…kazały se poszyć czerwone spódnice. No a co? Może miały sobie kazać poszyć biało-czerwone? Dopiero byłby obciach! Już widzę redaktorów „Szkła kontaktowego” wyszydzających „nacjonalizm”, „szowinizm”, nieuprawnione wykorzystywanie barw narodowych (mogliby się ująć za nimi, choć dla nich te barwy to symbol nadużywany i w ogóle powinien być zastrzeżony, np. dla KOD-u, dla Obywateli.pl, podobnie jak np. hymn narodowy). Poza tym do pań Rodowicz, Kayah, Cerekwickiej, Nosowskiej i Popowskiej, czyli głównych opolskich dziouch, kolor czerwony zawsze jakoś pasował… Lewactwo zawsze taki kolor lubiło, a manifestacja opolskich dziouch, wielkich paradnic (oj, tak!!!) ma wszelkie cechy działań z opłotków lewactwa, dążącego do wyparcia z naszego kraju wszystkiego, co uczciwe, normalne, zdrowe, jednoczące, umacniające. Wystarczyło „sczyszczenie” jakiegoś Dra Misia, tandeciarza i obrazoburcy, żeby się paradnica Katarzyna Szczot, czyli Kayah, poczuła z nim solidarna. Z Katarzyną Szczot poczuła się solidarna kolejna dzioucha opolska – Maryla Rodowicz. Reszta dziouch to estradowy plankton, trzymający się na powierzchni tylko dzięki potędze P-R i w ogóle plastikowego świata szołbiznesu. Jakoś nie mogę sobie przypomnieć żadnej z ich piosenek…

I teraz te wszystkie dziouchy opolskie stoją naprawdę jak waśnice (waśń wywołały jak licho!); czy pięknie wyglądają – rzecz gustu, ale tu i ówdzie zawsze można zrobić n-ty lifting, botoksik wstrzyknąć, tu naciągnąć, tam naciąć, ówdzie spuścić… A już na pewno chłopcom po butach deptają. Oj, deptają! Deptają prezesowi Kurskiemu, deptają wiceprezesowi TVP do spraw Opola, deptają pewnie także  ministrowi Glińskiemu (choć on mało aktywny, siedzi w gabinecie, a nogi obute w buty chowa pod biurkiem). Chciałyby zapewne podeptać i buty Prezesa, ale za krótkie ich nóżki, a poza tym aktywność Prezesa bardzo im ten zamiar deptania utrudnia.

No cóż… Opolskie dziouchy AD 2017 dalej pewnie będą stać jak waśnice. W końcu, rzecz jasna, ktoś się zlituje i spróbuje powetować im straty – moralne, a zwłaszcza materialne. Bóg z nim. Ważne, żeby prezes Jacek Kurski szybko się „ogarnął” i podjął dobre decyzje. Nie mam nic przeciw Kielcom, ale nie brak w naszym kraju miast piękniejszych, miast – perełek, pięknie położonych, ze wspaniałą architekturą, pięknym otoczeniem. Warto może przełamać tradycje „wielkomiejskie” i przenieść Opole do np. Sandomierza, Zamościa, Biecza, może Płocka (choć tam już się pojawiły jakieś opory). A może do Malborka? Naprawdę jest kupa świetnych miejsc. Tylko, Panie Prezesie Kurski – nic na gwałt!

Polska piosenka może na rewolcie opolskich dziouch sporo zyskać, pod warunkiem, że dobrze przemyśli się wszystkie okoliczności. Trzymam kciuki! 

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl