Poniżej publikujemy list prof. Janusza Adamowskiego, skierowany do redaktora naczelnego portalu SDP, w sprawie felietonu "Parada kłamców", który ukazał się 8 sierpnia b.r. w tygodniku "Uważam Rze".
Pan Dr Marek Palczewski
Redaktor portalu SDP
Szanowny Panie Doktorze
W nawiązaniu do Pańskiego tekstu, będącego komentarzem do felietonu Krzysztofa Czabańskiego zamieszczonego w tygodniku „Uważam Rze”, pragnę i ja dorzucić swoje „trzy grosze”, niejako tytułem uzupełnienia Pańskiej wypowiedzi…
Polemiki z p. Czabańskim na temat jakości jego rządów w PR SA podejmować nie chcę; mam nadzieję, że sprawiedliwie oceni je (i to już wkrótce) audyt, zlecony przez nowe władze Spółki. Mogę tylko pogratulować mu tak dobrego samopoczucia, albowiem jestem świadkiem nadal trwającego w radiu publicznym „lizania ran” po radosnej pana Czabańskiego działalności na niwie organizacyjno- nadawczej.
Natomiast, nie ukrywam, zdumiały mnie nieco i nawet zbulwersowały sugestie p. Czabańskiego, iż oto między mną a rozmawiającym ze mną dziennikarzem (który był inicjatorem tego wywiadu) doszło do zmowy, nieomal politycznego spisku, mającego na celu zanegowanie „sukcesów” felietonisty „Uważam Rze” z okresu jego radiowej prezesury.
Początkowo zamierzałem machnąć ręką i otrzepać się szybko z tych pomówień o „mijaniu się z prawdą”, o tyleż niezrozumiałych, że p. Czabańskiemu i jego chwalebnym dokonaniom w publicznej radiofonii poświęciłem w swojej wypowiedzi dla portalu SDP zaledwie jedno – dwa zdania, on natomiast odpowiedział całym felietonem. Wiem też, że ludzie pewnej partii politycznej tak już mają; zawsze i wszędzie węszą spiski: pod wodą, na lądzie i w powietrzu. Jednakże, ponieważ p. Czabański, w poczuciu wyrządzonej mu „krzywdy” próbuje potraktować mnie kilkoma kopniakami, niniejszym solennie oświadczam, że:
- po pierwsze, wspomniane uprzednio jedno – dwa zdania dedykowane rządom p. K. Czabańskiego i jego ludzi w PR SA nie miały żadnego podtekstu politycznego, zaś na celu wyłącznie merytoryczne zanegowanie ich jakoby wysokiej jakości. Co prawda „apolityczny” pan Czabański bardzo wygodnie „ustawił” mnie sobie do boksowania, przedstawiając swoim czytelnikom jako marionetkę SLD i (tu cytuję pana felietonistę) „osławionego Czarzastego”, ale z tym także polemizować nie chcę, bo też i nie będę przecież udowadniał, że nie jestem wielbłądem,
- po wtóre, p. red. Wiesław Łuka, który przeprowadzał ze mną wspomniany wywiad, nie jest etatowym pracownikiem Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych UW. Zatem sugestia, że wykorzystałem do swoich niecnych celów (w domyśle: politycznych) podległego mi służbowo dziennikarza jest jawnie chybiona.
I I to byłoby w zasadzie wszystko, co chciałbym w tej sprawie powiedzieć, także w kontekście ostatnich słów z felietonu p. Czabańskiego o „paradzie kłamców” w polskich mediach masowych. Nic dodać, nic ująć…
Kreślę się z poważaniem (i nadzieją na opublikowanie tego krótkiego tekstu)
Janusz W. Adamowski
Dziekan Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych UW
Od Redakcji:
poniżej linki do kilku publikacji związanych z poruszanym tematem:
Rozmowa dnia Wiesława Łuki z prof. Januszem Adamowskim
Parada kłamców - felieton Krzysztofa Czabańskiego w "Uważam Rze"
Przegląd prasy sdp.pl - 8 sierpnia
Komentarz Marka Palczewskiego do felietonu Krzysztofa Czabańskiego
