Daje się zaobserwować fala „nie chcenia”, rezygnacji z członkostwa w Stowarzyszeniu Dziennikarzy Polskich. Niektórzy po prostu nie płacą składek. Nie odpowiadają na monity i trzeba ich skreślić. A nie zawsze sytuacja materialna jest powodem. Większość pisze pisma, że nie chce być w stowarzyszeniu i tyle albo aż tyle. Nie starają się tego uzasadnić. Albo skrótowo piszą: to nie takie stowarzyszenie w którym chciałem być ? Ale nie odpowiadają na pytanie w jakim byli, jakie zasady oni wyznawali i jakie były realizowane przez stowarzyszenie.
Bardzo rzadka jest rezygnacja z podaniem w miarę wyczerpującego uzasadnienia: „Obecna kompromitacja SDP jest nie do wybaczenia. Nie protestuje przeciwko zamachowi na demokrację i wolne media. Nie broni godności zawodu dziennikarskiego, nie przeciwstawia się zagarnięciu mediów publicznych przez jedną opcję polityczną w celu uczynienia z nich tuby propagandowej władzy. Nie potępia masowych zwolnień dziennikarzy i weryfikacji. Pamiętam, jak łamała on kręgosłupy i jak upadlała tych, którzy chcieli zachować pracę, a niszczyła kariery tych, którzy bronili swojej godności. Nie życzę tego nikomu... Teraz znowu część środowiska zamieniona zostanie w stado dyspozycyjnych sługusów dysponenta politycznego. Moje Stowarzyszenie zaś nie ma już nic wspólnego z ideą służenia środowisku dziennikarskiemu w celu pełnienia zaszczytnej misji "czwartej władzy", z walką o niezależność i wolność słowa”. By było obiektywnie cytujemy taką pisemną wypowiedź in extenso.
Kompromitacja ? Nie do wiary ? A gdzie zamach na demokrację i wolne media ? Jak na razie wszystkie działania SDP odbywają się zgodnie z prawem. A jeśli ma się zarzut to należy go dokładnie sformułować. Bo to jest wymóg demokracji i równych zasad prawnych wobec wszystkich ? łatwo pisać o demokracji, znacznie trudniej ją stosować. Także przez kolegów, którzy opuszczają SDP, machając sztandarem „rezygnuję” i teraz Wam pokażę kim jesteście. Hola, hola koleżanko, kolego ! To nie jest demokracja. To awantura i taktyka spalonej ziemi. Jeśli ja odchodzę, to mało tego, że wyleję wszystkie żale. Jeszcze pokażę jacy jesteście beznadziejni. Hola, hola po raz drugi.
Zamach na wolne media ? Bardzo ważny zarzut i wypadałoby go uzasadnić. A rezygnujący z członkostwa w ogóle go nie uzasadnia. I już samo to świadczy, iż jest to puste gadanie, dziad swoje i baba swoje. Taki zwrot jak „zamach na wolne media” ma oznaczać, iż były, czy są one wolne. I tu „wyłazi” wyjątkowa nieznajomość rzeczy, czy nieumiejętność spojrzenia i oceny sytuacji. Czy media zawłaszczone w zdecydowanej większości przez niemiecki kapitał są wolne ? I demokratyczne ? Przypomnę, że kiedy w dniach obchodów kolejnej rocznicy urodzin redaktora Seweryna Pieniężnego przez Warmińsko-Mazurski Oddział Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich mówiłem nie tylko o nim, ale przytoczyłem 5 Prawd Polaków uchwalonych przez Kongres Polaków w Berlinie 6 marca 1938 r. miejscowa gazeta w łapach kapitału zza Odry celowo je pominęła. Celowo ! Czy to ma oznaczać wolność ? Hola, hola po raz trzeci. A pokazywanie we „Wiadomościach” przez ładnych parę lat zegara na wieży pałacu Stalina w Warszawie to też przejaw ich wolności ? Teraz na szczęście zegar na wieży Zamku Królewskiego w Warszawie. Czy to nic nie mówi ?
Nie ma zawłaszczenia mediów przez jedną partię polityczną ? A jeśli jest, to należy taki przykład powołać. Jeśli się go nie powołuje, to może takich przykładów nie ma ? Hola, hola po raz czwarty.
I w tym miejscu należy odnieść się do tego, iż każdy dziennikarz jest profesjonalistą. Wymagamy profesjonalizmu od naszych rozmówców, osób do których zwracamy się po informacje. Informacja ma być prawdziwa i podana ze znajomością rzeczy. Tego samego należy wymagać od dziennikarzy. Tym chyba zdecydowanie różnimy się od polityków. Polityk ma jako najważniejsze zadanie bronić interesów partii, ugrupowania z których się wywodzi. A nawet niepodawanie wszystkich faktów, to jego zadanie. I tu polityk mija się z profesjonalizmem. Ale nie dziennikarz. Jeśli ma być obiektywny, bo inaczej być nie może, to ma być profesjonalistą w pełnym znaczeniu tego określenia. Także wtedy, gdy chce opuścić pokład SDP i na koniec mu „dołożyć”. Dobrze, niech dokłada, ale w sposób profesjonalny, a nie byle jaki. SDP nie walczy o godność zawodu dziennikarskiego ? Doprawdy trzeba nie mieć pojęcia, co robi SDP i CMWP (ten skrót zna każdy dziennikarz, chyba ?)
Teraz właśnie nikomu nie łamie się kręgosłupów, czy niszczy kariery ? A jeśli tak by się mogło zdarzyć, to dziennikarzu-profesjonalisto pokaż konkretne przykłady. Nie ma masowych zwolnień. A weryfikacji ? Chłopie, chyba zapomniałeś, co się działo, gdy faktycznie ta weryfikacja była. Gdy nie było mowy o jakiejkolwiek wolności wypowiedzi dziennikarskiej. Gdy byliśmy przedmiotami, bo narzędziami w rękach marnych politykierów i sługusów jednej, słusznej partii. Tu hola, hola po raz piąty.
Stado dyspozycyjnych sługusów dysponenta politycznego ? A gdzie tu profesjonalizm ? Gdzie jest to stado ? Sługus ? To kompletnie pomylenie pojęć. Hola, hola po raz szósty. Owszem są zwolnienie, a raczej grupka (uwaga: grupka !) dziennikarzy albo sama się zwolniła albo faktycznie została zwolniona. A czy w porządku, i zgodne z profesjonalizmem było, jak dziennikarka wykrzykiwała pytania i „kazała” odpowiadać. A bez przerwy zadawanie pytania: ale na Zachodzie, to nas oceniają, mówią o nas to i to (Zachód jako trzeci gracz w Polsce, poza partiami politycznymi) i kompletne nie słuchanie tego, co mówi zaproszony do studia gość. Czy to jest profesjonalizm ?
Hola, hola po raz siódmy. „Walka o niezależność i wolność słowa” dopiero się naprawdę zaczęła, a tu ktoś pod razu ucieka z pokładu i nie odwołując się do właściwych powodów ? A ogólnikowość, to nie profesjonalizm. I od razu kamyczek na to podwórko obiektywnych mediów. Nikt nie będzie oglądał, słuchał, czy czytał gazet, gdy „przegną” i staną się właśnie tubą.
Czy to teraz nie jest moment, gdy dziennikarze mogą stać się głosem opinii publicznej, czwartą władzą, kontrolującą władzę, jakakolwiek by ona nie było. Trzeba mieć szeroko otwarte oczy i rozumieć, co się dzieje dookoła. Czy nie teraz my dziennikarze mamy przeogromną szansę budowania społeczeństwa obywatelskiego i prawdziwie wolnych ludzi ? To nie slogan. Ta robota dopiero się zaczyna. Oczywiście dyskusji będzie wiele, zdań wiele, ale to jest ta wolność. „Rejterowanie” to zjazd w dół i brak własnej wizji demokracji. Może nawet lepiej, że takie osoby odchodzą ? I jeszcze wielu nie chce być w SDP i nie podaje powodów. Bo trudno za taki podać „to nie o to mi chodziło, nie do takiego Stowarzyszenia się zapisywałem, nie odpowiada mi, co się teraz dzieje”. No właśnie, co się dzieje ? Hola, hola po raz ósmy.
Dziennikarzu, bądź nim naprawdę. Czyli profesjonalistą w każdym calu. Dlaczego tak się „czepiamy” profesjonalizmu dziennikarzy ? Bo za mało o tym mówimy we własnym środowisku. A prawo jakie obowiązuje w Polsce i dotyczy wszystkich dziennikarzy wyraźnie to rozgranicza. Do działalności gospodarczej, biznesowej odnosi się zapis art. 355 § 1 kodeksu cywilnego: „należytą staranność... w zakresie prowadzonej działalności gospodarczej określa się przy uwzględnieniu zawodowego charakteru tej działalności”. A art. 12 pkt. 1 ) prawa prasowego stwierdza: „Dziennikarz jest obowiązany zachować szczególną staranność i rzetelność przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych, zwłaszcza sprawdzić zgodność z prawdą uzyskanych wiadomości lub podać ich źródło...”.
Tu zwracam uwagę na „szczególną” (bo w kodeksie cywilnym tylko „należytą”). Czyli właśnie w robocie dziennikarskiej ma to być profesjonalizm najwyższej miary. Nie ma mowy o skuchach. Nawet wtedy, gdy chcesz opuścić stowarzyszenie dziennikarskie.
Nas bezwzględnie powinno obowiązywać jedno zawołanie na każdy etapie naszej pracy dziennikarskiej, i taka sama wtedy, gdy zmienia się obraz polityczny Polski: „albo profesjonalizm albo nic”.
I warto przypomnieć w tym miejscu słowa poety: „Gdy wieje wiatr, historii, ludziom jak pięknym ptakom rosną skrzydła, natomiast trzęsą się portki pętakom” – napisał dawno temu Konstanty Ildefons Gałczyński.
/-/ Andrzej Dramiński
Wiceprzewodniczący Zarządu Warmińsko-Mazurskiego Oddziału
Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich w Olsztynie
