„Kiedyś realizowaliśmy interesy Moskwy, (...), a od miesiąca mamy nowy ośrodek dyspozycyjny, Jerozolimę” – napisała właśnie na portalu SDP nasza koleżanka Elżbieta Królikowska-Avis.
Słowa te dotyczą oczywiście ostatnich relacji na linii Polska – Izrael.
Jednak szef Kancelarii Premiera Michał Dworczyk oświadczył, że ustawa o IPN nie została „zamrożona” i nie ma możliwości by podpisaną przez prezydenta ustawę o IPN można było „zamrozić”. Dodał też, że ostra reakcja dotycząca ustawy o IPN w izraelskich mediach to element prowadzonej tam kampanii wyborczej.
Bo wcześniej izraelskie media napisały, że po naciskach Izraela Polska ugięła się i zamraża ustawę o IPN. Według nich oczekuje się, że polska delegacja przyjedzie do Izraela w najbliższych dniach by wypracować porozumienie w tej sprawie.
Dworczyk wyjaśnił, że „w polskim prawie nie ma możliwości by przyjętą przez parlament i podpisaną przez prezydenta ustawę można było zamrozić”. I ocenił, że obecna w izraelskich mediach ostra retoryka wobec założeń ustawy o IPN to „kolejna odsłona działań w związku z toczącą się tam kampanią przedwyborczą”. Oraz przypomniał, że pomiędzy Polską a Izraelem prowadzony jest dialog dyplomatyczny ws. ustawy o IPN, a wszystkim zależy na jak najszybszej deeskalacji i obniżeniu niedobrych emocji.
Po rozmowie telefonicznej premiera Mateusza Morawieckiego z premierem Izraela Beniaminem Netanjahu uzgodniono, że ruszy praca zespołów: ds. dialogu i prawno-historycznego. Na czele naszego zespołu stanął wiceszef MSZ Bartosz Cichocki.
W związku z tym, że nowelizacji nie można „zamrozić” i takie też jest polskie stanowisko, to opinia Królikowskiej-Avis nie do końca więc jest uzasadniona.
Ale z drugiej strony Cichocki poinformował, że polska delegacja pojedzie w tej sprawie do Izraela... By wyjaśnić wątpliwości co do działania znowelizowanej ustawy. Dodał też, że zespół nie będzie negocjować treści ustawy, a jedynie ją wyjaśniać. I celem wizyty jest odpowiedź na ewentualne pytania strony izraelskiej dotyczące działania znowelizowanych przepisów. Chodzi także by zapoczątkować długofalowy proces, który - jak to ujął Cichocki - "dotknie niewiedzy o historii stosunków polsko-żydowskich" ujawnionej w debacie izraelskiej i międzynarodowej.
Wszystko pięknie, tylko mnie zadziwia jedno; dlaczego to Polacy udają się w tej sprawie do Izraela, a nie odwrotnie? Mnie się wydaje, że to delegacja izraelska powinna przyjechać do Warszawy, by jej wszystko wyjaśnić. Tu więc Królikowska-Avis ma trochę racji.
Bardzo ciekawy tekst na temat tej głośnej – za sprawą oczywiście społeczności żydowskiej – kwestii nowelizacji ustawy o IPN i wojny o prawdę historyczną ukazał się właśnie w „Naszym Dzienniku”. O tym, że „mamy argumenty historyczne tylko trzeba narzucić swoją narrację. W obliczu wojny o prawdę historyczną wytoczonej Polsce przez Izrael i środowiska żydowskie w USA państwo polskie musi przejść do ofensywy by odbudować nasz dobry wizerunek”.
– Polacy nie potrafią się wybronić, a przecież mamy argumenty, tylko trzeba narzucać swoją narrację – powiedział „ND” prof. Bogdan Musiał, polski historyk mieszkający w Niemczech, członek Rady Muzeum II Wojny Światowej.
A w tym celu konieczne jest przełamanie dominującej dziś w świecie narracji zachodniej, w której w ogóle nie istnieją polskie ofiary III Rzeszy Niemieckiej, a Niemcy jako beznarodowi „naziści” zostali wyparci z pamięci o II wojnie światowej – napisał „ND”.
Musiał twierdzi, że polska ofensywa powinna być wielokierunkowa. – Trzeba rozpocząć rzetelne badania nad okupacją niemiecką i publikować wyniki badań w języku angielskim – powiedział.
Zdaniem Musiała konieczny jest system grantów dla historyków na konkretne projekty. Na pierwszy ogień muszą pójść tematy które nie zostały do tej pory rzetelnie przebadane. – Na przykład nie ma do dziś książki o Polsce pod okupacją niemiecką i sowiecką 1939-1945, bo nie ma historyka który by był w stanie to ogarnąć. Takie kompendium bardzo jest potrzebne choćby dla nauczyciela, by nie musiał czytać dwóch tysięcy książek – stwierdził Musiał.
– Znajdźmy historyka który napisze książkę „Europa pod okupacją niemiecką” i wtedy świetnie można porównywać sytuację w różnych krajach – dodał. Jak najszybciej powinna też powstać książka o KL Auschwitz, który został założony przez państwo niemieckie dla Polaków i przez pierwsze dwa lata był miejscem eksterminacji polskich warstw przywódczych – napisał „ND”.
Cezary Dąbrowski (28.2.2018)
