To był tydzień! Czwarta władza odniosła spektakularny sukces, niestety stała się też autorem niesmacznego skandalu.

    Dzięki interwencji mediów chora na raka kobieta pozbawiona przez pomyłkę i niechlujstwo komornika oszczędności życia zdołała je odzyskać. Szkoda, że aby zareagował minister sprawiedliwości i władze komorniczej korporacji trzeba było czekać na zmasowaną akcję medialna. Drugi sukces to ujawnienie samopremiowania się prezydium Sejmu i wymuszenie przekazania przynajmniej części owych premii na cele charytatywne. Inicjatorem tego ostatniego osiągnięcia był „Super Express”. Niestety zaczął on tydzień od zdecydowanie mało chwalebnego zamieszczenia zdjęcia zwłok Marii Kaczyńskiej w plastikowym worku. Lista oburzonych była długa i wspólna dla podzielonej sceny dziennikarsko – politycznej, a określenie „hienizm” użyte przez Katarynę wywołuje do tablicy SDP przyznające adekwatne dla takich publikacji nagrody.

  

 

   Poza tym tydzień przyniósł spektakularne wydarzenia na rynku prasowym. Po pierwsze zmiany kadrowe. Na stanowisku redaktora naczelnego „Wprost” Michała Kobosko zastąpił Sylwester Latkowski. Po odwołaniu naczelnego „Rzeczpospolitej” i „Uważam Rze” może warto by nawiązać współpracę z jakimiś „zielonymi” i wystąpić o wprowadzenie okresowego zakazu odstrzału naczelnych? Póki co, dla wirtualnychmediów.pl skomentował ostatnią zmianę b. naczelny „Newsweeka” Wojciech Maziarski stwierdzając: „przez ciągłe zmiany naczelnych tygodniki stają się pismami – zombi”.

   Teraz o nowościach na rynku. „Wsieci” pochwaliło się średnią sprzedażą na poziomie 120 tys. egzemplarzy, samopochwała ujrzała światło dzienne tuż przed ukazaniem się pierwszego numeru konkurencji czyli „Do rzeczy”.

   Mam pewna wątpliwość czy poprawnie napisałem tytuł, bo najpierw w zapowiedziach była mowa o „Do Rzeczy”, potem o „Tygodniku Do Rzeczy”, a ostatecznie zakupiłem pierwszy numer podający się za „Tygodnik Lisickiego Do Rzeczy”. Jak zwał, tak zwał, a premierowy numer powinien zadowolić tak fanów, jak i przeciwników pisma. I jedni, i drudzy dostali to na co czekali. Cezary Gmyz sam chwali swój tekst o trotylu na tupolewie, redakcja chwali Gmyza za wykrycie „zespołu dziecka resortowego”, Tomasz Sakiewicz zapowiada „rok erozji obozu władzy”, a Piotr Semka porównuje zmarłą Jadwigę Kaczyńską do Marii Piłsudskiej z Billewiczów, matki Józefa Piłsudskiego. Numer zamyka felieton Waldemara Łysiaka, który cytuje sam siebie, że „nikt nie zdradza równie pięknie jak przyjaciel” i o ile dobrze zrozumiałem jest to uwaga pod adresem braci Karnowskich, twórców konkurencyjnego „Wsieci”.

   Na koniec coś lekkiego i lifestylowego. Edward Miszczak dyrektor programowy TVN wystąpi w kolejnym sezonie „Czasu Honoru” (serial w TVP). Wystąpi, bo wraz z Anną Dereszowską i Piotrem Pawłowskim wylicytował taką możliwość na aukcji charytatywnej. Występ dyrektora stacji TV w konkurencyjnej stacji jest już jest newsem, ale to nie koniec, bo Anna Dereszowska jest aktorką i do tej pory aktorzy raczej brali niż dawali pieniądze za udział w serialach. Może idzie nowe. Może umieszczanie w filmach produkt placement i programowe zatrudnianie w paradokumentalnych serialach amatorów to nie koniec. Może teraz za udział w serialu trzeba będzie płacić? Co będzie z nami, dziennikarzami, jak wydawcy tez wpadną na ten sam jakże banalnie prosty pomysł?

Andrzej Kaczmarczyk

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl