Nie przepadam za tabloidami, które nie zawsze publikują wiarygodne informacje. Jednak kara jaką nałożył na „Super Express” Sąd Okręgowy w Warszawie wydaje mi się nazbyt dotkliwa. SE ma przez 30 dni na swojej całej pierwszej stronie drukować przeprosiny dla Moniki Janowskiej i zapłacić 150 tys. zł zadośćuczynienia.
Monika Janowska, żona znanego prezentera telewizyjnego Grzegorza Janowskiego wytoczyła wydawcy SE proces w sprawie o ochronę dóbr osobistych. Wg gazety, ona i żona b. ministra sportu Janina Drzewiecka miały ukraść futra z butików w Miami na Florydzie. Amerykański sąd uniewinnił obie kobiety. Monika Janowska wystąpiła z pozwami wobec SE, portalu pudelek.pl i przeciwko „Faktowi”. We wszystkich trzech wypadkach sądy pierwszej instancji wydały wyroki niekorzystne dla mediów. Wkrótce mają zapaść wyroki z pozwów Janiny Drzewieckiej http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/super-express-fakt-i-pudelek-pl-przegraly-w-sadzie-z-zona-roberta-janowskiego-przeprosiny-przez-30-dni-na-calej-pierwszej-stronie
Z wyrokiem nie zgadza się redaktor naczelny SE Sławomir Jastrzębowski – 24 sierpnia napisał na Twitterze: „Wyrok jest nieprawomocny, a amerykańska strona bezlitosna dla tej pani. Walczymy o prawdę”. Za SE ujęły się Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP http://sdp.pl/informacje/13195,cmwp-sdp-o-wyroku-w-sprawie-monika-janowska-vs-super-express,1472115511, a także Izba Wydawców Prasy, która oświadczyła: „Nie podważając wyroku sądu, stwierdzającego naruszenie dóbr osobistych, naszym zdaniem wysoce represyjny charakter wyroku nie służy kompensacji naruszenia dóbr, a groźba dotkliwych konsekwencji finansowych będzie negatywnie wpływać na kontrolną funkcję prasy.”
W podobnym tonie wypowiedziała się Helsińska Fundacja Praw Człowieka. Według HFPC „Obowiązek przeprosin przez kolejne 30 dni sprzeczny jest z zasadą proporcjonalności i nie uwzględnia standardów Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.” Zwraca też uwagę na możliwe negatywne ograniczenie kontrolnej roli prasy. Fundacja podaje, że publikacja przeprosin na pierwszej stronie SE przez 30 dni kosztować będzie 4,5 mln zł. Dalszą konsekwencją będzie utrata czytelników i wyeliminowanie z rynku.
Zauważmy, że stanowiska IWP i HFPC nie podważają samego wyroku, stwierdzającego naruszenie dóbr osobistych Moniki Janowskiej przez SE, lecz jego wysokość. Zgadzam się z orzeczeniem CMWP SDP, że wyrok „jest bezprecedensowy w skali światowej”. O podobnym dotąd nie słyszałem. Jego realizacja mogłaby oznaczać upadek wspomnianych tabloidów. Ich treści i fakt samego istnienia nie wszystkim musi się podobać, ale stanowią one część krajobrazu wolności mediów w Polsce i w związku z tym powinniśmy – tak uważam – jako środowisko protestować przeciwko próbie ich zakneblowania. Oczywiście, nie można pomijać kwestii niewinności czy winy oskarżanych przez tabloidy obydwu pań. Należy pamiętać, że podobno obie zostały przez amerykański sąd uniewinnione. I jeśli redaktor naczelny SE nadal chce je traktować jako osoby, które dopuściły się kradzieży lub zostały uznane za winne, powinien wskazać odpowiednie orzeczenie/orzeczenia amerykańskich sądów.
Sprawa nie została jeszcze ostatecznie zamknięta, wyrok jest nieprawomocny. Co zrobi sąd II instancji? Co zrobi środowisko dziennikarskie? Na Sąd wpływu nie mamy, na własne oceny i postawy, a i owszem.
Marek Palczewski
27 sierpnia 2016
