„The Weekly World News” wychodził w Ameryce w latach 1979-2007. Był znany z tego, że drukował zmyślone historie, ale miał slogan: „Jedyna na świecie wiarygodna gazeta”.

Od 5 lat wychodzi online i znów szczyci się, że ma „The World's Only Reliable News”.

WWN zamieszczał historię o przybyszach z Kosmosu, duchach, „naukowych” zmyślonych odkryciach, czy o ludziach-hybrydach, jak na przykład o Bat Boyu – półczłowieku i półnietoperzu, inaczej mówiąc - o małym Batmanie.

Gazeta została zamknięta w wersji papierowej, bo spadła ogólna sprzedaż tabloidów wydawanych przez AMI (American Media Inc.) – grupę, do której należał m.in. „The Weekly World News”. Strata AMI w 2006 roku wynosiła 160 mln $ i trzeba było się ratować. Nie pomógł Bat – Boy, nie pomogły ufoludki, rynek wymógł zamknięcie tytułu. Co innego internet - tu nadal może sobie buszować, no i buszuje.

Poczytajmy więc.

8 sierpnia 2012. Donosi  Frank Lake. 

HOUSTON – NASA potwierdziła dziś, że obcy najechali Ziemię – zaatakowali nas z powodu globalnego ocieplenia.

Z „informacji” wynika, że WWN jest jedynym medium, które przekazuje relacje o trwającej inwazji obcych.  Rządy na całym świecie usiłują zatuszować tę sprawę, aby uniknąć paniki. WWN ma poczucie, że jeżeli teraz podejmiemy pokojową akcję, to unikniemy wojny z obcymi.

Inwazji dokonali mieszkańcy planety Zeeba w listopadzie 2011. Dr John Malley przewiduje , że najazd będzie trwał do grudnia 2015. Dziś NASA potwierdziła, że wciąż rośnie liczba najeźdźców.

Jaki jest powód najazdu? - Globalne ocieplenie. NASA twierdzi, że wzrost emisji gazów cieplarnianych zagraża naszej planecie. „Obserwując z daleka, istoty pozaziemskie zobaczyły zmiany w atmosferze Ziemi jako symptomatyczne dla cywilizacji, która straciła kontrolę, i podjęły drastyczną akcję, żeby nas uchronić przed jeszcze większym zagrożeniem” – wyjaśnili naukowcy z NASA.

Naukowcy z Uniwersytetu Stanowego w Pensylwanii przewidują, że do końca 2012 roku dojdzie do spotkania Ziemian z Obcymi.

Dzień wcześniej, to jest 7 sierpnia 2012 WWN donosił, że sekretarz stanu USA  Hilary Clinton po wylądowaniu w Malawi została zaatakowana przez ponad tysiąc zabójczych pszczół.

Inne ważne wiadomości z tamtych dni:

- Marsjanie ostrzelali sondę kosmiczną, kiedy wylądowała na czerwonej planecie.

- Wtajemniczeni twierdzą, że Mitt Romney jeszcze w tym tygodniu nominuje na kandydata do urzędu wiceprezydenta USA Bat Boya.

- Ziemia zderzy się z planetą Nibiru 21 listopada bieżącego roku (spełni się proroctwo Majów - mp).

Zabawa jak widać trwa w najlepsze. Kto czyta te wiadomości poza mną i kilkoma szaleńcami? Co najmniej kilka tysięcy, bo tyle osób zapoznało się z ostatnią „wiadomością”. Pod artykułem pojawiło się ponad tysiąc sto komentarzy, wiele z nich najpoważniejszych w świecie. Co myśleć o takim dziennikarstwie? Najlepiej NIC, bo to tylko rozrywka…ale co robić, jeżeli duża grupa odbiorców nie wyczuwa żartu i nie rozumie „konwencji”?

Na naszym medialnym rynku też od czasu do czasu w tabloidach pojawiają się durne żarty i niestworzone historie o wielorybach w Wiśle, latających chomikach, czy ufoludkach. Tylko, mam wrażenie, że jednak nikt tych newsów nie traktuje poważnie. Bo nie są prawdziwe, tylko udawane. W Stanach Zjednoczonych w pojawiło się słowo truthiness  jako nazwa dla newsów lub opinii, które wydają się prawdziwe, ale są niezgodne z faktami, również dla podkreślenia, że to są takie prawdy-żarciki.

Czy zatem Wojewódzki i Figurski mają szanse wrócić do łask publiczności, gdy ją przekonają, że to co mówili o Ukrainkach nie było na poważnie, tylko dla hecy, dla jaj? Czemu bowiem nie mielibyśmy brać przykładu z USA, gdzie przecież już dawno odkryli, że jaja dobrze się sprzedają?

Z jedną wszak uwagą: tabloidy tracą w USA nawet więcej niż zwykłe gazety. Nakład „National Enquirer” spadł w ciągu 6 lat (2004-2010) z 1,2 mln do niecałych 700 tys. egz., a WWN ze 153 tys. w 2004 do 83 tys. w 2006 roku. Jazda po równi pochyłej! W Polsce tabloidy wciąż dobrze się sprzedają, a SE nawet leciutko urosło. Ale, być może są to już tylko ostatnie spazmy rozrywkowej prasy. Zanim jednak ostatecznie wyzionie ducha obdarzy nas jeszcze niejednymi stringami znanego posła, majtkami Dody, czy latającymi zielonymi ludkami. Koniec świata już blisko, ale chyba jednak nie dla naszych tabloidów.

 

Marek Palczewski

16 sierpnia 2012

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl