Kredyt na pogrzeb
Od 1 marca zasiłek pogrzebowy zmniejsza się z 6,4 tys. zł do 4 tys. zł, ale przedsiębiorcy pogrzebowi ani myślą schodzić z cen – alarmuje „FAKT”.
„– Ludzie będą musieli się zapożyczać – mówi nam właściciel jednego z zakładów. I bezczelnie dodaje, że można iść do banków, bo te już szykują specjalne oferty kredytów na ostatnią drogę”.
„Ile to wszystko kosztuje? Sama trumna średnio 2 tys zł – ale śmiało można powiedzieć, że górnej granicy praktycznie nie ma, bo znaleźliśmy i taką za 6 tys. zł. Przechowanie ciała w chłodni, ubranie i przygotowanie do pochówku oraz transport na cmentarz – kolejne 2 tys. zł. Jeszcze kwiaty – jeden wieniec to nawet 300 zł. W sumie rachunek za usługi samego zakładu pogrzebowego przekracza już kwotę zasiłku, który od 1 marca wyniesie tylko 4 tys. zł. A to dopiero początek wydatków! Bo jeszcze ofiara dla księdza, miejsce na cmentarzu i choćby skromny kopczyk z krzyżem – nie mówiąc o kamiennym pomniku, bo ich ceny dochodzą do kilkudziesięciu tysięcy złotych” – wylicza „Fakt”.
„Właściciel jednej z największych tego typu firm w Lublinie mówi wprost: – Dotychczasowy zasiłek starczał na styk. Nie wyobrażam sobie, żeby ktokolwiek pochował bliskiego za 4 tys. zł – stwierdził biznesmen. Ale jak mówi, zakłady pogrzebowe ani myślą obniżać swych cen. Dlaczego? – Koszty utrzymania zakładów pogrzebowych rosną, energia jest coraz droższa, VAT jest wyższy i trzeba go zapłacić na przykład od drewna na trumnę. Muszę też przecież jakoś płacić ludziom, którzy u mnie pracują. Zasiłek pogrzebowy powinien być wyższy, a nie niższy – kończy swój wywód”.
A politycy tylko współczują tej sytuacji. Poseł Tadeusz Ross (73 l.) z sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny: „- Zasiłek jest niższy ze względu na szukanie oszczędności. Obniżenie tej kwoty powinno też wpłynąć na zakłady pogrzebowe, by też zmniejszyły ceny. Nie mam danych, ile kosztuje pogrzeb w zakładzie pogrzebowym. Bardzo współczuję osobom, które będą musiały się zapożyczyć, aby pochować bliską osobę.
opr. tor
Promocja Chopina: bluzgi zamiast płaczącej wierzby
O komiksie, który miał promować Fryderyka Chopina w niemieckich szkołach, ale zamiast do uczniów, trafił do magazynu – poinformowała TVN Warszawa.
„Komiks za 30 tys. euro powstał za pieniądze ambasady w Berlinie oraz Ministerstwa Spraw Zagranicznych, ale okazał się zbyt kontrowersyjny”.
„- Jest pełen wulgaryzmów! - poskarżył się nam jeden ze stołecznych społeczników”.
"Na ch** on tam stoi?", "Gdzie jest ta ci**?", "Po ch** tu brałeś je w ogóle?, "J***ny cweloholokaust" - to tylko próbka słownictwa, którym posługują się postaci z komiksu promującego Polskę i... Fryderyka Chopina.
Bluzgi w więzieniu zamiast płaczącej wierzby”.
„Przez przypadek egzemplarz antologii "Chopin New Romantic" trafił do praskiego społecznika, który zwrócił się z nim do TVN Warszawa. - To jest kompletna kompromitacja pomysłu na promocję czegokolwiek, gdziekolwiek – oburza się Janusz Owsiany ze Związku Stowarzyszeń Praskich.
Książka składa się z kilku komiksów w dwóch wersjach językowych: polskiej i niemieckiej. Antologia miała zwieńczyć obchodzyny szczególnie hucznie w Warszawie Rok Chopinowski. Autorami prac są uznani twórcy m.in. Jakub Rebelka, Jacek Frąś, Agata "Endo" Nowicka, Grzegorz Janusz i Krzysztof Ostrowski”.
Czytaj i oglądaj: www.tvnwarszawa.pl/stolica,news,ch-k-i-quot-cweloholokaust-quot-tak-msz-promuje-chopina,76040.html
opr. tor
Rząd doleci, zwykli Polacy już nie
Znowu dostanie się ministrowi infrastruktury Cezaremu Grabarczykowi. LOT wyczarterował samoloty rządowi, a teraz sam nie ma czym wozić pasażerów – informuje "Rzeczpospolita".
„Wczoraj rano z powodu usterek samolotów PLL LOT odwołały rejsy do Hanoweru i Monachium. Przewoźnik nie był w stanie podstawić zapasowych maszyn. Po prostu ma ich za mało. To nie pierwsza taka sytuacja. W październiku z powodu problemów technicznych z Witebska nie mogła wylecieć 120-osobowa pielgrzymka rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej”.
„Rzeczpospolita” cytuje Tomasza Hypkiego, eksperta lotniczego i prezesa Agencji Lotniczej Altair: „– Embraery, którymi lata LOT, bez przerwy się psują”.
„Sytuację miał poprawić zakup ośmiu nowoczesnych maszyn - boeingów 787 dreamliner. Jednakże od trzech lat LOT nie może się ich doczekać. Pierwszą maszynę państwowy przewoźnik miał ponad dwa lata temu - w październiku 2008 r. Producent jednak już kilka razy przekładał termin oddania maszyny. Kolejny termin to początek 2012 r. Sytuacja LOT ma być omawiana na czwartkowym posiedzeniu sejmowej Komisji Infrastruktury”.
Czytaj więcej: www.rp.pl/artykul/10,616165_Rzadowy-klopot-LOT.html
opr. tor
„Nasz Dziennik”: Gdzie są miliardy
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad oraz Ministerstwo Finansów przerzucają się odpowiedzialnością za zaksięgowanie "oszczędności" z kontraktów drogowych. Czy szef rządu zlokalizuje te pieniądze? – pyta gazeta.
„Aż 16 mld zł zaoszczędziła w ostatnich dwóch latach Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad na niższych, niż szacowano, kontraktach na budowę dróg. Jednak nikt nie chce się przyznać, gdzie są te pieniądze. Według Dyrekcji, cała kwota trafiła do budżetu centralnego. Ale nic o tym nie wie Ministerstwo Finansów. - Sprzeczne stanowiska obydwu instytucji ośmieszają administrację rządową, która nie umie udzielić dokładnej i przejrzystej informacji, co się stało z owymi 16 mld zł - zauważa poseł Jerzy Polaczek (PiS), który o wyjaśnienia poprosił premiera Donalda Tuska” – informuje „Nasz Dziennik”.
Czytaj więcej: www.naszdziennik.pl/index.php
opr. tor
