Święty Jan Paweł II, Papież-Polak, podczas jednej z wizyt na Jasnej Górze wypowiedział znamienne słowa: „Tu zawsze czuliśmy się wolni”. Dla dziennikarza wolność jest warunkiem sine qua non zawodowej egzystencji. Toteż od 3 lat Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich pielgrzymuje na Jasną Górę, by prosić o umocnienie, o ducha wolności i prawdy.

W tym roku pielgrzymom z SDP towarzyszyli koledzy z Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy, co ważne, bo pokazuje, że „branża” się jednoczy, zapewne nie w całości, nie en masse, skoro rychło po zakończeniu pielgrzymki na portalu „GW” ukazał się nieprzyjazny (żeby nie powiedzieć: wredny) komentarz.

Ale co tam – pies szczeka, a… pielgrzymka jedzie dalej.

To był bardzo piękny, dobry i ważny dzień. Towarzysząca pątnikom siostra Dominika ze zgromadzenia Sióstr Jezusa Miłosiernego przypomniała pod czas drogi obecnym, w czym zasadza się istota pielgrzymowania. „Pielgrzymować – mówiła – to znaczy być w drodze: w drodze do Boga, w drodze do bliźniego, w drodze do Prawdy i Miłości”. Pielgrzymem przez lata swej ziemskiej działalności był Chrystus, a największy człowiek naszych czasów, święty Jan Paweł II, swój pontyfikat uczynił – jak to określano – „pielgrzymką do świata”. Ona sama też jest kimś w rodzaju pątniczki – w przyszłym roku udaje się z misją do Afryki, do Sierra Leone. A przecież misja to też forma pielgrzymki.

Częstochowa – to było najpierw spotkanie a abpem Wacławem Depą, ordynariuszem częstochowskim, w siedzibie Muzeum Medali i Monet Jana Pawła II, ufundowanym z prywatnych środków jednego człowieka dla upamiętnienia wielkości pontyfikatu „pielgrzyma naszych czasów”. Abp Depo podziękował dziennikarzom za tę pielgrzymkę, wskazał na właściwość i celowość podejmowania takich akcji w czasach medialnego chaosu, podziałów, zawodowej i etycznej dezorientacji w środowisku ludzi mediów. Prezes Skowroński wręczył gospodarzowi najnowszy, „jeszcze ciepły” 17 numer „Kuriera Wnet” – gazety piszącej o tym, o czym nie pisze i nie mówi mainstream i jednocześnie gazety, która – przy wszelkich znanych ograniczeniach – jest już ważnym faktem na polskim rynku medialnym. Prezes SDP odpowiadając na słowa abpa Depy powiedział, że sensem dziennikarstwa jest pisanie prawdy, że bez tego dziennikarstwo nie istnieje. I dlatego SDP i pokrewne organizacje dziennikarskie taki przyjęły kierunek działalności. Pielgrzymka obecna jest elementem realizacji takiego posłannictwa. Z księdzem arcybiskupem zebrani odmówili Anioł Pański – bo właśnie wybiło południe – i otrzymali pasterskie błogosławieństwo.

A potem, oprowadzeni po muzeum, serdecznie i „słodko” podjęci przez organizatorów dziennikarze – pątnicy udali się do stóp Pani Jasnogórskiej na Mszę św. przy cudownym obrazie. W modlitwie powszechnej Krzysztof Skowroński powiedział: „Módlmy się, abyśmy zawsze mogli żyć i działać w prawdzie. Ciebie prosimy – wysłuchaj nas, Panie”.

Droga powrotna upłynęła w klimacie modlitewnym, co zawdzięczaliśmy siostrze Dominice; poprowadziła Koronkę do Miłosierdzia Bożego, zachęcała do wspólnego śpiewu, a potem – oznajmiła, że ma niespodziankę: fabularny amerykański film „Bóg nie umarł”. W końcu mamy XXI wiek, więc oglądanie filmów podczas podróży autokarem to dziś „normalka”, rutyna…

Trzeba przyznać, że film zrobił wrażenie. Opowiadał o młodym człowieku, chrześcijaninie, studencie filozofii na jednym z amerykańskich college’ów, który jako jedyny sprzeciwia się narzuconemu przez wykładowcę filozofii, typowego karierowicza, „produkt naszych czasów”, wymogowi obowiązkowego ateizmu wśród jego studentów. Profesor każe każdemu ze studentów na początku pierwszych zajęć napisać na kartce słowa „Bóg umarł” i podpisać to imieniem i nazwiskiem. Bohater odmawia – co jest początkiem niezwykłego pojedynku duchowego i intelektualnego między nim a wykładowcą: chłopak otrzymuje propozycję… udowodnienia istnienia Boga! Klęska oznaczać będzie usunięcie studenta z grupy wykładowej z filozofii i wiele dalszych perturbacji i komplikacji…  Słowem – ma być „uniwersyteckim samobójstwem”…

Puenty nie zdradzę, kto będzie miał okazję, niech ten film koniecznie obejrzy, także w celach edukacyjnych. Bo nasz świat szermuje argumentem „naukowości” jako fundamentu postawy ateistycznej…

Czy słusznie?

Uczestnicy tej świetnej, bardzo potrzebnej pielgrzymki mieli świadomość, że ciąży na nich, jako na dziennikarzach, ludziach mediów, odpowiedzialność rozliczna – także za stan polskich spraw, że dziennikarstwo to najpierw służba – krajowi, obywatelom. A już przed 400 laty ks. Piotr Skarga modlił się do Boga – „Rządcy i Pana Narodów” - za Ojczyznę wyrażając pragnienie byśmy (wszyscy, dla których Ojczyzna to największa ziemska wartość) „jej i ludowi Twemu, swoich pożytków zapomniawszy, mogli służyć uczciwie”.

I tę modlitwę odmówili, zbliżając się do końca podróży, pielgrzymujący dziennikarze.   

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl