Opozycji, jak widać, „numer” z Trybunałem Konstytucyjnym i zagrożeniem demokracji w Polsce coraz gorzej wychodzi. Jest nowa ustawa o TK,  wyroki zostały opublikowane, za wyjątkiem tych, co do których są zarzuty, czy wydano je zgodnie z ustawą, czyli czy są  one konstytucyjne?  W  ten sposób  zabrano  jeszcze  jeden  argument o braku publikacji wyroków TK. A i Komisja Wenecja też nie ma takiego paliwa jak poprzednio. I mniej szumu z jej działaniami związanego.

A  zagrożenie demokracji? To się samo wypaliło. Bo ileż można o tym mówić, a tu nic. Demokracja trwa jak stal.

Ale widać okres letniej przerwy, wakacji się kończy, to trzeba coś  wymyślić i podać pod  powszechną rozwagę, a przynajmniej tych, którzy tym przez siebie zagrożeniem ciągle żyją.  Trzeba przyznać, że mają mocne nerwy. No bo ciągle w  zagrożeniu, może coś się stanie, a tu nic. Coraz więcej sukcesów po rządowej stronie, jak chociażby ostatnio ze zmniejszającym się, ba spadkiem bezrobocia.

To, co odgrzewamy? Kolejnego węża z  puszki pandory?

Tym razem na scenie w świetle jupiterów była posłanka eselde.  Czyli lewicy, która nawet w Sejmie nie jest obecnie reprezentowana.  Wypadła z obiegu, można by powiedzieć. No, ale, ale, przecież pilnie obserwują  scenę polityczną i widzą, co się na niej dzieje.  Albo i nie widzą, tylko z fusów.  A  co do wróżenia, to nie przystoi to chyba lewicy, która opierała się na poglądach naukowych długie lata. Chociaż po latach cyklicznych kryzysów okazało się, że owo  naukowe zapatrywanie na zorganizowanie życia społecznego poszło w las.

Właśnie przedstawicielka lewicy obwieściła w internecie, że w Polsce mamy dyktaturę, jak z Orwella! Następnie Senyszyn opublikowała zdjęcie Georga Orwella, autora powieści „Rok 1984”, ze słynnym cytatem o głosowaniu na zdrajców, nieudaczników i oszustów. „Ku przestrodze” - opatrzyła krótkim komentarzem.

Oczywiście od razu dowiadujemy się kto jest źródłem „tyranii” w Polsce. Według pani profesor polityk odpowiedzialnymi za tę sytuację są ludzie rządzącej partii. I już! Ot taki wymysł, bo to nie pomysł na polityczny komentarz.

Wieloletnia członkini PZPR poznała mechanizmy totalitarnej władzy. Sama też publikowała w tygodniku „NIE” wydawanym przez, okrytego złą sławą, Jerzego Urbana. A teraz „swoje” wie!

Argument z  dyktaturą, a nawet tyranią się w Polsce, jak widać, się utrwala. Bo wcześniej to już zapowiadano. Pisałem o tym w artykule: „Czary mary, będzie dyktatura!” 26 maja na portalu sdp.pl.  Poprzednio wieszczem był prezes Trybunału Konstytucyjnego. O którym coraz częściej się pisze, że sposób jego zachowania zdaje się potwierdzać, iż jest raczej politykiem.

Oto, co było na portalu wp.pl (cytujemy dokładnie):

„Tytuł: Andrzej Rzepliński: we wrześniu może dojść do próby radykalnej zmiany ustroju Polski.

Prezes TK oświadczył w „dzieje się na żywo”, że boi się czasu po wyjeździe z Polski papieża Franciszka. - W sierpniu, wrześniu może dojść do próby radykalnej zmiany ustroju Polski w kierunku formuły jedynowładztwa, tzn. jeden człowiek sprawuje władzę i nie ponosi odpowiedzialności. Tak jest zapisane w programie PiS z 2011 roku - mówił Andrzej Rzepliński. Podkreślił, że te próby "byłyby w kontrze do tego, do czego zmierzali Polacy przez całe 45 lat, czyli demokracji i rządów prawa".

Prezes TK powoływał się na program PiS z 2011 r. - Na stronie 15 jest tam napisane, że centralny ośrodek dyspozycji politycznej jest ponad prezydentem, rządem, parlamentem - zaznaczył.

A co ma z tym wspólnego papież Franciszek?  Właściwie już dość  dawno wyjechał, a tu działań dyktatorskich nie widać. Dlatego trzeba koniecznie  napisać, że było wiele prób „łapania” papieża na jego  wypowiedziach. I w ten sposób wykorzystywania jego wizyty do swoich własnych politycznych celów.  Ale to się całkowicie nie udało. Ojciec Święty Franciszek jest zbyt wielką osobowością.  A  poza tym mądrym przewodnikiem Kościoła. Bo nikomu nie słodził, a raczej dopingował, domagał się więcej starań i działań i poszukiwań w prawdzie.

Pan Prezes (należy mu się pełny szacunek z racji sprawowania tej tak ważnej funkcji, nie ulega żadnej wątpliwości) mówi o jedynowładztwie, o rządzeniu i nie braniu odpowiedzialności. Czy trzeba zajmować  eksponowane stanowisko by być odpowiedzialnym za  to, co się robi? Przecież to jest odpowiedzialność za partię polityczną, która zdecydowaną większością wygrała wybory. I faktycznie tego jeszcze do tej pory nie było w Polsce po 1989 r. I to powoduje te  tony, to uderzanie w demokrację, poprzez odwoływanie się do dyktatury i tyranii.

Jak widać wszystko w Polsce odbywa się demokratycznie. Po co komu dyktatura, gdy i tak ma się zdecydowaną  większość w parlamencie?  Czy to nie pokazuje, że opozycja traci racjonalizm w  swoich działaniach. Owszem, hasło dyktatura, tyrania jest bardzo chwytliwe.  A  szczególnie  dla obcych mediów. Bo te lewicowo-liberalne środowiska  znowu  zyskają  krzykliwy argument: „patrzcie, co  wyprawia partia, która  zdecydowaną większością wygrała wybory?”.

A  może po prostu: demokratycznie wybrana partia, zdecydowaną większością głosów w demokratycznych wyborach, sprawuje demokratyczne rządy.  Może by obalić taki demokratyczny stan rzeczy potrzebna jest dyktatura i tyrania?!  Ale zaraz, zaraz.  To kto  tu jest zagrożeniem demokracji?  Czy nie opozycja, która  wykazała się nieudacznictwem sprawując rządy, a teraz wyraźnie chce  tej demokracji zaszkodzić!

Odwołuję się  ponownie do tych zapowiedzi dyktatury i tyranii, gdyż jak na dłoni widać, jakim antydemokratycznym paliwem posługuje się opozycja.

Poczekamy, zobaczymy, koniec sierpnia już blisko, wrzesień też za pasem.  Oczywiście, że będziemy odpowiednio oceniali wieszczów z różnych kręgów i różnej maści. Bo ani dyktatury, ani tyranii na horyzoncie nie widać!

Ale opozycja nie ma żadnego sensownego paliwa, jak widać. Z pewnością znowu wymyśli coś sensacyjnego! Bo ta sensacja ma zabłysnąć na chwilę by paść na pysk (przepraszam, tu mocne określenie jest potrzebne i pasuje) i zginąć w pomroce politycznego, niemądrego i szkodliwego wymyślania. I tak naprawdę psucia życia politycznego w Polsce!


 

        /-/  Andrzej Dramiński

                                     Wiceprezes Zarządu Warmińsko-Mazurskiego Oddziału

                   Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich w Olsztynie

 

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl