Wirtualnemedia.pl doniosły, że Jan Pospieszalski uważa iż „poprzednia ekipa rządząca doprowadziła do przerostu zatrudnienia i oczekuje kolejnych zmian personalnych w TVP Dziennikarz ma nadzieję, że sytuację naprawi nowa ekipa rządząca. Liczy, że obecne władze TVP będą prowadzić rozsądniejszą politykę kadrową”. Autor „Warto rozmawiać” powołuje się na własne obserwacje z korytarzy TVP w Warszawie. Nie wiem jak to widać z perspektywy korytarzy na Woronicza. Wiem jak to wygląda w perspektywy Krakowa. Oj dzieje się.

    Pomijając, choć nie lekceważąc, liczne zmiany kadrowe w programach informacyjnych, to właśnie, zaledwie po 2 miesiącach pracy odwołano ze stanowiska wiceszefa TVP Michała Rachonia. Dwa miesiące to i tak dużo, bo po jednym miesiącu zrezygnowała z zarządzaniem radiową „Trójką” Paulina Stolarek – Marat.

    O dymisji Rachonia Jerzy Targalski powiedział tak: „przestał być szefem publicystyki w TVP Info, bo realnie zagrażał ubekistanowi”. Natomiast jako „kontratak rosyjskiej agentury” został przez b. wiceszefa PR ocenione powołanie na stanowisko dyr. Ośrodka Mediów Internetowych TVP Kuby Sufina wcześniej szefa portalu tvn24.pl.

    Z kolei odchodząca Stolarek – Marat napisała w swoim oświadczeniu: „przyszłam do Trójki, ponieważ uznałam, że można na tej antenie współtworzyć, zarówno w newsach, jak i w publicystyce, przestrzeń dialogu, sprzyjającego rzetelnej publicznej debacie i zmniejszaniu plemiennych niemal podziałów, jakie ostatnio w Polsce zapanowały. (…) Chciałam Trójki niesłużącej partykularnym bądź politycznym celom, rozwijającej się w nawiązaniu do jej najlepszych, twórczych tradycji. Nie udało się. Zapewne wykazałam się naiwnością. Okazało się, że jestem na szczycie barykady, a kule lecą z obu stron.”

    Wygląda na to, że w centralnych mediach publicznych zaostrza się „walka klasowa”. Historia uczy, że efektem takiej walki nie są obiektywne media. Trochę szkoda. Nieprawdaż?

    Obejrzałem sobie dwa wydania „Wiadomości”. Oba relacjonowały dwie ostatnie demonstracje KOD w Warszawie. W zeszłym tygodniu policja określiła liczbę demonstrantów na 15 tys., platformiane władze stolicy na 80 tys., a organizatorzy doliczyli się jeszcze więcej. „Wiadomości” podały tylko wersję policyjną. Nawet nie wspomniały o rozbieżnościach. Natomiast w ostatnią sobotę władze Warszawy doliczyły się 50 tys., policja znowu 15 tys., ale redakcja głównego programu informacyjnego TVP nie powtórzyła już wcześniejszego błędu. Po prostu w ogóle nie podała żadnej liczby sugerując jedynie, że uczestników było niewielu.

    Nie wiem czy warszawski magistrat liczy rzetelnie, ale jego dane przynajmniej się zmieniają. Nie wiem dlaczego policja potrafi liczy tylko do 15 tys. Niestety nie wiem dlaczego „Wiadomości” postanowiły w ogóle, poza wspomnianą sugestią, pominąć ten temat zwłaszcza, że jeśli chodzi o demonstracje to podstawowe informacje są dwie. Przedmiot protestu i właśnie frekwencja. No i dlaczego ze zdjęć pokazanych w „Wiadomościach” wychodziło, że na demonstrację przyszło kilkaset osób, podczas gdy film dostępny na stornach TVP Info wskazywały na co najmniej „policyjną” frekwencję?

    Na koniec mój ulubiony temat czyli sposób finansowania mediów publicznych. Wiceminister Krzysztof Czabański zapowiedział, że projekt "dużej ustawy medialnej" będzie gotowy do końca marca, a w kwietniu znajdzie się w Sejmie. Opłata audiowizualna ma być pobierana wraz z opłatą za energię elektryczną. Minister powiedział też, że „ustawa ma na celu spowodowanie, aby nadawcy publiczni nie ulegli komercjalizacji”. No i ja ten cel popieram i dlatego jak co tydzień przypominam, że uważam, iż reklamy z mediów publicznych powinny być  usunięte!

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl