Czy tylko głupotą i pychą można tłumaczyć ciągłe spory i waśnie ludzi, którzy chcą działać społecznie. Piastują różne funkcje publiczne i absolutnie nie potrafią współpracować dla pomyślności, nawet wspólnoty lokalnej. Gdzieś zapomniano o debacie, o toczeniu nawet burzliwych sporów, wszak w gorącej dyskusji, rodzą się pomysły.

Nie trzeba zaprzęgać koni i jechać tygodniami na drugi koniec Polski. Można zadzwonić, zwołać konferencję na skype. Można ale….

 

 

 

Każdy myśli o sobie. Po co się wychylać. Selekcja negatywna trwa. Zastanawiałam się, dlaczego osoby sprawne intelektualnie i organizacyjnie, stronią od polityki. rozumianej zgodnie z definicją tego słowa – czyli od działania rozumnego dla dobra wspólnego. Działalność polityczna jest służbą i poświęceniem – jedynie tak należy ją traktować. Zapomnieć o sobie, myśleć o innych.

Od Wielkiego Tygodnia na Śląsku wrze! Zamiast w spokoju przeżywać Triduum Paschalne, odbierałam telefony. Wylewano mi do słuchawki swoje żale. Oczy przecierałam ze zdumienia. W Rudzie Śląskiej wszyscy się pokłócili. Poszło o rondo im Lecha i Marii Kaczyńskich. Niby wszyscy chcieli, a jednak nie przegłosowano. Wniosek złożył Klub Gazety Polskiej w Rudzie Śląskiej. Należy do niego również kilku członków PiS. Pani Prezydent pozytywnie zaopiniowała i wniosła pod obrady. Na posiedzeniu rady miasta, wniosek upadł właśnie głosami 3 radnych z klubu PiS, którzy głosowali wraz z radnymi PO i RAŚ. Rondo spodobało się natomiast lokalnemu stowarzyszeniu, popierającemu panią Prezydent, jednemu radnemu Pis, a nawet SLD. Jakiś kociokwik! Już w Wielki Piątek udało mi się ustalić, że klubowi radnych PiS nie spodobało się rondo. To proponowane jest w centralnym punkcie Rudy Śląskiej – w dzielnicy Wirek i ma w dodatku reklamy. W końcu maszt reklamowy można też przesunąć. Wystarczyłoby otwarcie porozmawiać! Znaleźć rozwiązanie - być może reklamy są w ogóle zbyt pstrokate i nie służą estetyce miasta. Ogłoszono przerwę w obradach do 3 kwietnia. PiS zaproponował inne, spokojne rondo w dzielnicy Halemba.

Sprawa wydawałaby się prosta. Wystarczyło zwyczajnie porozmawiać. Cieszyć się, że ktoś pomyślał i coś zrobił. Nie zazdrościć pierwszeństwa i odwagi inicjatywy. Pomóc!

Tymczasem działa zostały wytoczone. Błoto i pomyje chlustały na bliższą i dalszą odległość!

Pomawiano się nie tylko o złą wolę, a nawet głupotę, ale wręcz o zdradę, knucie, grzebano w życiorysach…..Słowem - afera na cały Śląsk i nie tylko - maile zaczęły już krążyć po całej Polsce. Oskarżenia, listy poparcia, protesty, żądania wyrzucenia z partii, z Klubów Gazety Polskiej. Czyli wszyscy przeciwko wszystkim! Obiecałam zwaśnionym stronom, że przyjrzę się temu osobiście. Pojechałam do Rudy Śląskiej. Część zarzutów życiorysowych potwierdziła się, ale pytane strony przyznały się, nawet bez wymyślnych tortur. Okazało się też, że główny prowodyr, czyli pomysłodawca nazwania ronda imieniem Kaczyńskich, to człowiek, który zdekomunizował w latach 90. Dąbrowę Górniczą - np. „Huta Bankowa” i kopalnia „Paryż” odzyskały stare historyczne nazwy. Z kolei radny PiS zdementował informację o koalicji referendalnej z PO i RAŚ w sprawie odwołania Pani Prezydent Miasta. Durne były wystąpienia licytujących się, kto ile razy spotkał się ze śp. Prezydentem RP, prof. Lechem Kaczyńskim. Sprawę załagodziła Pani Prezydent Rudy Śl., stwierdzając, że śp. Pani Prezydentowa, którą dane jej było poznać osobiście, była wielką damą i miasto będzie zaszczycone uhonorowaniem takich postaci, jak Lech i Maria Kaczyńscy. Nawet radny z SLD w bardzo emocjonalnym wystąpieniu powiedział, że wszystkim Prezydentom RP, poczynając od Narutowicza, należny jest szacunek. Głosowanie – 18 głosów za i 2 wstrzymujące się. Pozostaje więc pytanie - po co było to całe zamieszanie?

Proponowałam zwaśnionym stronom męską, twardą rozmowę. „Chopy zrobcie po naszymu - zawrzyjcie se we izbie. Pogodejcie jak chop z chopym. Dejcie se po szlagu i dobre, a po tym se idźcie do kupy na piwo!! Snadnoć lepsze to, niz se wadzić” Pokory, pokory i jeszcze raz pokory, oraz rozmowy brakło patriotom w Rudzie Śląskiej.

A jednak wiele rzeczy mnie zaniepokoiło. Gazeta lokalna, głosząca, że jest jednak koalicja PiS, PO z RAŚ – przeciwko pani Prezydent Rudy Śl. Ciągła walka radnych, którzy chcą przeznaczać pieniądze na niezbędne inwestycje, a nie takie drugorzędne, jedynie pod publiczkę. Zarozumiałość niektórych radnych - szokowała. Odbyłam kilkadziesiąt rozmów i załamałam ręce nad głupotą rajców. Otóż, na apel posła PO Plury, przegłosowano w sierpniu 2012 roku uchwałę, wyrażającą poparcie dla starań o uznanie mowy śląskiej, jako języka regionalnego. Wniosek taki złożyło 3 radnych, związanych z RAŚ. Nikt z rudzkich polityków nie zadał sobie trudu - aby pomyśleć, zwołać debatę. Wszak kodyfikacja sztucznego języka, zniszczy różnorodność gwary śląskiej i dialektów. Nie mówiąc o tym, że skodyfikowanego nowego, sztucznego języka, będą się musieli uczyć wszyscy – Ślązacy też. W Rudzie Śl. nie mówi się tak, jak w Gliwicach, czy Piekarach, nie mówiąc o Śląsku cieszyńskim, czy opolskim.

Mam wrażenie, że w Rudzie Śl. partie polityczne straciły wpływy i to jest - być może - powodem walki.

Takie spory odstraszają od działalności politycznej i społecznej wielu porządnych i mądrych ludzi. Utwierdzają społeczeństwo w szkodliwym stereotypie, że polityka, to zawsze bagno. W ten sposób wciąż wybierać w wyborach będziemy nie elity, a „elyty”. Kraj popadać będzie w coraz gorszy marazm. To trzeba przerwać.

Zaniepokoiła mnie też ostrość konfliktu. Odniosłam wrażenie, że być może są siły i osoby, którym zależy na waśniach. Wtedy apele o jakiekolwiek porozumienie nic nie dadzą, gdyż nie da się pogodzić ognia z wodą. Źródło zarazy fermentu należy zidentyfikować i odciąć jak wrzód.

Spirala złości i pychy nakręciła się. Wciągnięto w bezsensowny spór wiele osób. Na rozmowę jednak nigdy nie jest za późno. Są sprawy ważniejsze, niż urażona duma i ambicje.

Kornel Ujejski, po bratobójczej rzezi galicyjskiej w 1846r., napisał w Chorale - Z dymem pożarów: „Mnóstwo Kainów jest pośród nas. Ależ, o Panie! oni niewinni,. Choć naszą przyszłość cofnęli wstecz,. Inni szatani byli tam czynni;. O! rękę karaj, nie ślepy miecz!

PS. Obiecałam wszystkim stronom konfliktu zainteresować się bliżej sytuacją w Rudzie Śląskiej i to zrobię.

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl