Przegląd prasy 13 stycznia

Pytania bez odpowiedzi

Wszystkie media relacjonują ujawniony wczoraj raport  Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego (MAK) o katastrofie smoleńskiej. Kolumny gazet wypełnione są komentarzami i analizami. Oto niektóre tytuły: "Rosyjska prawda o katastrofie smoleńskiej: winni Polacy" (Rzeczpospolita), "Rosjanie ukryli prawdę. Zwalili całą winę na pilota" (Fakt), " Rosjanie oskarżają: Generał Błasik był pijany"(Super Express).

Jarosław Kurski pisze w "Gazecie Wyborczej": "To nie rosyjscy kontrolerzy trzymali stery polskiego samolotu".

Paweł Lisicki w "Rzeczpospolita" uważa z kolei, że "Raport MAK i potraktowanie polskich uwag w ten sposób to porażka strategii Tuska"

"Fakt" cytuje obszernie płk. Edmunda Klicha, przedstawiciela Polski  przy MAK, oburzonego raportem Rosjan. Komitet - jak twierdzi - zamiata pod dywan wszelkie błędy po stronie rosyjskiej i pomija udział kontrolerów z wieży lotniska Siewiernyj, by winą obarczyć polskich pilotów.

Niedopuszczalne, jak podkreśla Klich jest, że rosyjski raport całkowicie pomija  sprawę wydawania zgody na lądowanie. " - Uważam, że nie zamknięcie lotniska po tym, jak Ił-76 omal tam się nie rozbił, to kolejne przyczyny tej katastrofy. W wieży też wystąpił problem nacisków na kontrolerów".

Klich zapewnia też, że wcale nie miał dostępu do wszystkich czynności wykonywanych przez MAK: "- To kłamstwo. Od połowy sierpnia każde moje uwagi warunkowałem naruszeniem załącznika 13 konwencji chicagowskiej. Wnioskowałem o różne rzeczy, ale nam ich nie przekazano. Oprócz odpraw nie uczestniczyłem w innych czynnościach".

"Fakt" formułuje 20 pytań, na które nadal nie ma odpowiedzi. Wśród nich są m.in. takie:  "W jakim stanie było lotnisko Siewiernyj? Czy radary na lotnisku działały? Czy kontrolerzy mieli odpowiednie uprawnienia? Czy kontrolerzy przeszli badania lekarskie? Jakie rozkazy wydało dowództwo w Moskwie? Kiedy samolot zniknął z radaru? Kto się zgodził na lądowanie? Co wieża mówiła załodze rosyjskiego Ił-a? Czy radiolatarnia była niesprawna?"

Czytaj więcej: www.fakt.pl/Klich-Nie-byloby-tej-katastrofy-gdyby-,artykuly,92763,1.html

opr.: tor

 


Minister wiedział

"Fakt" donosi, że minister infrastruktury Cezary Grabarczyk od lat był dokładnie informowany o złej sytuacji na kolei. Analizami zasypywał go Stanisław Kogut, senator PiS, były przewodniczący Sekcji Krajowej Kolejarzy NSZZ "Solidarność". "- Ale nie przejmował się moimi apelami i uwagami. I dlatego doszło do tego dramatu. Gdyby minister miał honor, ustąpiłby ze stanowiska" .

Gazeta przypomina wypowiedź ministra Grabarczyka: "kolej na kolej, który wisi u mnie w gabinecie, jest dziś dla mnie największym wyzwaniem".

www.fakt.pl/Minister-wiedzial-co-sie-stanie-na-kolei-,artykuly,92785,1.html

opr. tor

 


Bankowi będzie trudniej ściągnąć dług

"Bankom trudniej będzie ściągnąć swe należności od dłużników. Wszystko dlatego że resort gospodarki chce ograniczyć możliwość stosowania bankowego tytułu egzekucyjnego (BTE)" - informuje "Dziennik Gazeta Prawna".

Jak to zamierza zrobić? Urzędnicy proponują, aby "banki mogły stosować BTE tylko przy kredytach i pożyczkach pieniężnych, gwarancjach bankowych i poręczeniach oraz przy akredytywie".

Bankowcy krytykują ten projekt. "- Ograniczenie podstaw do wystawiania bankowych tytułów egzekucyjnych jedynie do niektórych czynności bankowych to błąd" - ostrzega cytowany przez gazetę mec. Jerzy Bańka ze Związku Banków Polskich.

Czytaj więcej: prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/477883,bankom_trudniej_bedzie_sciagnac_swe_naleznosci_od_dluznikow.html

opr. tor

 


Za mało asfaltu w asfalcie

Znowu wina ministra infrastruktury Cezarego Grabarczyka? Nie! Tym razem podległa mu Dyrekcja Generalna Dróg Krajowych i Autostrad błędy wytyka wykonawcom.

"Życie Warszawy" w artykule "Trasa S8: za mało asfaltu w asfalcie" ujawnia, cytując GDDKiA, że "najdroższa w Polsce trasa ekspresowa między Konotopą a ul. Powązkowską to fuszerka". Tymczasem otwarcie tej ważnej dla stolicy obwodnicy ekspresowej nastąpi za kilka dni.

"W 2012 roku ma pojechać tędy sznur samochodów z autostrady A2 od strony Poznania i Łodzi. S8 na terenie Warszawy to najdroższa droga w Polsce - 10,4 km kosztowało 2,27 mld zł. Wychodzi 218 mln zł za kilometr. Ministerstwo Infrastruktury jest wściekłe na wykonawcę z powodu jakości robót" - zapewnia "Życie Warszawy" i cytuje anonimowego urzędnika: "- Za takie pieniądze wszystko powinno być zrobione na wysoki połysk. A gdzie nie spojrzymy, tam są problemy. Cena jest europejska, ale standardy wykonawcze z Trzeciego Świata".

Czytaj więcej: www.zyciewarszawy.pl/artykul/554569-Trasa-S8--za-malo-asfaltu-w-asfalcie.html

opracował: tor

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl