Porównanie sylwestrowych wydań Faktów TVN i Wiadomości TVP1.
Serwisy informacyjne charakteryzują się właściwościami, które określane są w medioznawstwie jako priming, framing i wartości informacyjne. Priming jest związany z tak zwanym ustanawianiem agendy (agenda-setting) i poprzez kolejność podawanych w serwisie newsów wskazuje na ważność omawianych wydarzeń. Framing to nadawanie wiadomościom schematów interpretacyjnych, czyli o ile priming wskazuje o czym należy mówić i w jakiej kolejności, to framing podaje jak należy daną wiadomość odczytywać, czyli stwarza „ramę interpretacyjną” dla danej wiadomości, narzucaną na ogół odbiorcy przez nadawcę. Wartości informacyjne natomiast są zbiorem kryteriów określających jakie cechy powinny posiadać wydarzenia, żeby stać się przedmiotem newsów, czyli wiadomości zamieszczonych w mediach. Wymienione powyżej serwisy informacyjne dwóch stacji telewizyjnych zostaną porównane ze względu na te trzy podstawowe właściwości.
Fakty wyemitowane 31 grudnia 2010 składały się z informacji o:
-
Proponowanej przez rząd reformie emerytur
-
Podsumowaniu roku 2010 w Polsce
-
Najważniejszych wydarzeniach na świecie w mijającym roku
-
Ostatnim dniu „becikowego” w Hiszpanii
-
Turystyce w Czarnobylu
-
Pobycie prezydenta Komorowskiego w Wiśle
-
Powitaniu nowego roku.
Pięć spośród wymienionych informacji dotyczyło polityki, cztery gospodarki, trzy różnego rodzaju katastrof i klęsk żywiołowych, dwie szeroko rozumianej turystyki, jedna zbliżającego się „światowego” wydarzenia, czyli nowego roku 2011.
Najważniejsza wiadomość informowała o rządowych planach zmian systemu emerytalnego. Nadawca tej wiadomości ubrał ją w metaforę gry - meczu, jaki drużyna Tuska (w newsie na przebitkach z meczu piłki nożnej) rozgrywa z pozostałymi partiami politycznymi, niechętnymi zmianom. Komentarz dziennikarski wskazuje, że temat jest „śliski” (jak gra na śliskiej murawie) i w Sejmie nie będzie łatwo (na boisku też łatwo nie jest). Porównanie boiska piłkarskiego do Sejmu może wywoływać skojarzenie, że w tej grze (na boisku i w Sejmie) chodzi o to kto komu strzeli gola. Oczywiście jest i arbiter – prezydent Komorowski (pokazany na nartach w Wiśle), który zadecyduje czy ustawa, ewentualnie przegłosowana przez większość sejmową, wejdzie w życie. Niestety, w tej perspektywie, my – obecni i przyszli emeryci jesteśmy tylko bierną widownią, albo piłką odbijaną w tej grze.
W tej i w większości pozostałych informacji dominuje soft newsowość, czyli info-rozrywka. Becikowe w Hiszpanii, turystyka w Czarnobylu, Komorowski na nartach w Wiśle – to tematy lekkie, choć nie zawsze przyjemne, ale ich główny cel jest jeden: mają być po prostu przedstawione w atrakcyjny sposób. Problemy pomocy społecznej, politycznych planów prezydenta na nowy rok, czy rekultywacji terenów wokół Czarnobyla schodzą na dalszy plan.
Podsumowanie wydarzeń mijającego roku w Polsce i na świecie poprzez selektywność wskazuje na hierarchię wartości uznawaną przez stację. W Polsce „gospodarka sobie radziła w kryzysie, bezrobocie malało”, ale katastrofa smoleńska 10 kwietnia i to co działo się później „sprawiło, że ten rok polskie społeczeństwo kończy podzielony jak nigdy dotąd.” Relacja o najważniejszych wydarzeniach mówi o wspólnocie przeżyć, stracie, żalu i żałobie, by następnie przejść do opisu polskiego społeczeństwa „podzielonego jak nigdy dotąd”. Politycy oceniają, że był to „trudny rok”, „jeden z najgorszych”, „politycznie najgorszy od czasów II wojny światowej”. Symbolami podziału mają być krzyż przed pałacem prezydenckim, ostra walka w kampanii samorządowej, rozłam w PiS, odejście Palikota z PO. Autorka (K. Kolenda-Zaleska) stwierdza, że z „atmosfery z początku roku pozostały tylko wspomnienia”. Innymi słowy rok 2010 w Polsce to rok konfliktów, straconej szansy na wspólnotowość narodu i rozwój demokracji. A winni temu są oczywiście politycy.
Cała analiza roku sprowadziła się do wydarzeń politycznych. Całkowicie niemal pominięte zostały sprawy gospodarcze, kulturalne, czy ludzkie tragedie związane z klęskami żywiołowymi (dwie fale powodziowe w Polsce). Świadczy to o dominującym stereotypie, że i tak wszystko zależy od polityków, którzy dostarczają wzorca społecznych zachowań.
Trzecia wiadomość może być przykładem jakie wartości informacyjne są kryteriami branymi pod uwagę przy tworzeniu newsów (newsy się bowiem tworzy, a nie znajduje!). Kalejdoskopowy przegląd najważniejszych wydarzeń roku objął:
-
trzęsienie ziemi w Haiti (styczeń); 250 tysięcy ofiar
-
wyciek ropy w zatoce meksykańskiej (kwiecień)
-
erupcja wulkanu w Irlandii (kwiecień)
-
katastrofa ekologiczna na Węgrzech (październik)
-
kryzys euro (Grecja, Irlandia)
-
Wikileaks (listopad)
-
wizyta prezydenta Rosji w Polsce ((grudzień)
-
wybory na Białorusi (grudzień)
Można oczywiście dyskutować czy na tej liście powinny znaleźć się dwa ostatnie wydarzenia, ale na pewno są one zgodne z agendą medialną stacji i teorią wartości informacyjnych, wskazującą na cechę bliskości wydarzeń i ich znaczenie kulturowe dla odbiorców. Zgodnie z tą zasadą – jak mówią medioznawcy i dziennikarze w USA – śmierć jednego amerykańskiego żołnierza daje większą wartość informacji niż śmierć tysiąca osób w Indonezji (o ile nie są Amerykanami). W zestawie przygotowanym przez TVN mamy katastrofy naturalne, konflikty polityczne, kryzys gospodarczy, sensacje i skandale. To jest to wszystko, co tworzy medialny obraz świata roku 2010.
Wiadomości TVP1 z dnia 31 grudnia 2010 przekazały następujące informacje:
-
Świat już świętuje nowy rok
-
Polacy pokochali sylwestrowe zabawy w plenerze
-
Jak dojechać na sylwestra?
-
Od dziś można jeździć szybciej po autostradach i drogach ekspresowych
-
Izby wytrzeźwień w oczekiwaniu na sylwestrowych pacjentów
-
VAT w górę; kasy fiskalne muszą zostać przeprogramowane
-
W Radiu Swaboda znani politycy czytają listę zatrzymanych na Białorusi
-
Podsumowanie roku w Polsce
-
Jaka była ta ostatnia dekada? - plebiscyt wśród telewidzów
W zestawie wiadomości zaproponowanych przez TVP mamy trzy o charakterze politycznym, dwie gospodarczym, dwie komunikacyjnym, jedna dotyczyła klęsk, katastrof i spraw kryminalnych, a ponadto kilka odnosiło się w formie poradników, przestróg i tzw. human stories do codziennych spraw Polaków i przygotowań do zabawy sylwestrowej.
Wśród najważniejszych informacji znalazły się te, które dotyczyły najbliższych wydarzeń – świętowania nowego roku w Polsce i na świecie. Były to wskazówki jak i dokąd jechać, jak się bawić, czego unikać (np. nie prowadzić samochodu na podwójnym gazie i nie upijać się, żeby nie trafić do izby wytrzeźwień). Większość wiadomości ubrana została w kostium info-rozrywki i ramy pouczeń i przestróg z naciskiem na odpowiedzialność za własne wybory. Zaskakuje brak na liście trzech głównych informacji tej, która znalazła się dopiero na pozycji nr 8, czyli podsumowania roku (w TVN podobna znalazła się na drugim miejscu). Zobaczmy zatem co TVP uznała za najważniejsze wydarzenia roku 2010. Wprowadzenie do informacji mówi o tragedii smoleńskiej, suszy, powodzi, „rozpędzonej” gospodarce i rosnącym długu publicznym. Następnie, pokazane były (bez komentarza, jedynie wypełnione tzw. setkami) obrazy z wiadomościami o:
-
katastrofie smoleńskiej
-
wyborach prezydenckich
-
walce o krzyż
-
śledztwie ws. katastrofy smoleńskiej
-
zjeździe „Solidarności”
-
morderstwie w łódzkim biurze PiS
-
tragicznych wypadkach samochodowych pod Berlinem i w Nowym Mieście nad Pilicą
-
powodzi w Polsce
-
podwyżce podatków
-
beatyfikacji ks. Jerzego Popiełuszki
-
rocznicy bitwy pod Grunwaldem
-
chaosie na kolei
Krąg wartości informacyjnych jest podobny w Wiadomościach jak w TVN; są to katastrofy, tragedie, śmierć, klęski żywiołowe, wypadki, kontrowersje i konflikty, wydarzenia o przełomowym i niezwykłym charakterze, rocznicowe, skandale zaburzające normalne funkcjonowanie społeczeństwa. Jednak gdy porównamy podsumowania roku w Polsce dokonane przez TVP1 i TVN to okaże się, że więcej wydarzeń i bardziej różnorodnych pojawiło się w klasyfikacji TVP. Na tej liście obecne są tematy i wydarzenia, które rzeczywiście interesowały przeciętnych Polaków, a nie tylko polityków czy osoby angażujące się w spory polityczne.
Zestawienie obydwu serwisów pokazuje, że mniej niż połowa tematów była wspólna (sylwester, nowy rok na świecie, podsumowanie roku), a większość nadawała stacji indywidualny rys. W przypadku TVN były to informacje o charakterze human stories i ciekawostkowo- rozrywkowym (becikowe, Czarnobyl, wizyta prezydenta w Wiśle). W TVP dominowały informacje o bieżących, niemal na żywo dziejących się wydarzeniach, informacje poradnikowe i poruszające problemy czekające przysłowiowego Kowalskiego w nowym roku.
Na podstawie przeprowadzonej, wprawdzie tylko jednodniowej i z związku z tym niepretendującej do pełnej, analizy można wyciągnąć wniosek, że żaden z powyżej zaprezentowanych serwisów nie powinien być traktowany jako wyłączne źródło informacji. Dopiero konfrontacja treści zawartych w obu i samodzielne odczytanie obecnych w nich znaczeń pozwoli na bardziej wszechstronną interpretację zdarzeń.
