Bardzo to dziwne, ale od lat dwudziestu, odkąd to zasłużenie gnije sobie PRL na śmietniku Lachów dziejów, nie potrafiliśmy wyzbyć się niezbyt precyzyjnych powiedzeń - szczególnie tych odmienianych w wołaczu. Na przykład w chwili, co zaznaczyć trzeba - niechcianej konieczności, wołamy do towarzyszki życia; "Dzwoń na policję !". Nie; "dzwoń po policję", ale właśnie tak jak w zdaniu poprzednim. Podobnie ordynujemy gdy się nam coś przesadnie pali lub gdy, na ten przykład, teściowa (li tylko) nam ataku serca przy obiedzie dostała.

Z czego to wynikać może? Wydaje się, że z, ciągnącej się w nas od prlowskich czasów, wrodzonej (u części z nas nabytej) niepewności siebie. No bo faktycznie, jakże często pomimo tego, iż czujemy się napadnięci to nie wołamy o pomoc policji, tylko najpierw do niej dzwonimy, niejako wywiadowczo. Bo a nuż okaże się, że ci co to napadli na nasz dom są wysłannikami pobliskiej Komendy Policji Państwowej? My wyciągniemy na widok publiczny - w celach obronnych, rzecz oczywista; floret, karabelę lub karabin po stryjku-powstańcu, skrzętnie przechowywane przez lata w naszej rodzinie lub domu (choć rzadko Polacy posiadają z dziada pradziada ten sam dom). I okazać się przecież może żeśmy celnym sztychem osadzili w miejscu nie bandziora, a funkcjonariusza III RP, który w błąd przez swe zwierzchnictwo wprowadzonym został poprzez przekazany mu mylny adres meliny jakiegoś "Świra".

I co? Siedzimy w tiurmie z rozpoznaniem choroby pt; paragraf 148, z którego wyleczyć nas może jedynie sądowa diagnoza, iż zapadliśmy jednak na przypadłość nazywaną; "obrona konieczna". Ale ileż to wody we Wiśle będzie musiało upłynąć nim przejdziemy przez różnorakie „kliniki” na Rakowieckiej (w stolicy), Montelupich (w starszej stolicy), Lompy (wiadomo gdzie), czy Kleczkowskiej (w mieście olimpijskim) ?

Dalej więc, drodzy Rodacy, na wszelki wypadek dzwonimy "na", a nie "po". Tak jest po prostu zdrowiej i bezpieczniej.



Konrad Zbrożek

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl