Polityk, który nie wie czego chce, nie jest politykiem. Partia polityczna, która „chowa się z programem politycznym i społecznym”, nie jest partią polityczną. Mało tego. Polityk, który jest jak „letnia woda w kranie” niczego nie ugra, nie porwie za sobą społeczeństwa. Bo czym? Pustosłowiem? Brakiem zdecydowania? Kto będzie na niego głosował? Kompletnie nikt! A taka partia nie ma co przystępować do  wyborów, bo je...z kretesem przegra! Na takiej przegranej, kompletnie przegranej pozycji jest obecnie (p)oważna (o)pozycja.  Sobota 01 lipca 2017 r. bardzo dobitnie to pokazała.

Czy ktoś chce, czy nie, czy to się podoba, czy nie, ale rządząca partia wyznacza w tej chwili nowe standardy w polskiej polityce. Na Kongresie Zjednoczonej Prawicy w Przysusze program i jego realizacja  był jak sztandar dumnie powiewający na wietrze! Wiele razy odwoływano się do programu, do obietnic  jakie składała ta partia w okresie  kampanii wyborczej. Oraz śmiało i wyraźnie to akcentowała. „Mamy program”, pokazaliśmy, że  „realizujemy swój program, który zapowiadaliśmy w kampanii wyborczej”.  Ale to nie wszystko. Dokładnie (dokładnie wymaga tu podkreślenia) określa, że  1.wie, czego chce  dalej i 2.przedstawia  swoje kolejne założenia. I to jest knock-out na scenie politycznej.  Chyba po raz pierwszy po 28 latach mamy sytuację, gdy  partia, która wygrała ostatnie wybory, cały czas wie czego chce. I wcale nie spoczywa na laurach.  Nie odcina kuponów od  swojej wygranej, ale  cały czas „prze naprzód”. I to jest najsilniejsza  broń. Przeciwnicy polityczni  albo  mogą przedstawić  swoje  założenia jako lepsze, niż  te widoczne na scenie politycznej i społecznej.  Lub  trafnie i celnie  krytykować to, co się dzieje, by ukazać  wyższość własnych założeń i propozycji programowych.  

Ale nic z tego! Politycy i partia, która nie potrafi się odwołać  do tego, czego naprawdę  chce, jak na przykład, czy wpuszczać do Polski ekonomicznych imigrantów, czy nie?  Bo wcześniej „mąciła”  i  mówiła o uchodźcach, nie określając, czy  faktycznie chodzi o nich, czy  o tychże  imigrantów, młodych silnych chłopów chcących się urządzić W  Europie i których-jak wynika z głosów opinii publicznej-nikt w kraju nad Wisłą nie chce. (G)łówny (s)trateg  (p)oważnej (o)pozycji przymuszony  właściwie przez  reportera TVP  Info, już  za  drzwiami do biura tej partii  odkrzyknął, że „jestem za tym, żeby nie przyjeżdżali do Polski”.  Czy pokazał, że  nie tylko zaprzeczył poprzednim oświadczeniom, ale ,że partia bez programu i bez  „własnego silnika”, programu, który będzie ją pchał do przodu, skazana jest na ośmieszanie  siebie  samej.  Oczywiście dziennikarze, ale  i  politycy z  innych ugrupowań od razu do (p)oważnej (o)pozycji  wytknęli, pokazując  ją  palcem jako „partię nic”, by nie powiedzieć „zero”.

01 lipca 2017 r. w  zamyśle (G)łównego (s)tratega miało być konfrontacją między Kongresem Zjednoczonej Prawicy, a  Konwencją opozycyjnej partii. I co? Mateusz Morawiecki, wicepremier nawiązując  do miejsca obrad: hali sportowej  zaczął od tego, że  jest 4 do zera.  PKB wzrosło do 4 procent PKB. Sukces? Jednoznaczny.  A  jak odpowiedź nic, żadnych kontrargumentów, czyli zero po stronie przeciwników politycznych. A  z  trybuny kongresowej mówiono nie tylko o tym, co  zrobiono, ale przede wszystkich o programowych zadaniach na przyszłość.  Warto je wyliczyć: 1. Mała działalność gospodarcza: niższe składki na ubezpieczenia i na rozpoczęcie działalności gospodarczej, 2. Szpitale: sieć dalsze zmiany w sposobie finansowania służby zdrowia, 3. Mieszkania dla Polaków i realizacja programu Mieszkanie+, 4. Fundusz dla rolników: zmiana systemu ubezpieczeń od klęsk żywiołowych i ustawa o gospodarstwie rolnym. 5. Dodatkowy miliard na naukę Dzięki temu powstanie wiele przełomowych odkryć gospodarczych i naukowych, polska gospodarka zdobędzie nowe impulsy innowacyjne – powiedział w swoim przemówieniu Jarosław Gowin. 6. Ulga dla twórców, czyli możliwość pełnego odliczenia 50-proc. kosztów uzyskania przychodu przez artystów. 7.Nowe drogi: . budowa trasy prowadzącej z Polski dalej przez Słowację, Węgry, Rumunię, Bułgarię do Grecji.

- Od Białegostoku przez Siemiatycze, Radzyń Podlaski, Lubartów do Lublina i potem na południe, dalej Kraśnik, Stalowa Wola, Rzeszów i Barwinek przez Przełęcz Dukielską na Słowację, Węgry, Rumunię, Bułgarię do Grecji odkryjemy nowy "szlak bursztynowy" - tłumaczył wicepremier.

8. Więcej ścieżek rowerowych:

- Polska jest krajem dla mnie najpiękniejszym, w związku z tym potrzebujemy więcej ścieżek rowerowych. Turystyka rowerowa, to coś, co też jest ważne dla gospodarki lokalnej, bo tam rosną miejsca w gastronomii, w agroturystyce, w hotelarstwie i to są miejsca drobnego, małego polskiego biznesu. Wybudujemy w ciągu najbliższych kilku lat 5 tys. zintegrowanych, bezkolizyjnych nowych ścieżek rowerowych - zapowiedział Morawiecki.

A co na te konkretne zapowiedzi opozycja. Nic, czyli zero.

Odcinanie się, że „ktoś chce podpalić Polskę”, czy „nie pozwolimy wyprowadzić Polski z Europy” brzmiały pusto, by nie powiedzieć marnie.  A  jeszcze  gorzej to, że politycy zostaną ukarani. I  to  samo  dotyczyć ma...dziennikarzy pracujących obecnie w mediach publicznych. Posłanka opozycji wcześniej stwierdzała:

"Wzywamy do niepłacenia abonamentu. Tych, którzy nie będą płacili z nami haraczu na propagandę, wynagrodzimy jak wygramy wybory!".

Lider opozycji zapowiedział w sobotę, że nowa władza ukarze dziennikarzy TVP i pomoże osobom, które nie zamierzają płacić abonamentu! Groźba wobec mediów?!  Czy to jest „nowy” program (p)oważnej (o)pozycji?!

Polska samorządna, Polska europejska, Polska praworządna - to trzy filary opozycji. W ten sposób partia chce przygotować swój program.

-W demokracji prezydent jest odpowiedzialny nie przed Bogiem i historią, lecz przed narodem. Dlatego będziemy proponować wprowadzenie do Konstytucji procedury impeachmentu prezydenta - mówił szef opozycji. Ponadto mają wprowadzać likwidację urzędów wojewódzkich i przeniesienie ich kompetencji do urzędów marszałkowskich.

Bogdan Borusewicz był ostatnią osobą, która przemawiała na konwencji.

-Polska jest na zakręcie. Jeżeli nie podejmiemy dyskusji i decyzji, to zostaniemy na zewnątrz, a Unia Europejska będzie się integrowała. My znajdziemy się oko w oko z Rosją. Musimy współpracować z Niemcami. Musimy szybko wejść do strefy euro.

Czy Polska jest „na zakręcie”?

-To jest dla mnie zdumiewające, że po półtora roku Platforma Obywatelska cały czas nie ma refleksji nad tym, co się do tej pory wydarzyło i co teraz się dzieje, ale też nie ma żadnych pomysłów na przyszłość - ripostował wiceminister obrony narodowej Michał Dworczyk, odnosząc się do Rady Krajowej (p)oważnej (o)pozycji.

Programu nie ma. Politycy opozycji nie mają najwyraźniej żadnego pomysłu na działalność polityczną, poza atakowaniem PiS. Nazwę tej partii wymienili aż 74 razy! Jedyne hasło „programowe”, to „Nie dla PiS”. Kto na negacji, chce coś budować?!

Czy dalej będą zaklinać rzeczywistość ? Konwencję Platformy obśmiały nawet osoby, które nie ukrywają sympatii wobec opozycji.

Ale czy opozycja bez programu może budzić czyjąkolwiek sympatię?!

 

                            Andrzej Dramiński   

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl