Już od siedmiu lat trwa akcja rzeszowskiego oddziału Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, dzięki której odkrywane i porządkowane są groby lwowskich dziennikarzy. Tylko na cmentarzu łyczakowskim udało się dotychczas odnaleźć ponad pięćdziesiąt grobów polskich żurnalistów, pochowanych tutaj w okresie pomiędzy XVIII a XX wiekiem – mówi Jolanta Danak Gajda, inicjatorka akcji, na co dzień redaktorka rzeszowskiej rozgłośni Polskiego Radia.
Akcja nabiera rozmachu. Poszukiwane są groby dziennikarzy nie tylko na cmentarzu łyczakowskim. W tym roku udało się też potwierdzić pochówki trzech dziennikarzy polskich na drugiej lwowskiej nekropolii – cmentarzu janowskim. Niestety groby te już nie istnieją. Nadal jednak trwają poszukiwania ocalałych mogił, nie tylko we Lwowie.
- To nasz obowiązek, abyśmy zachowali pamięć o naszych kolegach, pochowanych poza granicami kraju – mówią uczestnicy akcji, członkowie SDP.
Co roku do stałej grupy dziennikarzy, poszukujących grobów i porządkujących je, dołączają nowi.
Spotkania na cmentarzu łyczakowskim są rówież okazją aby zapalić znicz i odmówić modlitwę, nie tylko w intencji pochowanych tutaj dawno temu polskich dziennikarzy, ale również współcześnie zmarłych żurnalistów ukraińskich, często współpracujących za życia z polskimi mediami.
Dziennikarska inicjatywa jest możliwa dzięki wsparciu Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich oraz samych uczestników, którzy ponoszą część kosztów wyjazdu na Ukrainę.
Chcielibyśmy, aby przedstawiciele innych zawodów poszli za naszym przykładem i zaczęli odkrywać na Ukrainie i dbać o groby rodaków, przedstawicieli ich branży – mówią uczestnicy dziennikarskiej akcji SDP.
Andrzej Klimczak
Fot Andrzej Klimczak
Opis fot: Członkowie Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich w Rzeszowie podczas prac porządkowych na cmentarzu łyczakowskim we Lwowie
