Kodeks Etyki Dziennikarskiej SDP w punkcie 21. mówi, że angażowanie się dziennikarzy w bezpośrednią działalność polityczną i partyjną jest przejawem konfliktu interesów i należy wykluczyć podejmowanie takich zajęć oraz pełnienie funkcji w administracji publicznej i w organizacjach politycznych.

Czy w świetle tego punktu kodeksu SDP dziennikarze mogą brać udział - i na jakich zasadach - w marszach organizowanych przez polityków? W ostatnich sobotnio-niedzielnych manifestacjach po obu stronach barykady „stanęli” znani dziennikarze. W Marszu Komitetu Obrony Demokracji – między innymi dziennikarze „Gazety Wyborczej”, „Polityki” i „Newsweeka”; w Marszu Wolności i Solidarności - dziennikarze między innymi „Gazety Polskiej” i „Gazety Polskiej Codziennie”. Nie wymieniam nazwisk, bo to nie ma znaczenia. Ważny jest typ postawy.

Z jednej strony uczestnicy marszów mówili, że bronią demokracji, z drugiej strony dali wyraz poparcia dla inicjatyw politycznych określonych partii politycznych. Widać wyraźnie, że zarówno władza (PiS), jak i opozycja (Nowoczesna, PO, Zjednoczona Lewica) wciągają dziennikarze w swoje działania. Czwarta władza – według ich kalkulacji – ma służyć ich politycznym celom. Niestety, obserwuję że wielu dziennikarzy przyjmuje partyjny punkt widzenia. Zostają członkami partii politycznych, przechodzą z mediów na polityczne urzędy rzeczników, przyjmują funkcje w rozmaitych ministerstwach, uprawiają partyjną propagandę na łamach prasy, w internecie, radiu i w telewizji.

Spór o Trybunał Konstytucyjny dzieli dziennikarzy, jednak, na szczęście, pozostaje grupa, która potrafi dostrzec, że obu stronom politycznego konfliktu chodziło w pewnym momencie o to samo: o zawłaszczenie władzy dla siebie w trybie naruszenia istniejących ustaw o TK. Uważny, ale niepartyjny dziennikarz łatwo dostrzeże, że PO chciała ustawą czerwcową utrudnić PiS przejęcie władzy, a teraz PiS usiłuje sobie podporządkować wszelkimi sposobami TK, aby przeprowadzić zmiany w Polsce za pomocą ustaw, które mogłyby być uznane przez obecny skład osobowy TK za niekonstytucyjne (ciekawa analiza polityki PiS http://www.rp.pl/Publicystyka/312039851-Buntu-nie-bedzie.html)

Nie wymaga szczególnej dociekliwości dziennikarskiej zwrócenie uwagi na artykuł Konstytucji RP z 1997 roku mówiący, że „Orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego mają moc powszechnie obowiązującą i są ostateczne” (art. 190.1). Nie ma sensu dzielić włosa na czworo, kiedy zapis Konstytucji jest niezwykle precyzyjny. Analizy przeprowadzone na temat sporu wokół TK przez Michała Szułdrzyńskiego, Andrzeja Stankiewicza, czy Łukasza Warzechę wychodziły poza ich sympatie czy antypatie polityczne. Nie podoba mi się język dziennikarzy, którzy inaczej myślących publicystów (m.in. wyżej wymienionych) posądzają o korupcję czy aberrację i odmawiają im prawa do głoszenia odmiennych (od krytykującego ich publicysty) opinii.

Jest dla mnie oczywiste, że o ile istnieje jakaś prawda, to nie jest ona partyjna, i że „przyspawanie się” dziennikarzy do partii rządzącej czy do opozycji jest wyrazem braku profesjonalizmu. Dla mnie miarą bezstronności (bo pełnego obiektywizmu nigdy nie było i nie będzie) jest umiejętność krytykowania działań tej partii, do której odczuwamy większą sympatię. Ponadto uważam, że patrzeć na ręce dziennikarz powinien przede wszystkim władzy! Władzy, a nie opozycji. I tę zasadę staram się stosować konsekwentnie od lat, dzięki czemu – jak mniemam – dwukrotnie zmuszony zostałem do odejścia z TVP.

Wrócę jeszcze do punktu pierwszego, do uczestnictwa w marszach za lub przeciw. Dziennikarz, który chce pozostać niezależny i bezstronny, może być obserwatorem marszu, ale nie powinien być jego animatorem czy aktywnym uczestnikiem, na przykład jako mówca wiecowy. Sam wezmę udział w marszu, kiedy zagrożona zostanie wolność słowa w Polsce. Na razie takiego zagrożenia nie dostrzegam. Widzę natomiast dalsze upartyjnianie dziennikarstwa. Mam nadzieję, że nowa ustawa o mediach publicznych nie zamknie do nich wstępu dziennikarzom niekoniecznie propisowskim, że uwzględni pluralizm światopoglądowy i sprawi, że media publiczne faktycznie oddawać będą różnorodność opinii społeczeństwa Rzeczypospolitej.

 

Marek Palczewski

17 grudnia 2015

 
Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl