Polacy prostują plecy
Trzy czwarte Polaków liczy w tym roku na podwyżkę, a cztery piąte jest przekonanych, że nie miałoby problemu ze znalezieniem nowej pracy – taki obraz wyłania się z raportu "Monitor Rynku Pracy", który publikuje bezpłatny dziennik „Metro”. Sondaże internetowe przeprowadziła firma Survey Sampling International wśród pracowników 26 krajów Europy, Azji, Australii i obu Ameryk, a zaprezentowała go w Polsce międzynarodowa agencja doradztwa personalnego Randstad i PKPP Lewiatan.
Według ekspertów Polacy prostują plecy po latach kryzysowych cięć w firmach i wyczekiwania na lepsze czasy. Agnieszka Bulik z zarządu Randstad tłumaczy to tak:„- Od 2009 r. wielu pracodawców zamrażało czy zmniejszało wynagrodzenia. Pracownicy to rozumieli: hamowali żądania płacowe, powstrzymywali swe aspiracje, często mocniej angażowali się w pracę. Jednak od szczytu kryzysu minęło już sporo czasu i pracownikom kończy się cierpliwość. Widzą, że kryzys wcale nie był dla pracodawców taki straszny - 60 proc. z nas uważa, że kondycja firmy, w której pracujemy poprawiła się w ciągu dwóch ostatnich lat. Dodatkowo, rosną koszty utrzymania i ceny w sklepach, co wzmaga żądania wyższych zarobków”.
Czytaj więcej: www.emetro.pl/emetro/1,88815,8998374,Szefie_plac__Dobre_czasy_juz_nadeszly.html
opr. tor
Szantażowano rodziny generałów?
Żyjemy w świecie haków? Zdaniem „Rzeczpospolitej” „MON szukało kompromitujących faktów z życia części rodzin lotników, którzy zginęli w katastrofie CASY”. Rozmówcy gazety, członkowie rodzin ofiar wypadku CASY twierdzą, że „ zmuszano ich do milczenia”, „ zbierano kompromitujące ich materiały” i grożono „ich publikacją w tabloidach”.
„O naciskach w tej sprawie zrobiło się głośno na początku 2009 r. Rodzina gen. Andrzejewskiego publicznie zaczęła oskarżać MON o brak pomocy i przedłużanie decyzji o przyznaniu mieszkania służbowego.
26 stycznia 2009 r. córka generała Klaudyna Andrzejewska wystąpiła w programie „Teraz my” w TVN. Twierdziła, że wbrew obietnicom danym jej matce resort nie stworzył możliwości przeniesienia się ze Świdwina w inny region kraju.
Córka zarzuciła też gen. Błasikowi, że osobiście dzwonił do jej matki Małgorzaty Andrzejewskiej, by w związku z rocznicą nie ujawniała żadnych informacji o katastrofie CASY. Przedstawić się miał jako „przyjaciel Andrzeja”. Według Klaudyny Andrzejewskiej to były naciski.
O groźbach mówił z kolei brat pilota CASY Andrzej Smyczyński, który kwestionował wyniki ustaleń dotyczących okoliczności wypadku. Anonimowy mężczyzna radził mu, by nie interesował się przyczynami wypadku” – relacjonuje „Rzeczpospolita”.
Czytaj więcej: www.rp.pl/artykul/599371_Zbierano-haki-na-corke-zmarlego-generala-.html
opr. tor
Ulga stanie się popularna?
„Ulga podatkowa na III filar ubezpieczenia emerytalnego zachęci do oszczędzania ponad 40 procent Polaków” - wynika z badań "Pulsu Biznesu". „Jednocześnie większość ankietowanych w sondażu zrealizowanym dla gazety IQS Group nie wierzy w zapewnienia rządu, że nie stracą na zmianach w OFE.
Opinię, że ich przyszłe emerytury zmaleją, wyraziło 51 procent badanych. 26 procent uważa, że pozostaną bez zmian, a 9 procent, że wzrosną.
Najwięcej pytanych wskazuje lokatę bankową jako najlepszą formę oszczędzania w III filarze. 26 procent wskazało polisę ubezpieczeniową., 12 procent rachunek maklerski, tyle samo - OFE, a 9 procent Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych”.
Agnieszka Łukawska, dyrektor sprzedaży Legg Mason TFI: „— Badania zawsze pokazują duże zainteresowanie, ale nie przekłada się to na decyzje. Popularność ulgi internetowej to co innego — każdy widział potrzebę korzystania z internetu, a przy okazji odpisał koszt od podstawy podatku. Pytanie, ile osób dostrzeże potrzebę odkładania na emeryturę. Ale to na pewno krok w dobrym kierunku”.
Czytaj więcej: www.pb.pl/2/a/2011/01/25/Odkladac_chcemy_ale_nie_umiemy
opr. tor
Księżą szkoleni z In vitro
„Czy trzeba spowiadać się z in vitro? Czy każda metoda wspomagania zapłodnienia to grzech? Większość księży i katechetów ma problem z odpowiedzią na to pytanie. Dlatego księża z Centrum Jana Pawła II i papieskiego uniwersytetu wpadli na pomysł, by ich przeszkolić. Religijnie, ale też naukowo. Po to, by mogli nawiązać dyskusję z parafianami i uczniami, i skutecznie odpierać argumenty” – informuje „Gazeta Krakowska” z grupy gazet „Polska The Times”.
Gazeta cytuje księdza Zygmunta Kosowskiego, dyrektora Centrum JP II, który podkreśla, że szkolić się trzeba: „- Żeby nie było dyletanctwa w temacie bardzo ważnym dla Kościoła. Ludzie często pytają o te kwestie, również w konfesjonałach. Chcemy więc wyposażyć księży w argumenty, które trafią do współczesnego człowieka”.
Czytaj więcej: www.gazetakrakowska.pl/stronaglowna/360746,krakowscy-ksieza-beda-sie-uczyc-czym-jest-in-vitro,id,t.html
opr. tor
