Polska, 24 grudnia 2012, 11:00
Drogi Jarku, Szanowny Panie Donaldzie,
Wierzę, że wybaczą Panowie tę poufałość człowiekowi, który od Was obu jest starszy i bardzo kocha swoją Ojczyznę.
Dziś, w Wigilię, nadarza się wyjątkowa okazja, aby Panowie zdobyli się na wielki gest: spotkali się, uścisnęli sobie dłonie, przełamali się opłatkiem oraz złożyli – sobie i Polsce – dobre życzenia. Uważam, że dla milionów Rodaków byłby to piękny patriotyczny i chrześcijański znak nadziei, że wojna polsko-polska może zmierzać ku końcowi, że zostanie zastąpiona pokojową polityczną rywalizacją.
Nie jest ważne, czy Donald Tusk przyjedzie do Jarosława Kaczyńskiego, czy na odwrót. Jest ważne, że o tym spotkaniu porozmawiają przy wigilijnej kolacji wszyscy Polacy. Życzę Panom dość siły i odwagi, aby uczynić ten trudny pierwszy krok.
Z głębokim respektem
Stanisław Remuszko
P.S. Jeśli nie uda się dziś – można jutro i pojutrze. Jeśli wizyta nie jest technicznie możliwa – można skorzystać z telefonu.
