Dziennikarz się postawił i dostał w twarz

Filip Łazowy z Bydgoszczy, dziennikarz toruńskiego wydania „Gazety Wyborczej” , wracając do domu autobusem został zaatakowany po tym, jak odmówił chuliganom oddania telefonu komórkowego – informuje „GW”.

Trzech mężczyzn, którzy dosiedli się do autobusu dziennikarza, podchodziło do pasażerów, żądając pieniędzy i telefonów. - Ludzie byli przerażeni i posłusznie opróżniali kieszenie. Gdy podeszli do mnie, powiedziałem, że nie mam telefonu ani pieniędzy - opowiada Łazowy. - Skłamałem, kiedy odeszli, wyjąłem z kieszeni komórkę i na wszelki wypadek wyciągnąłem kartę SIM. Jeden z bandziorów akurat się odwrócił. Podbiegł, wyrwał mi z ręki telefon, a potem z całej siły uderzył w twarz. Nikt z pasażerów nie zareagował. Pewnie się bali. Bandyci wysiedli na pierwszym przystanku – spisuje relacje poszkodowanego dziennikarza „Gazeta Wyborcza”.

Jak informuje „GW”, Łazowy trafił do szpitala ze złamaną żuchwą, pękniętą kością policzkową, obitymi skroniami i sinym okiem. Przeszedł operację.

O całym zajściu dziennikarz zawiadomił policję. Jednak z ustaleń „Gazety” wynika, że szanse na wyjaśnienie sprawy staną się realne tylko wtedy, jeśli znajdą się świadkowie. - Mamy portrety pamięciowe napastników. Prowadzimy intensywne śledztwo pod nadzorem prokuratury. Nawet jeśli na naszych fotografiach pobity mężczyzna ich rozpozna, to bez świadków jest bez szans. Bandyci znajdą sobie alibi – powtarza „GW” za bydgoską policją.

Czytaj więcej: wyborcza.pl/1,75248,9120398,Napadli_w_autobusie_na_dziennikarza.html

 


Platforma zwiera szeregi

PO szykuje program wyborczy na jesienne głosowanie. Premier Tusk zastanawia się, jak odzyskać zaufanie młodych ludzi, którzy cztery lata temu wynieśli jego partię do władzy – czytamy w dzisiejszym wydaniu „Gazety Wyborczej”.

Notowania Platformy w ostatnich sondażach nie są zwyżkowe, a to – zdaniem „Gazety” – może rodzić w PO obawy, że mimo wygranej w wyborach, trudno będzie dyktować warunki przyszłym koalicjantom. Jeden z doradców premiera przedstawia „GW” najczarniejszy scenariusz wyborczy: - PO wygra wybory, ale zbyt małą przewagą głosów i powstanie koalicja PiS-SLD-PSL a nawet koalicja SLD-PSL z cichym wsparciem PiS. A wtedy Platforma zostanie zepchnięta do opozycji.

PO żywi jednak nadzieję, że czarny sen się nie ziści i za kartę przetargową chce brać powrót antypisowskich nastrojów. - Zbliżające się obchody pierwszej rocznicy katastrofy smoleńskiej i marsze z pochodniami, które z pewnością z tej okazji przejdą przez Polskę, odświeżą niektórym pamięć i przypomną prawdziwą twarz PiS – „Gazeta” cytuje doradcę Donalda Tuska.

Czy to jednak wystarczy, aby ponownie zdobyć władzę? – zastanawia się „Gazeta” i przypomina problemy, z którymi boryka się rząd: krytyka zmian w OFE, postawa wobec śledztwa w sprawie katastrofy smoleńskiej, rezygnacja z drogowych inwestycji czy konflikt między „obozem” Grabarczyka, a ludźmi Schetyny – czytamy w „Wyborczej”.

Czytaj więcej: wyborcza.pl/1,75248,9120621,Czy_PO_zaneci_mlodych.html

 


Samorządowcy pod lupą CBA

Biuro skontroluje najpierw analizy zeznań podatkowych ośmiu tysięcy radnych powiatowych ubiegłej kadencji, a później zajmie się też pozostałymi samorządowcami – dowiedziała się „Rzeczpospolita”.

- Chcemy się przekonać, czy wojewodowie, starostowie i przewodniczący powiatowi należycie wywiązują się z nałożonych obowiązków kontroli oświadczeń majątkowych. Chcemy też uświadomić, że weryfikacja oświadczeń to nie tylko sprawa CBA, ale zgodnie z przepisami także innych organów – mówi „Rz” Paweł Wojtunik, szef CBA.

Jak informuje „Rzeczpospolita”, na wojewodach, starostach i przewodniczących w myśl prawa spoczywa nie tylko obowiązek kontrolowania wpisywanych przez samorządowców danych o stanie majątku, ale też, w przypadku wykrycia nieprawidłowości, powiadomienie urzędu skarbowego czy CBA. To – jak ustaliła gazeta – kolejny powód planowanej przez Centralne Biuro Antykorupcyjne kontroli. – Chcemy sprawdzić, czy prawo nakazujące kontrolę oświadczeń samorządowców przez wojewodów czy starostów nie jest faktycznie martwym zapisem – „Rz” przywołuje wypowiedź szefa CBA.

Kontrola obejmie najpierw radnych poprzedniej kadencji, a następnie – jak donosi „Rzeczpospolita” – obecnych samorządowców.

Czytaj więcej:www.rp.pl/artykul/2,613472_CBA-u-samorzadowcow.html

 


Więcej zatrudniają, więcej płacą

W styczniu firmy zatrudniły 121,8 tys. nowych pracowników. To najwyższy miesięczny wzrost zatrudnienia od 15 lat. Dane okazały się dużo lepsze od prognoz ekspertów. Wzrosła też średnia pensja krajowa i wynosi 3391,59 zł – informuje „Dziennik Gazeta Prawna”.

Wraz ze wzrostem zatrudnienia, w górę idą także płace. Dynamiczna jest też – jak podaje „Gazeta Prawna” – produkcja przemysłowa, co potwierdza utrwalanie się wzrostu gospodarczego, który w kolejnych miesiącach powinien jeszcze wzrosnąć. A to – zdaniem gazety – może wymusić podwyżkę stóp procentowych w marcu i kwietniu.

- Wzrost zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw przy równocześnie utrzymującym się wysokim bezrobociu świadczy o wzroście aktywności zawodowej Polaków – ocenia sytuację na łamach „Dziennika” prof. Marek Belka, prezes NBP.

Jak informuje „Gazeta Prawna”, aktywniejsi zawodowo są ludzie młodzi oraz po 50. roku życia. To wśród nich poszukują pracowników odradzające się branże. Najwięcej zatrudniają firmy obsługujące przedsiębiorstwa oraz działające w szeroko pojętym sektorze informatycznym i komunikacyjnym. Specjalistów od marketingu w internecie, sprzedawców, twórców gier poszukują firmy otwierające profile na portalach społecznościowych.

Wzrost zatrudnienia odbija się, choć jeszcze słabo, we wzroście wynagrodzeń. W styczniu w porównaniu ze styczniem 2010 r. płace wzrosły o 5 proc. Średnia krajowa wynosi obecnie 3391,59 zł. I taki realny wzrost utrzymuje się na podobnym poziomie od kilku miesięcy – czytamy w „Dzienniku Gazecie Prawnej”.

Czytaj więcej: biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/487981,firmy_zatrudniaja_i_wiecej_placa_najwyzszy_miesieczny_wzrost_zatrudnienia_od_15_lat.html

Przegląd prasy opr. OG

 

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl