Platforma bardzo rodzinna
W warszawskiej dzielnicy Praga Północ, zwłaszcza w pionie nieruchomości, zatrudnieni są masowo działacze zarządu Platformy Obywatelskiej, albo ich rodziny – informuje Izabela Kraj w „Życiu Warszawy”.
„Prześledziliśmy nazwiska polityków, którzy kierują partią Donalda Tuska na Pradze-Północ – to tam, gdzie od grudnia toczy się polityczna walka o władzę. We władzach PO w tej dzielnicy niewiele jest osób, których syn, mąż czy kuzynka nie pracowaliby w jakimś urzędzie związanym z praskim samorządem.
Szefową PO na Pradze-Północ jest była radna tej dzielnicy, obecnie posłanka Alicja Dąbrowska”.
„– To ona rozdaje polityczne karty w dzielnicy – słyszymy w urzędzie. W biurze posłanki pracuje np. Bartłomiej Klimkiewicz, syn szefowej Wydziału Prawnego w urzędzie dzielnicy. Ale ulubioną firmą Platformy okazał się praski Zakład Gospodarowania Nieruchomościami”.
Tam pracuje syn posłanki PO Alicji Dąbrowskiej, Marcin. „Od listopada jest on również radnym dzielnicy, oczywiście z PO”.
„Czy radny może pracować w miejskiej jednostce?” – pyta „Życie Warszawy”
Prawnik miasta prof. Adam Jaroszyński widzi w tym tylko naruszenie etyki:
„– Konflikt interesów oczywiście tu istnieje, ale bardziej z etycznego punku widzenia. Formalnie prawo nie zabrania łączyć tych funkcji”.
„W ZGN pracuje też kolejna działaczka PO Gabriela Szustek, o której politycy mówią „siostrzenica posłanki Dąbrowskiej”. – Słyszałam już tę plotkę, ale raz wreszcie zdementuję. To nie jest moja rodzina. A siostrzenicą być nie może z tego prostego powodu, że ja nie mam siostry – śmieje się Alicja Dąbrowska. Do syna oczywiście się przyznaje”.
„Kierowniczką ZGN na Pradze-Północ jest Bożena Salich, żona członka zarządu dzielnicowej PO Norberta Salicha. W poprzedniej kadencji, za rządów burmistrz Jolanty Koczorowskiej (PO) wygrała konkurs na to stanowisko. Konkurowała wtedy ze... skarbnikiem praskiej Platformy Jerzym Pęszyńskim, prywatnie również bardzo dobrym znajomym posłanki Dąbrowskiej. Ten – po przegranej rywalizacji z partyjną koleżanką – na pocieszenie został wkrótce po tym zatrudniony w dzielnicowym ratuszu”.
„Z praskimi nieruchomościami związana jest też wiceprzewodnicząca praskiej PO – Bogumiła Sosińska. Pracuje jako naczelnik Wydziału Zasobów Lokalowych. W tej lokalówce znajdujemy też kolejną działaczkę z zarządu koła PO – Elżbietę Garwolińską”.
„– Te osoby współdecydują o tym, komu i jakie mieszkanie przydzielić. Praktycznie to od nich zależy los wielu mieszkańców tej biedniejszej części Pragi-Północ. Platforma, mając tylu swoich urzędników, de facto rządzi nieruchomościami w dzielnicy. A gdzie apolityczność administracji? – pytają radni opozycji. – Czy to dlatego Platforma tak zacięcie broni władzy na Pradze-Północ?”.
„Gdy pytamy warszawskich polityków PO, czy zatrudnianie w takiej skali członków rodzin w urzędach nie kłóci się ze zdaniem Donalda Tuska „PO powinna być partią przyzwoitych ludzi“, nie chcą oficjalnie komentować sytuacji. Niektórzy wzruszają ramionami: – Każdy przecież gdzieś jest zatrudniony – słyszymy”.
Czytaj więcej: www.zyciewarszawy.pl/artykul/563471-Praska-rodzina-Platformy.html
opr. tor
To nie plan gangsterskiego filmu
192 razy napadano w ubiegłym roku w Polsce na banki. To był rekord, gdyż w 2009 roku napadów było dwa razy mniej, a w 2008 r. prawie pięć razy mniej – wylicza „Rzeczpospolita”. „Bandyci najczęściej wybierali niewielkie miejskie placówki, które nie miały ochroniarzy”.
Gazeta zastanawia się: „Czy przyczyną tego jest zubożenie społeczeństwa?”.
Tę tezę potwierdza mec. Jerzy Bańka, wiceprezes Związku Banków Polskich:
„- Zwiększenie takiej przestępczości to skutek zubożenia społeczeństwa, co pokazują polskie i zagraniczne doświadczenia”.
Wybitny kryminolog prof. Brunon Hołyst uzasadnia to jeszcze tak: „- Jednym z powodów zwiększonej ilości napadów na banki jest też łatwość, z jaką można je przeprowadzić”.
Czytaj więcej: www.rp.pl/artykul/604929_To-jest-napad---I-tak-192-razy.html
opr. tor
Studenci praktyczni
Studenci coraz częściej piszą prace dyplomowe, które mają rozwiązać konkretne problemy przedsiębiorstw. Sami też na tym korzystają – dowodzi "Rzeczpospolita".
„- Student powinien myśleć o pracy magisterskiej jak o czymś, co się może komuś przydać. Nie uczymy przecież marnowania czasu i robienia czegoś, co jest nikomu niepotrzebne” - mówi dr Maciej Kozakiewicz, pełnomocnik rektora Uniwersytetu Łódzkiego ds. współpracy z pracodawcami, który „wdraża projekt pisania prac magisterskich na zlecenie firm. Podobnie jest m.in. na Uniwersytecie Opolskim i w AGH”.
„UŁ oszacował, że przeciętny student poświęca blisko 500 godzin na napisanie magisterki. A jeśli co roku dyplomu broni ok. 8 tys. studentów, to na stworzenie dzieł, które potem pokryje kurz, potrzeba 4 mln godzin. - Marnuje się potencjał studentów - tłumaczy dr Kozakiewicz i dodaje, że pisanie prac na zlecenie to najlepszy sposób na walkę z plagiatami. "Takiej pracy nie da się stworzyć na zasadzie kopiuj, wklej" – stwierdza”.
Do niedawna większość tematów prac magisterskich była wybierana w zgodzie z zainteresowaniami promotorów, które nie zawsze odpowiadały potrzebom gospodarki. Kozakiewicz szacuje, że w tym roku ok. 100 studentów Uniwersytetu Łódzkiego rozpocznie pisanie prac dla m.in. banków, firm farmaceutycznych i informatycznych.
Czytaj więcej: www.rp.pl/artykul/2,604742_Prace-magisterskie-na-zlecenie-firm-.html
opr. tor
Chwalą Polskę za energię odnawialną
"Polska ze swymi elektrowniami na węgiel kamienny należy do największych niszczycieli klimatu w Europie" - twierdzi Ulrich Kraskel w "Berliner Zeitung", a "Deutsche Welle" dodaje, że "energie odnawialne mogłyby już niedługo sytuację tę zmienić".
"Ulrich Kraskel, autor artykułu zamieszczonego w "Berliner Zeitung", opisuje miejsce, w którym planuje się "rewolucję ekologiczną w Polsce": "Jest to dom nr 19 przy ulicy Mahatmy Gandhiego w Warszawie. Ze ścian klatki schodowej odpada tynk, przycisk dzwonka luźno zwisa na kawałku cienkiego kabla. Za to mieszkaniec tego domu, Marek Półtorak, promienieje na widok gościa i wpuszcza go do mieszkania. Tam, w kuchni, na płycie zlewozmywaka, stoi uschnięta choinka, obok faks, a w kącie ogniwa słoneczne".
"Berliner Zeitung" dowiaduje się, że mieszkanie Marka jest siedzibą firmy Ecosolar, zatrudniającej 23 pracowników. Wraz z siostrą Dorotą i przyjaciełem Pawłem.
irma specjalizuje się w zdecentralizowanym zaopatrzeniu w energię - podkreśla berlińska gazeta. To znaczy, dodaje, że energię wytwarzają małe urządzenia blisko konsumenta, na przykład przy pomocy miniwiatraków prądotwórczych, które produkuje Ecosolar".
W Polsce prąd i ciepło od dziesiątków lat powstaje głównie ze spalania rodzimego węgla kamiennego - pisze berlińska gazeta. "Pod względem emisji dwutlenku węgla kraj ten należy do największych niszczycieli klimatu w Europie. W czasach zmian klimatycznych poszukuje się więc nowych strategii zaopatrzenia w energię".
"Kto chce w Polsce osiągnąć sukces gospodarczy, musi mieć adres w stolicy" - gazeta przytacza słowa Marka Półtoraka, który dodaje, że siedziba firmy mieści się w Warszawie, ale zakład produkuje w Radomiu".
"Berliner Zeitung" powołuje się na Grzegorza Wiśniewskiego, kierownika warszawskiego Instytutu Energii Odnawialnych, który powiedział, że "Polskę uważa się za kraj o niesamowitym potencjale, jeśli chodzi o wykorzystanie siły wiatru i wody, fotowoltaiki i biomasy"; potencjale, z którego za mało się korzysta".
"W dalszej części artykułu Kraskel pisze o ambitnych planach polskiego rządu: "W Europie udział energii odnawialnych ma do 2020 roku wzrosnąć do 20 procent, natomiast w Polsce ma być podwojony do 15 procent. Obecnie wynosi 7,5 procent. To wcale niemało - stwierdza - bo w Niemczech wynosi ponad 10 procent (...)".
"W Radomiu autor artykułu miał okazję zwiedzić zakład 38-letniego Marka Półtoraka: "produkujemy oświetlenie uliczne z zastosowaniem techniki solarnej" - opowiada i otwiera drzwi do montowni. "Wzrok pada na wspaniały jacht" - pisze gazeta. - Z samych wiatraków nie moglibyśmy żyć - mówi w przelocie Półtorak - przy budowie łodzi wykorzystujemy podobne komponenty i mamy z tego większy dochód".
BZ, Iwona D. Metzner
Czytaj więcej (za Onetem.pl): wiadomosci.onet.pl/raporty/deutsche-welle-w-onet-pl/wynalazek-polaka-wzbudza-zachwyt-niemcow,1,4164104,wiadomosc.html
opr. tor
