W obronie zwolnionego z radiowej Trójki Jerzego Sosnowskiego stanął Rzecznik Praw Obywatelskich. Właściwie stanął nie tyle w obronie Sosnowskiego, co w obronie jego (i naszego) prawa do wolności wypowiedzi, w tym do publicznej krytyki publicznego pracodawcy jakim są media publiczne oraz ustawodawstwa na ich temat..
Zdaniem Adama Bodnara wypowiedzenie Sosnowskiemu przez Polskie Radio umowy o pracę w istocie stanowiło tłumienie krytyki prasowej i jest sprzeczne z art. 54 Konstytucji oraz art. 41 prawa prasowego. Sosnowski został zwolniony po krytycznym (pod adresem nowych ustaw medialnych) wpisie na swoim blogu.
Jak relacjonuje sprawę portal wirtualnemedia.pl: „W podobnych sprawach wypowiadał się już Europejski Trybunał Praw Człowieka wskazując, że dziennikarze mają prawo, a nawet obowiązek komentowania spraw o znaczeniu publicznym, w tym także tych odnoszących się do organizacji pracy czy funkcjonowania mediów realizujących misję publiczną. W ocenie RPO zwolniony dziennikarz z owego prawa do krytyki korzystał w granicach pozostających pod ochroną prawa i czynił to w imię ochrony interesu publicznego wynikającego z art. 21 ust. 1 ustawy o radiofonii i telewizji. Dlatego też wypowiedzenie mu umowy o pracę w istocie stanowiło w tych warunkach tłumienie krytyki prasowej. Ponadto dziennikarz był przewodniczącym związku zawodowego, a jako taki miał <<szczególne uprawnienia>> do krytykowania pracodawcy”.
Całkiem niedawno też z Trójki zwolniono Damiana Kwieka. Stało się to po tym jak na portalach społecznościowych poparł akcję „#kogoniesłuchać” zorganizowaną w obronie usuniętych z radiowej anteny dziennikarzy.
Z przykrością odnotowuję, że w żadnym z owych przypadków nie zabrało głosu moje Stowarzyszenie. Fakt, że obaj wymienieni dziennikarze zapewne nie są jego członkami niczego tu nie usprawiedliwia, bo chodzi o zasadę, a nie o personalia. Gdyby jednak Zarząd Główny do wykazania się w obronie wartości koniecznie potrzebował jakiegoś przypadku dotyczącego bezpośrednio członków SDP to polecam swoją osobę. W kwietniu tego roku zostałem zwolniony w publicznego Radia Kraków. Jako powód podano współpracę z konkurencyjnymi dla Radia mediami, wśród których znalazły się m.in. portal sdp.pl oraz „Forum dziennikarzy”! Moim zdaniem uderza to w konstytucyjne prawo do zrzeszania się, a może i część artykułów wymienionych przez RPO.
Niestety nie mam ani czasu, ani pieniędzy na prywatną batalię o nasze dziennikarskie prawa, ale gdybym otrzymał wsparcie SDP może poświęciłbym trochę czasu i energii pro pulico bono. Nie mam też w sobie tyle próżności, by koniecznie przykuwać uwagę naszego środowiska i w zupełności mi wystarczy gdy SDP włączy się w obronę dziennikarzy Trójki. Podkreślam jeszcze raz. Nie o ludzi i ich poglądy tu chodzi, ale o zasady. Mamy je czy nie?
No i na konie – też tak dla zasady – przypomnę, że uważam, iż reklamy z mediów publicznych powinny być usunięte!
