Marek Palczewski

Zjadając własny ogon, czyli o narcyzmie w mediach


Dziennikarze piszą o dziennikarzach. I ja też to lubię, bo lubię zjadać własny ogon - choć czasami zbiera mi się na wymioty. Ale powstrzymuję się, choć to ponoć niezdrowo.

O tym, że telewizja przechodzi z epoki paleo-telewizji do neo-telewizji pisał już około 30 lat temu Umberto Eco. O tym, że dziennikarze coraz częściej opisują swój świat i siebie samych mówią już niemal wszyscy medioznawcy. Bebechy na wierzch – to funduje nam telewizja XXI wieku. Bebechy swoje i cudze. Ale swoje smakują bardziej.

Wiele lat temu miałem odczyt o koncepcji narcyzmu według Herberta Marcuse’go. Filozof ten, jak wiadomo, sprzyjał „nowej lewicy”, więc teraz dla prawicy byłby niestrawny, ale narcyzm kwitnie. I tu, i tam. Wśród polityków, w mediach, pleni się wśród dziennikarzy. Bo narcyzm to cecha podstawowa naszego gatunku - Narcyz tak długo przeglądał się w lustrze wody, że aż przestała go interesować rzeczywistość, od której ważniejsze stało się jej odbicie. I w odbiciu się zakochał.

Narcyzm tabloidów widać na każdym kroku: bo któż bardziej niż one same zachwycają się pułapkami zastawianymi na polityków? Opisują fakty tworzone przez siebie i niemające wiele wspólnego z rzeczywistością. A jeśli „fakty” nie zgadzają się z rzeczywistością, to – znowu Hegel! – tym gorzej dla rzeczywistości. Płyń więc narcystyczny wielorybie Wisłą do stolicy, by zobaczyć latającego chomika, porwanego przez UFO. Narcystyczna czkawka odbiła się w lustrze wody.

Narcyzm gazet poważnych przejawia się w podkreślaniu: udało nam się zdobyć, weszliśmy w posiadanie, gazeta dotarła, a pomija, że: dostaliśmy, kupiliśmy, przynieśli nam do redakcji, itd. I znowu odbicie ważniejsze od rzeczywistości , ale przecież reklama dźwignią handlu jest! Dlatego musimy eksponować własne, narcystyczne Ja.

Narcyzm prezenterów i showmenów telewizyjnych aż bije po oczach. I to zarówno w debatach na żywo, programach rozrywkowych i rozmaitych tokszołach - gdzie jeszcze można ów narcyzm o tyle zrozumieć, że przynależy on do istoty gatunku, w którym liczy się bardziej gwiazdorstwo niż dziennikarstwo - jak i wywiadach czysto dziennikarskich, czy nawet w programach informacyjnych, gdzie dziennikarz nie powinien pchać się na scenę. Ale się pcha, bo tam dopiero może błyszczeć w świetle reflektorów, już nie dziennikarz po prostu, ale dziennikarz – aktor, a nawet dziennikarz – demiurg.

Oczywiście są tacy – to nie żart! – dla których jestem gotów poświęcić niedzielne przedpołudnie i wraz z nimi napić się kawy, czy zasiąść w loży prasowej. Tylko cóż oni wiedzą o narcyzmie?! Marcuse nie byłby z nich zadowolony!

To oni przeglądają się w swoim programie, a nie w zaproszonych gościach, i nie szukają odpowiedzi na pytanie numer 1: lustereczko powiedz przecie, kto jest najpiękniejszy na świecie?

Jako Homo Narcissus lubię znać miłą mi odpowiedź. Kiedy czytam rozprawy moich kolegów po fachu o innych dziennikarzach, to okazuje się, że najlepsi pracują w NASZEJ redakcji. Pisząc źle o innych, dobrze piszę o sobie – widzę się pozytywnie poprzez negatyw odbicia negatywnego. Narcyz pochyla się nad lustrem wody...

Redaktor Z. zaatakował redaktor W. i nawet list otwarty napisał do niej ukoronowawszy pierwej, a potem w obronie W. wystąpił redaktor P. w imieniu W. odpowiadając atakiem wobec Z. na ataki Z. wobec W. Itd., itp. co dzień, co tydzień i na okrągło zjadamy własny ogon. A zjadając go przygladamy się sobie.

Kiedy sięgam po gazety, a sięgać muszę, żeby wciąż wiedzieć, kto jest najpiękniejszy i najmądrzejszy, kiedy słucham radia i oglądam telewizję – też w tym samym celu – to mam wrażenie, że w niektórych redakcjach są specjalne działy produkujące lustra. Że to, innymi słowy nie media, lecz fabryki luster, gdzie z narcystyczną rozkoszą produkuje się narcystyczne odbicia, dzięki którym czujemy się najmądrzejsi i najpiękniejsi.

Wśród nas królewna Śnieżka może być tylko brzydkim kaczątkiem. O czym z satysfakcją donosi

Wasz Narcyz.


 

25 czerwca 2011


 

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl