Ojciec Rydzyk szykanowany
Szykanowaniem nazwał o. Tadeusz Rydzyk wyrok toruńskiego sądu, który skazał duchownego na 3,5 tys. złotych grzywny za nielegalną zbiórkę pieniędzy na Radio Maryja, Telewizję Trwam i geotermię – informuje „Gazeta Wyborcza”.
Radio Maryja przeprowadziło w 2009r. publiczną zbiórkę datków bez zgody MSWiA. - Sądy zajmują się tymi, którzy czynią dobrze i czynią dla narodu. My służymy Bogu, Kościołowi, ojczyźnie i narodowi polskiemu. I za to jesteśmy włóczeni po sądach, sądy mają na to czas, nie zajmują się żadnymi nadużyciami, a zwłaszcza ekipy rządzącej – cytuje wzburzonego Rydzyka „GW”.
Jak donosi „Wyborcza”, dyrektor Radia Maryja uważa, że odkąd władzę w kraju przejęła koalicja PO i PSL, on i jego medialna działalność narażona jest na ciągłe szykanowanie. - I właśnie tu jest prześladowanie współczesne. Za takie działanie jak my czynimy w normalnym kraju, gdyby były normalne rządy, powinniśmy być wspierani – przywołuje słowa szefa Radia Maryja „Gazeta”.
Ojca dyrektora broni dr hab. Krystyna Czuba z założonej przez niego Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej, która twierdzi, że Rydzyk jest niewygodny dla niektórych kręgów liberalnych. - To jest szukanie okazji, żeby ojca nękać, żeby ojcu, mówiąc językiem obiegowym "przyłożyć" i żeby się ludzie zniechęcali do radia i do ojca – czytamy wypowiedź Czuby w „Gazecie Wyborczej”.
Czytaj więcej: wyborcza.pl/1,75248,9111409,Ojciec_Rydzyk_o_grzywnie__To_przesladowanie.html
Energetyki będą ostrzegać
„Konsumuj z umiarem” oraz „Nierekomendowany dla dzieci, kobiet w ciąży i osób wrażliwych na kofeinę” – takie napisy mają w tym roku pojawić się na puszkach z napojami energetycznymi – donosi „Gazeta Wyborcza”.
- Rodzice nie mają wystarczających informacji, jak taki napój może oddziaływać na młody organizm. Dlatego na opakowaniach znajdzie się ostrzeżenie, że to produkt nie dla dzieci - mówi "Gazecie" Sam Rowe z europejskiej organizacji napojów bezalkoholowych UNESDA.
„Wyborcza” tydzień temu opisała badania Mazowickiego Centrum Profilaktyki Uzależnień. Wynika z nich, że co piąty gimnazjalista w Polsce pije energy drinki kilka razy w tygodniu, co skutkuje zaburzeniami rytmu serca, agresją, bezsennością czy nadciśnieniem tętniczym, a za 20 lat nawet i chorobą wieńcową – czytamy w „Gazecie”.
Prof. Mariusz Jędrzejko, który prowadził badania w MCPU, uważa, że napisy mogą zdać egzamin, bo 90 proc. rodziców myśli o energy drinkach jak o oranżadach.
Czytaj więcej: wyborcza.pl/1,75248,9113343,Napoje_energetyczne_beda_z_ostrzezeniem.html
Listy zagadek i niepewności
Choć do wyborów osiem miesięcy, kształt list wyborczych rozpala emocje. Spory trwają nie tylko w Platformie, ale także w PiS i SLD – informuje „Rzeczpospolita”.
Gazeta rozważa, którzy politycy mogą czuć się zagrożeni pozycją na jesiennych listach wyborczych, albo co więcej – że ich nazwisko w ogóle się tam nie pojawi. „Prominentni politycy PO Grzegorz Schetyna i Jarosław Gowin mogą nie dotrwać do wyborów jako członkowie partii, bo skrytykowali premiera Donalda Tuska za brak reform i spóźnioną reakcję na raport MAK w sprawie Smoleńska. Szef SLD Grzegorz Napieralski trzyma w „zamrażarce” posła Bartosza Arłukowicza, dla którego może zabraknąć miejsca na szczecińskiej liście Sojuszu. po wywiadzie, w którym popularna lubelska posłanka PO Joanna Mucha zakwestionowała sens specjalistycznego leczenia osób starszych, może stracić pewną dotąd jedynkę” – czytamy w „Rzeczpospolitej”.
Na łamach „Rz” analizuje się także sytuację w Prawie i Sprawiedliwości. Najgoręcej – zdaniem gazety – będzie w świętokrzyskim, gdzie szefostwo objęła ostatnio Beata Kempa. Emocje mogą budzić też listy wrocławska (gdzie na czele stał zawsze Kazimierz Ujazdowski) i gdańska (z której wiadomo, że nie wystartuje Jacek Kurski).
- Ale polskie partie mają problem z ustalaniem hierarchii. Przykładem są tzw. jedynki: raz kluczem jest wynik wyborczy, innym razem przywództwo w regionie, a jeszcze innym – potrzeba znalezienia miejsca ważnemu spadochroniarzowi. To rodzi konflikty – mówi „Rzeczpospolitej” Jarosław Flis z UJ, podsumowując emocje związane z układaniem list wyborczych.
Czytaj więcej: www.rp.pl/artykul/612983_Bitwy--o-miejsce--w-szeregu.html
Rocznica coraz bliżej, pomysłów coraz więcej
Czy oprócz pomnika na warszawskich Powązkach, w stolicy pojawi się jeszcze jeden monument upamiętniający ofiary katastrofy w Smoleńsku? – na to pytanie stara się znaleźć odpowiedź „Polska The Times”.
Jak informuje gazeta, warszawiacy wypowiedzą się w tej kwestii w ramach cyklicznego badania nastrojów mieszkańców, które ratusz organizuje co trzy miesiące. Wyniki poznamy w czerwcu, ale dziś już wiadomo, że jeśli pomnik stanie, to na pewno nie na Krakowskim Przedmieściu. - W rejonie Krakowskiego Przedmieścia nie ma miejsca na pomnik, ponieważ jest to teren zabytkowy. Centrum Warszawy ma różne miejsca, prawdopodobnie będziemy ich szukać w Śródmieściu – „Polska The Times” przywołuje słowa prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz.
Wiadomo też, że na rocznicę 10 kwietnia Narodowy Bank Polski wyemituje specjalne monety, m.in.: z wizerunkiem prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
„Polska The Times” informuje też o pomysłach uczczenia pierwszej rocznicy katastrofy przez poszczególne kluby parlamentarne. Polska Jest Najważniejsza proponuje zwołanie w niedzielę 9 kwietnia uroczystego Zgromadzenia Narodowego, co ze średnim entuzjazmem przyjmuje zarówno PO jak i PiS. - Rocznica tej tragedii nie jest momentem do licytowania się na uroczystości. Należy to tak zorganizować, żeby w pełni uczcić śmierć uczestników katastrofy smoleńskiej - powiedział „Polsce The Times” Paweł Olszewski z PO, przypominając, że na 10 kwietnia planowane są rocznicowe uroczystości państwowe.
Czytaj więcej: www.polskatimes.pl/fakty/kraj/369565,im-blizej-rocznicy-katastrofy-tym-wiecej-emocji-spor-o,id,t.html
Przegląd prasy opr. OG
