W III RP utrwalił się pewien niebezpieczny zwyczaj. Kto obejmuje władzę, ten bierze we władanie publiczne media. Tak będzie i tym razem.

            W ciągu ostatnich 26 lat widzieliśmy już kilka takich sytuacji. Do szczególnych należało przejęcie całej KRRiT przez lewicę. Zabezpieczeniem przed taki zjawiskiem było naprzemiennie kończące się kadencje członków Rady wybieranych przez parlament i prezydenta. Kres kulawej równowagi położyło połączenie zwycięstwa SLD w wyborach parlamentarnych i dwie kadencje prezydenta Kwaśniewskiego. Odpowiedź nastąpiła po wygranej PiS i prezydenta Kaczyńskiego. Teraz Krajową Radę, a co za tym idzie władzę w mediach przejął PiS. Jednak nie dysponując większością musiał podzielić się wpływami z koalicjantami.

Podczas tych partyjnych tańców rytualnych wokół mediów zmieniały się kierownictwa i radiowo – telewizyjne gwiazdy, ale nie zmieniało się upartyjnienie mediów i ich komercjalizacja. Oba zjawiska szczególnie dotykały TVP.

Dziś mamy sytuację szczególną. W chwili gdy piszę ten tekst nie ma jeszcze pełnych oficjalnych wyników wyborów, ale najpewniej PiS po raz pierwszy w II RP będzie miał samodzielną większość w parlamencie. Większość rządową, ale nie konstytucyjną. Jak wykorzysta to w swoich planach wobec mediów?

Na razie wiemy stosunkowo niewiele. Właściwie tyle ile wynika z dwóch wywiadów. Jarosława Sellina dla „Gościa Niedzielnego” i Barbary Bubuli dla „Forum Dziennikarzy”. Sellin trafnie diagnozuje sytuację: „Jedną z największych bolączek mediów publicznych jest komercjalizacja ich programu i upartyjnienie władz”, ale nie bardzo zdradza jak PiS chce te bolączki usunąć. Radia i TVP mają przestać być spółkami prawa handlowego, a „stać się instytucjami kultury lub wyższej użyteczności”. Mają być w ok. 70 proc. finansowane ze środków publicznych, ale nie wiadomo z jakich. Sellin nie ujawnia też pomysłu na wyłanianie władz mediów. Nie ujawnia i robi wrażenie, że sam jeszcze nie wie.

Barbara Bubula jest bardziej wylewna. Władze mediów mają być jednoosobowe. Finansowanie ma pochodzić z powszechnej opłaty audiowizualnej oraz (!) z opłat za użytkowanie częstotliwości radiowych czyli ze środków, które dziś zasilają budżet państwa. Danina publiczna miałaby dać 1,7 mld, a opłaty za częstotliwości od 1 do 4mld rocznie. I tu moje pierwsze zdumienie.

Wymienione sumy znacznie przekraczają środki jakimi dziś dysponują media. Mogłyby pozwolić na likwidację lub poważne ograniczenie reklam na antenie. `Tymczasem podczas spotkania zorganizowanego w krakowskim klubie SDP „Pod Gruszką” była członkini KRRiT stwierdziła, że reklamy pozostaną, bo pieniędzy będzie za mało. Z czego wynika ta sprzeczność? Nie powiedziano tego otwarcie, ale najwyraźniej PiS boi się wprowadzenia rzeczywiście ściągalnej daniny na media publiczne i jeśli już to będzie ona bardzo niska. Poza tym chyba nie wiadomo czy nowy rząd naprawdę zdecyduje się na uszczuplenie budżetu o opłaty za częstotliwość. Skutek? Ponowne niedofinansowanie mediów (szczególnie TVP) zmusi je do dalszego brnięcia w komercję, a idea ich dekomercjalizacji pozostanie na papierze.

Wierzę też, że zwycięski PiS nie wie jak wyłaniać władze mediów. W wywiadzie dla ”Forum” Barbara Bubula mówi o… zwiększeniu uprawnień KRRiT. Natomiast podczas późniejszego, a wspomnianego już spotkania w Krakowie była mowa o jakimś innym regulatorze (obok konstytucyjne umocowanej KRRIT) odpowiedzialnym wyłącznie za media publiczne.

Wychodzi na to, że pozostający przez 8 lat w opozycji PiS nie wykorzystał tego czasu na odrobienie lekcji i jego medialne szuflady są puste. Dziś po wygranych wyborach stanie przed presją czasu, swoich wyborców oraz radykałów we własnych szeregach i okolicach. Nawet gdyby przyjąć, że zapewnienia o odpartyjnieniu i dekomercjalizacji są prawdzie to polegną w starciu z polityczna rzeczywistością. Szkoda by było, bo publiczne media naprawdę potrzebują „dobrej zmiany”.

 

PS. Już po napisanie tego tekstu okazało się, że PiS nie ma już większości w Sejmie. No to się teraz zacznie.

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl