Wreszcie mogę coś pozytywnego napisać o prezesie Jacku Kurskim. Naprawdę się ucieszyłem, bo już myślałem, że źle zrobiłem przyjmując go onegdaj do pracy w Telewizji Polskiej. Było to mniej więcej 25 lat temu. Dzielnego reportera z Gdańska protegował Marian Terlecki, a ja byłem dyrektorem pierwszego programu.

                Niestety później z Panem Jackiem było coraz gorzej. Razem z Ziobro nieoczekiwanie zdradzili Kaczyńskiego, zaczęło się przegrywanie wyborów, kupowanie leśniczówek a wreszcie rozwód – czego nie popieram.

                Teraz też idzie jak po grudzie. Aż tu nagle – brawo!

                Chodzi o decyzję zdjęcia spektaklu telewizyjnego przewidzianego do emisji w kwietniu, kosztownego i oczekiwanego. Ale z udziałem aktorki Wyszyńskiej, która występuje z bezwstydnymi kolegami w skandalicznej sztuce w Teatrze Powszechnym. To łajdactwo na niespotykaną dotychczas skalę wciągnęło niestety wielu aktorów. Oczywiście do końca życia zawodowego będzie to skaza na ich życiorysie. Oni teraz nie rozumieją co zrobili. To jest najbardziej łagodne wytłumaczenie. Niestety przekroczenie wszelkich barier nadal jest tolerowane. Zamiast natychmiast zamknąć teatr, zabić dechami i poddać fumigacji, zamiast wyrzucić na pysk autorów tego skandalu – odbywa się tylko lament i oburzenie. Nie rozumiem na co czeka minister kultury. Ten rzęch zaaranżowany przez przybysza z Bałkanów, który natychmiast powinien być wyrzucony z Polski to chichot diabelski z idiotów, którzy chodzą na spektakl i jeszcze za to płacą. W dodatku wszystko niby oparte na naszej wspaniałej literaturze. To kpina, prowokacja.

                Mówią - sztuka. Sztuka może być sztuką mięsa, może być jak niezła „sztuka” z wydatną pupą itp. Ale to, co się wciska teraz ludziom w „Powszechnym” nie ma nic wspólnego ze sztuką jakąkolwiek. To rzyg na płótno albo zgrzyt żelaza po szkle. To naigrywanie się głupoli, których zaślepienie i nienawiść wobec PiS-u i kościoła sięgnęło szczytu. „Powszechny” to był kiedyś wspaniały teatr Hanuszczkiewicza, Hübnera, Rysiówny, Dubrawskiej i wielu wielu innych. To miejsce wspaniałej kreacji Zofii Rysiówny w „Zbrodni i karze”. Długo by można wyliczać ale nie chcę mieszać wielkich nazwisk z przeszłości z tym co teraz zrobili tu bardzo źli ludzie.

                Tak tego zostawić nie można. Brawo więc panie Jacku Kurski, że walnął Pan pięścią w stół. Inaczej ta pożoga chamstwa i bezczelności pójdzie jak pożar przez Polskę. Zawsze niestety znajda się ludzie, którzy lubią wąchać odchody. Dość!

                28.02.2017                                                                         Stefan Truszczyński

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl