Długie boje o rozbiórkę pomnika czerwonoarmistów w Nowym Sączu zakończyły się sukcesem. Ale fotograf, który dokumentował to wydarzenie, odpowiada przed sądem.

 Sylwester Adamczyk w lipcu 2015 roku robił zdjęcia podczas usuwania monumentu. Zdaniem Straży Miejskiej w Nowym Sączu, zakłócił porządek publiczny i nie chciał się wylegitymować. Dlatego może zostać ukarany za wykroczenie.

Zdjęcia fotografika zamieszczono m.in. na portalu Sadeczanin.info i w miesięczniku „Sądeczanin”. Jednak pracującym na budowie jego praca się nie spodobała. Operator koparki chciał się pozbyć „intruza” – twierdzi Adamczyk. Nie pomogły tłumaczenia, że jest dziennikarzem, a okolice pomnika to miejsce publiczne. Pracujący przy rozbiórce mieli nawet uderzyć fotoreportera.

Ten poprosił o pomoc strażników miejskich. Ci jednak, jak twierdzi, wykręcili mu ręce, doszło też do uszkodzenia aparatu fotograficznego. Adamczyk poskarżył się nawet policji, jednak to on staje dziś przed sądem.

Przypomnijmy, że podczas manifestacji organizowanych w ostatnich latach przed poświęconym żołnierzom sowieckim pomnikiem protestujący oblewali go farbą. I za to stawali przed sądem. Na proces fotografika przyjechali do Nowego Sącza działacze KPN z Krakowa, by wesprzeć go podczas rozprawy. Bo proces wcale się nie skończył. Kolejna rozprawa ma odbyć się w maju.

 Jak dotąd fotografikowi nie pomogło to, iż szukał sojuszników wśród władz miasta. Złożył skargę do Urzędu Nowego Sącza, a pismo to odczytano na sesji Rady Miasta. Według wiceprezydenta Jerzego Gwiżdża jednak, „sprawa ma charakter plotkarski” i nikt nie został poturbowany. Fotograf, jak utrzymują świadkowie, miał narazić siebie i innych na niebezpieczeństwo, bo wszedł na górę gruzu, by zrobić dobre zdjęcia.

 Czy naprawdę ceną za dokumentację rozebranego już pomnika powinien być sądowy proces? Zwłaszcza, że w ubiegłym roku uniewinnionych zostało ośmioro uczestników manifestacji pod tym samym monumentem. A zarzucano im udział w nielegalnym zgromadzeniu, zakłócanie porządku publicznego, znieważanie funkcjonariuszy państwowych i wprowadzania policjantów w błąd podczas ustalania personaliów. Byli wśród owych zatrzymanych m.in. Adam Słomka, i Krzysztof Bzdyl, znani opozycjoniści.

 IPN właśnie zapowiada, iż pomniki sowieckie, symbolizujące dominację systemu komunistycznego nad Polską, ostatecznie znikną z naszych miast. Taki projekt Instytutu trafi do samorządów. - Do czerwca zaproponujemy akcję, która będzie zachęcać je do likwidowania sowieckich pomników, zanim jeszcze powstanie odpowiednia ustawa - zapowiedział prezes IPN Łukasz Kamiński. Może w związku z tym pora na abolicję dla „przestępców” takich jak sądecki fotografik? Przecież jego działania to także chroniona prawem swoboda wypowiedzi.

 Ewa Łosińska

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl