (jeśli to potraficie), po tworzenie nowych, wartościowych wzorców, a zapewniam, że pracy starczy wam na 100, a może nawet i na 1000 lat. Więc do dzieła, naprzód młodzieży świata, twórzcie nowe newsy, a malowanie elewacji pozostawcie fachowcom!
Marek Palczewski
17 października 2013
