Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi – Północ zwolnił z obowiązku zachowania tajemnicy dziennikarskiej czterech dziennikarzy opisujących aferę podsłuchową. Sąd na wniosek Prokuratury orzekł, że mają oni powiedzieć z jakimi protokołami ze śledztwa w sprawie przecieku z afery podsłuchowej się zapoznali, a także mają udostępnić kopie posiadanych dokumentów. Dziennikarze zapowiadają złożenie zażalenia na to postanowienie.

Przypomnijmy, że zgodnie z prawem prasowym z roku 1984  (art. 15.1 i 2.) obowiązkiem dziennikarza jest ochrona tajemnicy dziennikarskiej. Dziennikarz ma obowiązek zachowania w tajemnicy: 1) danych umożliwiających identyfikację autora materiału prasowego, listu do redakcji lub innego materiału o tym charakterze, jak również innych osób udzielających informacji opublikowanych albo przekazanych do opublikowania, jeżeli osoby te zastrzegły nieujawnianie powyższych danych, 2) wszelkich informacji, których ujawnienie mogłoby naruszać chronione prawem interesy osób trzecich.

Artykuł 16.1. reguluje zwolnienie dziennikarza z tajemnicy zawodowej w razie, gdy informacja, materiał prasowy, list do redakcji lub inny materiał o tym charakterze dotyczy przestępstwa określonego w art. 254 Kodeksu karnego albo autor lub osoba przekazująca taki materiał wyłącznie do wiadomości dziennikarza wyrazi zgodę na ujawnienie jej nazwiska lub tego materiału.

Błędnie wymieniony jest tu art. 254 kk zamiast art. 240 kk, ale cóż, jeśli wciąż w PP występuje Polska Rzeczpospolita Ludowa (w art. 2 PP), to i takie pomyłki nie dziwią. O czym zatem mówi art. 240 § 1kk:

Kto, mając wiarygodną wiadomość o karalnym przygotowaniu albo usiłowaniu lub dokonaniu czynu zabronionego określonego w art. 118, 118a, 120–124, 127, 128, 130, 134, 140, 148, 163, 166, 189, 252 lub przestępstwa o charakterze terrorystycznym, nie zawiadamia niezwłocznie organu powołanego do ścigania przestępstw, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

O jakie czyny chodzi w artykułach 118 kk i następnych – wyjaśnijmy. Rzecz dotyczy wiedzy o zabójstwach, zamachach, torturach, stosowaniu przemocy, zgwałceniach, pozbawieniu wolności , itp. (art. 118), wytwarzaniu i stosowaniu środków masowej zagłady, działaniach zbrojnych, naruszaniu prawa międzynarodowego, zabójstwach, stosowaniu kar cielesnych, itp. (art. 120-124), działaniach w celu pozbawieniu niepodległości kraju (art. 127), o usunięciu przemocą konstytucyjnego organu kraju (art. 128)…

Proszę przeczytać wymienione wyżej artykuły Kodeksu Karnego file:///C:/Users/ASUS/Downloads/D19970553Lj.pdf, żeby sobie uświadomić absurdalność zastosowania wobec dziennikarzy takiego przepisu. Nie znam dokładnej treści postanowienia Sądu, ale już widać, że na podstawie swoich praw dziennikarze mają wręcz obowiązek nie zgodzić się na zwolnienie z tajemnicy dziennikarskiej. Któryż bowiem z wymienionych wyżej artykułów miałby odnosić się do treści rozmów poznanych w aferze podsłuchowej – „zamachu stanu” trójki kelnerów i biznesmena nie należy raczej traktować poważnie, chyba, że sędziowie mają inną wiedzę na ten temat…

Oczywiście, jak zaznaczyłem, nie dyskutuję w postanowieniami Sądu, bo sąd ma zawsze rację – o ile i dopóki tego postanowienia nie zmieni sąd wyższej instancji, a tak już w podobnych sprawach bywało

http://www.hfhrpol.waw.pl/obserwatorium/index.php?option=com_content&view=article&id=4280:sd-jednak-na-stray-tajemnicy-dziennikarskiej-sprawa-redaktora-w&catid=40:zkraju&Itemid=34

Zauważmy też, że Kodeks Postępowania Karnego w art. 180 par. 3. głosi: Zwolnienie dziennikarza od obowiązku zachowania tajemnicy nie może dotyczyć danych umożliwiających identyfikację autora materiału prasowego, listu do redakcji lub innego materiału o tym charakterze, jak również identyfikację osób udzielających informacji opublikowanych lub przekazanych do opublikowania, jeżeli osoby te zastrzegły nieujawnianie powyższych danych.

Dziennikarze zwolnieni z tajemnicy (Czuchnowski, Gmyz, Latkowski, Nisztor) mogą obawiać się, że przekazując materiały Prokuraturze ujawnią tożsamość informatorów, a tego zakazuje im przecież Prawo Prasowe.

Dobrze więc, że dziennikarze myślą o złożeniu zażalenia, bo – moim zdaniem – racja jest po ich stronie. 76 procent czytelników Fakty24.pl uznało, że decyzja sądu jest skandaliczna, a Cezary Gmyz napisał na Twitterze „Mogą mnie wsadzić. Informatorów nie kapuję.”

 

Marek Palczewski

7 października 2015

 
Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl