W ostatnim czasie pojawiło się wiele informacji na temat finansowania mediów przez partie polityczne. To bardzo dobrze. W demokratycznym państwie, widz, słuchacz, czytelnik powinien wiedzieć z czego dane medium się utrzymuje i ewentualnie, kto takowe finansuje czy sponsoruje.
Dziwi jedynie fakt, że ostrze krytyki zostało skierowane w stronę dziennikarzy, którzy w odbiorze społecznym kojarzeni są z wartościami Solidarności. Przede wszystkim dotyczy to osoby Krzysztofa Skowrońskiego i jego Radia WNET, gdzie każdy może występować, niezależnie od poglądów. Nikt nie zadał sobie trudu, by zbadać dokładnie za co te pieniądze zostały wypłacone i w co zainwestowane. Nikt nie poszedł dalej i nie sprawdził czy aby to tylko tych paru dziennikarzy jest „finansowanych” przez partie?; Czy dopuszczanie do głosu opozycji lub ludzi wykluczonych z obiegu mainstreamowego, ludzi z innym oglądem rzeczywistości jest czymś nagannym?; Czy może tłumaczenie władzy lub jej wybielanie jest mniej naganne?
Uważamy, że trzeba przeanalizować wszystkie źródła finansowania mediów w Polsce. Tego wymaga uczciwość i to dopiero pozwoli na prawdziwą dyskusję o nich. Chcemy wierzyć, że poprzez całkowitą jawność i otwartość uda się odbudować zaufanie, a każdy dziennikarz będzie się kierował prawem i przede wszystkim swoim sumieniem, gdzie głęboko będzie zakorzenione dobro wspólne jak i dobro pojedynczego człowieka.
Nam, ludziom Solidarności, którzy walczyli o ideały, które do dzisiaj nie straciły na wartości, leży głęboko na sercu, aby społeczeństwo miało prawdziwe oparcie w mediach, które dzisiejszą rzeczywistość opisują w sposób różnoraki. Wielość poglądów, a co za tym idzie wolność słowa, jest podstawową wartością , wartością niezbywalną i stanowi podstawę życia społeczeństwa.
Tadeusz Jedynak, Andrzej Rozpłochowski, Alojzy Pietrzyk, Marek Kempski
