Sprawa uchodźców otworzyła w Niemczech dyskusję na temat rzetelności przekazów medialnych. Pod adresem władz oraz dziennikarzy padają zarzuty o manipulację opinią publiczną, przemilczanie prawdy czy wręcz przekłamywanie faktów. 

Już w październiku ubiegłego roku, jeszcze zanim zaistniał temat wydarzeń w Kolonii, według Focusa policja miała nieoficjalnie sugerować dziennikarzom Kilońskich Wiadomości (Kieler Nachrichten), aby nie pisali na temat raportów policyjnych dotyczących sytuacji uchodźców. Powołując się na doniesienia portalu Meedia.de wskazano, że chodziło o tzw. „Lagebilder Fluechtlinge” (opisy sytuacji uchodźców), w których mowa jest o przestępstwach popełnianych przez uchodźców i przeciw nim. Według policji powodem nieupubliczniania tych informacji miały być opisy sytuacji nie odzwierciedlające rzeczywistości, ponieważ nie zostały poddane żadnej kontroli jakości danych.

Głośno jest także na temat dyskusji w holenderskim programie radiowym „De Stemming“. Tagesspiegel opisuje sytuację, w której  dziennikarka WDR (Westdeutscher Rundfunk) Claudia Zimmermann podczas audycji stwierdziła, że pracownicy stacji zmuszani są do prorządowych wypowiedzi. Słowa te dotyczyły omawianych podczas programu wydarzeń w Kolonii oraz panujących w związku z tym nastrojów w Niemczech. Na pytanie moderatora, czy jako dziennikarka w rozgłośni WDR musiała wypowiadać się o uchodźcach w pozytywnym tonie, Zimmermann powiedziała: „Jesteśmy radiem publicznym, dlatego zobowiązanym, aby podchodzić do problemu z bardziej pozytywnej strony. Zaczynając od kultury powitania (uchodźców), kanclerz Merkel, aż do momentu, w którym nastroje spadają i jest więcej krytycznych głosów, także na temat polityki”.

Wypowiedź ta została skrytykowana przez zastępczynię rzecznika prasowego rozgłośni WDR w Kolonii Ingrid Schmitz. Przed podejrzeniami  o uleganie wytycznym w sprawie tworzenia relacji dotyczących takich zagadnień, jak polityka wobec uchodźców, bronią się również niezależni współpracownicy rozgłośni. W liście otwartym opatrzonym nagłówkiem: „Nie dostajemy żadnych politycznych wytycznych” zaprzeczają, jakoby miały istnieć polityczne dyrektywy ze strony nadawcy.

Po reakcji kolegów Claudia Zimmermann wyparła się własnych słów: „Mówiłam nonsensy. Pod presją dyskusji na żywo palnęłam głupotę. Jest mi niewypowiedzianie przykro, ponieważ jako niezależna dziennikarka nigdy nie byłam zmuszana do formułowania tendencyjnych wypowiedzi czy też zaostrzania przekazu w jakimś określonym kierunku”- stwierdziła.

Dziś przez niemieckie media przetacza się batalia zarzutów o przemilczanie faktów, podawanie faktów niepełnych bądź ich przekłamywanie. I tak według Die Welt co piąty ankietowany nazywa niemieckie media „kłamliwą prasą”. Jest to wynik badania zleconego przez rozgłośnię WDR5. Dokładnie 20 proc. ankietowanych obywateli Niemiec użyło takiego zwrotu mając na myśli gazety, radio i telewizję. Według Die Zeit Niemcy nie ufają mediom. Zdaniem gazety punktami krytycznymi w kwestii przekazów medialnych na tematy polityczne są błędne informacje, jednostronność, czy złe wyszukiwanie informacji.

Zdaniem Frankfurter Allgemeine Zeitung większość Niemców czuje się jednostronnie informowana o uchodźcach. Uważają, że media nie ukazują właściwego obrazu imigrantów. Potwierdzają to wyniki ankiety zleconej przez FAZ. Berliner Morgenpost zadaje wymowne pytanie: „Co prasa może pisać o sprawcach przestępstw a czego nie?” Mocnych słów używa Tagesspiegel pisząc: „Kartel milczenia i blokada informacji“.

Były minister Hans-Peter Friedrich monituje w sprawie „kartelu milczenia“ mediów publicznych – czytamy w Tagesspiegel . - WDR broni swojej pracy, ZDF widzi „zaniedbania“. Także sekretarz generalny CSU Andreas Scheuer skrytykował przekaz informacji na temat wydarzeń w Kolonii. Ostrzegł, że należy uważać, aby nie narażać więzi społecznych przez fałszywie rozumianą ostrożność w przekazywaniu wiadomości. Zdaniem Scheuera „ludzie chcą, aby w przekazywanych informacjach była prawda i jasność”.

W ostatnich dniach Meedia.de alarmuje: „Spadek zaufania do mediów publicznych jest faktem. W Niemczech toczy się debata na temat ich wiarygodności”.

Iza Małkowska

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl