Tegoroczna Hiena dla Wojciecha Czuchnowskiego przypomina stary dowcip o radiu Erewań. Nie w Moskwie tylko w Leningradzie. Nie samochody tylko rowery. I nie rozdają tylko kradną.
Antynagrodę przyznano: "Za lekceważące i pozbawione empatii oraz zawodowej solidarności wypowiedzi na temat zatrzymania i aresztowania dziennikarzy, którzy wykonywali swoje obowiązki zawodowe w miejscu i w czasie protestu w siedzibie Państwowej Komisji Wyborczej”. Z uwagą sięgnąłem po uzasadnienie tego „wyróżnienia”. ( http://sdp.pl/informacje/10818,hiena-roku-2014-dla-stasinskiego-i-czuchnowskiego,1422641657 ) i jakież było moje zdziwienie gdy odkryłem, że powodem są dwa znane mi teksty.
Pierwszy z nich brzmi następująco: „Zajęcie siedziby Państwowej Komisji Wyborczej to wydarzenie, jakiego nie mieliśmy w historii polskiej demokracji. Grupa oszalałych zwolenników teorii spiskowej wdarła się do kluczowej dla państwa instytucji w newralgicznym momencie podliczania wyników wyborów. Paraliżując pracę komisji, plują w twarz większości Polaków, dla których wolne wybory są jedną z największych wartości odrodzonej Rzeczypospolitej(...)”. Rzecz w tym, że jest to publicystyczny komentarz odnoszący się do próby okupacji siedziby PKW i o zatrzymanych dziennikarzach nie ma tam ani słowa. I to w całym tekście, nie tylko w przytoczonym fragmencie. Tekst ten nie jest więc w żaden sposób dowodem na „lekceważenie zawodowej solidarności”, nawet gdyby założyć, że taki powód jest dobry do przyznania Hieny.
Drugi tekst rzeczywiście dotyczy zatrzymanych dziennikarzy, a jego kluczowy fragment brzmi następująco: „Zakładam, że Pawlicki został zatrzymany w trakcie wykonywania czynności dziennikarskich, więc chętnie przyłączę się do protestu i podpiszę list w tej sprawie. Terlikowskiemu chciałbym jednak przypomnieć całkiem niedawne występy jego dziennikarzy, którzy zaatakowani przez narodowców i kiboli podczas demonstracji 11 listopada wykrzykiwali przed kamerą „nie jesteśmy TVN-em”. Słusznie zakładali, że zostali wzięci za reporterów innej stacji. Nie byli jakoś oburzeni samym aktem agresji wobec mediów. Usiłowali tylko sprostować „oczywistą pomyłkę”, że to nie ich powinni tłuc szalikowcy. Gdyby bito tych z TVN, wszystko byłoby ok”.
Nie jest to tekst poświęcony fizyce kwantowej. Raczej nie trudno przeczytać go ze zrozumieniem, faktu że autor solidaryzuje się z zatrzymanymi w PKW kolegami po fachu. Dlaczego stało się inaczej? Nie wiem. Wiem natomiast, że ów tekst podobnie do mnie zrozumiały osoby, które trudno posądzać o miłość do „Wyborczej”. Na TT Kataryna ćwierknęła: „W sprawie ABW we Wprost, zatrzymania w PKW i wyrzucenia Rachonia przez Owsiaka Czuchnowski akurat wzniósł się ponad podziały. I oberwał”. Łukasz Warzecha pytał: „Może ktoś mi wyjaśni: dlaczego właściwie Czuchnowski dostał Hienę? Konkretnie. Bo pod opinie Stasińskiego się nie podłączał”. Głos zabrał też Cezary „Trotyl” Gmyz członek jury tegorocznych nagród SDP (Hienę przyznaje Zarząd Główny): „W sprawie @JanPawlicki a potem @michalrachon vs. Owsiak @czuchnowski brał w obronę dziennikarzy. Jury pomyliło Wojciechów”.
Teorię pomylenia Wojciechów (Czuchnowskiego z innym felietonistą „Wyborczej”) powtórzyły też wpolityce.pl i natemat.pl. Czy to prawda nie wiem, ale wiem, że jeśli Hienę dostał Wojciech Czuchnowski to równie dobrze mógłbym dostać ją ja. Gdyby z cytowanego fragmentu drugiego tekstu skreślić ostatnie dwa zdania wypowiedź Wojtka stałaby się dość podobna do moich opinii umieszczonych na portalu… sdp.pl ! Też broniłem dziennikarzy w starciu z ABW i w starciu z policją w PKW, i w starciu z Owsiakiem, i też krytykowałem reportera TV Republika krzyczącego: „Nie jesteśmy TVN”.
Uzasadnienie przyznania antynagrody kończy następujący fragment: „Publiczne wypowiedzi deprecjonujące pracę aresztowanych koleżanek i kolegów dyskredytowały ich w oczach odbiorców mediów w sytuacji, w której nie było podstaw do takiej oceny i w konsekwencji prowadziły do obniżania w społecznym odbiorze wiarygodności naszego zawodu oraz utrwalania podziałów w środowisku dziennikarskim". Ciekawe jaki wpływ na „wiarygodność naszego zawodu i utrwalenie podziałów w środowisku dziennikarskim” będzie miała tegoroczna Hiena dla Czuchnowskiego?
